Google skończy z kodami pocztowymi. Dziesięć znaków wskaże każde miejsce

Strona główna Aktualności

O autorze

Mieszkając w mieście, w którym każdy budynek i mieszkanie ma swój numer, trudno wyobrazić sobie, że można nie mieć adresu. A jednak Bank Światowy szacuje, że około połowy mieszkańców miast mieszka na ulicach bez nazwy. Jak nawigować w takim świecie? Google rozwiązał ten problem z pomocą kodów Plus Codes.

Google często podkreśla, że kolejny miliard internautów będzie pochodził z krajów rozwijających się, w których potrzeby są zupełnie inne, niż w znanym nam otoczeniu. Wiąże się to nawet z takimi wyzwaniami, jak tworzenie interfejsów dla osób posługujących się językiem, który nigdy nie dorobił się postaci pisanej (sporo o tym pisali Eric Schmidt i Jared Cohen w książce „The New Digital Age”) i dostarczanie informacji osobom, których pierwszym urządzeniem elektronicznym jest smartfon. Rozwiązanie problemu adresów i nawigacji jest jednym z wyzwań, jakie stoją przed firmą Google w Afryce czy Azji.

Łatwy, spójny i otwartoźródłowy system adresowania, nazwany Plus Codes, ma pomóc odnaleźć miejsca, których nie da się łatwo wskazać podając nazwę ulicy, numer budynku i mieszkania. Unifikacja pomoże nie tylko w miejscach, które zwyczajowo nie mają nazw ulic, ale też w krajach, które nie mają standardowego sposobu podawania adresów. Przykładem są Indie – ogromny kraj, w którym mówi się wieloma językami, a adresy podaje na kilkanaście sposobów, niekiedy opisowo.

Plus Codes składa się z 10 znaków, działa na całym świecie i można go za darmo stosować w dowolnym produkcie i usłudze. Co ważne, działa także offline. Nazwa pochodzi od znaku „+”, który znajduje się w każdym z adresów. System bazuje na podziale mapy świata na siatkę, więc miejsca znajdujące się blisko siebie będą miały podobny kod.

Jego konstrukcja jest zaskakująco prosta – 10 znaków, z których każda seria wskazuje dokładniejszą pozycję. Pierwsze 4 cyfry są kodem obszaru o promieniu około 50 km. Kolejne 6 znaków wyznacza budynek – obszar o powierzchni około 14×14m. Kod można rozszerzyć, podając znaki wskazujące położenie z dokładnością do 3 metrów, co przyda się w gęsto zabudowanych miastach i do wyznaczania konkretnych wejść większych budynków. Niestety piętra i numery mieszkań trzeba będzie podawać bardziej opisowo.

Oczywiście kody można generować, tworzyć i wyszukiwać w dowolnej sytuacji – wystarczą Mapy Google na smartfonie. Usługa ruszy najpierw w Indiach, gdzie będzie można łatwo znaleźć kod dla swojego położenia na mapie i wyszukiwać podane przez innych kody.

Kod swojego miejsca zamieszkania możecie znaleźć dzięki tej mapie. Redakcja dobrychprogramów ma według tej nomenklatury adres: 9F3V 4366+FM.

Oczywiście nie można liczyć na to, że adresacja Google'a zastąpi tradycyjne adresy. Dla osób poruszających się po miastach o wiele łatwiejsze jest podążanie wzdłuż ulicy, niż poszukiwanie w aplikacji kwadratów o konkretnych oznaczeniach. Z drugiej strony wprowadzanie nazw ulic w miastach jest kosztowne i zajmuje po kilka lat, a w wielu miejscach o mniejszej gęstości zaludnienia w zasadzie jest niemożliwe. Gdy w grę wchodzi znajdowanie miejsc bez adresu (albo nawet bez ulicy), gdy do dyspozycji mamy tylko smartfon, będzie to doskonałe wyjście. Z ciekawostek możemy dodać, że system pocztowy Republiki Zielonego Przylądka już stosuje Plus Codes przy dostarczaniu poczty.

Kody mogą przydać się także w logistyce i przy wzywaniu pomocy w sytuacjach kryzysowych. Adres mają nawet fragmenty lasów, pustyń i nieoznakowanych dróg, więc ratownicy będą mieli ułatwione zadanie, starając się znaleźć poszkodowanych.

© dobreprogramy

Komentarze