Google uruchomi we wtorek rejestrację domen .dev – propozycja dla programistów. Jest drogo

Strona główna Aktualności

O autorze

Już we wtorek 19 lutego ruszy rezerwacja domen wysokiego poziomu .dev, skierowanych do programistów i firm zajmujących się tworzeniem oprogramowania. Wprawdzie specjalistyczną domenę będzie mógł zarejestrować każdy, ale na najciekawsze adresy nie ma co liczyć. Zarządca, firma Google, liczy sobie ekstra za prawo do pierwokupu.

Dystrybucja została podzielona na fazy wczesnego dostępu, a darmowa rezerwacja możliwa będzie dopiero od 28 lutego. Chętni na uzyskanie pierwszeństwa zapłacą i to słono.

W dniach 19-20 lutego, na otwarcie sprzedaży, opłata rezerwacyjna wyniesie 11,5 tys. dol. Idąc dalej, w kolejnych 48-godzinnych cyklach będzie to, odpowiednio: 3,5 tys. dol. oraz 1,15 tys. dol. Następnie w dniach 22-25.02 cena spadnie do 350 dol., w dniach 25-28.02 natomiast – 125 dol. Wreszcie, po wygaśnięciu okresu wczesnego dostępu, rezerwacja stanie się bezpłatna.

Przy czym niezależnie od uiszczonej, lub nie, opłaty rezerwacyjnej utrzymanie domeny .dev to koszt rzędu 12 dol. rocznie. Choć firma z Mountain View zastrzega jeszcze w opisie usługi, że opłaty za domenę premium „mogą być inne”. Nie wiadomo jednak, co dokładnie to oznacza.

Ponadto należy pamiętać, że rezerwacja jest możliwa tylko dla osób posiadających adres rozliczeniowy w jednym z 15 krajów oficjalnie uwzględnionych w usłudze Google Domains. Polski na tej liście nie ma, aczkolwiek z ograniczeniem nietrudno się uporać, prosząc o pomoc znajomego pracującego na przykład w Wielkiej Brytanii. (Weryfikowany jest tylko adres rozliczeniowy).

Okazja dla handlarzy domen

O ile patrząc z perspektywy osób prywatnych i małych przedsiębiorców, ceny wczesnej rezerwacji wydają się zaporowe, o tyle z całą pewnością ucieszą się handlarze domen. To w dalszym ciągu bardzo intratny biznes, co pokazuje chociażby przypadek domeny Shoes.com, sprzedanej w 2017 roku za 9 mln dol. W tym kontekście 11,5 tys. dol., jakie życzy sobie Google, to wręcz okazja.

A nie jest to wcale najbardziej spektakularny przykład domenowego biznesu. Za rekordową pod tym względem domenę CarInsurance.com w 2010 roku zapłacono 49,7 mln dol.

© dobreprogramy