r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google znów może skanować e-maile w Gmailu. Czy Gmail Man powróci?

Strona główna AktualnościINTERNET

Jeszcze w tym roku Google przestanie „czytać” maile w usłudze Gmail. Obietnica ta zostanie dotrzymana, ale na jak długo? Google rozważa wznowienie przeglądania maili w przyszłości, wszystko by sprostać zmieniającym się wymaganiom i najpewniej również by usługa stawała się lepsza.

W czerwcu dowiedzieliśmy się, że Gmail nie będzie już wykorzystywany w celu personalizacji reklam. Algorytmy Google'a przestaną skanować pocztę użytkowników i reklamy nie będą już dobierane do treści wysyłanych i odbieranych maili. Nie oznacza to jednak kroku Google w kierunku zapewnienia użytkownikom większej prywatności, firma ma bowiem dziś lepsze i dokładniejsze narzędzia do zbierania danych.

Jak informuje Ars Technica, ujawnione dokumenty sądowe sugerują, że rezygnacja z czytania maili może być tylko czasowa. Google po ogłoszeniu, że przestanie skanować maile użytkowników w celach reklamowych, zgodził się rozstrzygnąć postępowanie dotyczącego naruszenia prywatności użytkowników. Sąd miał rozpatrzyć sprawę, czy czytanie maili można uznać za nielegalne podsłuchiwanie. Oskarżenie zostało wstępnie zatwierdzone. Jednakże umowa będzie wiązała Google wyłącznie na trzy lata.

r   e   k   l   a   m   a

Google deklaruje, że nie zamierza po zakończeniu okresu ugody wznawiać śledzenia użytkowników. Jednakże jeśli architektura czy inne elementy techniczne związane z dostarczaniem poczty elektronicznej na dużą skalę ewoluują, to firma w celu zapewnienia swym użytkownikom nowoczesnych rozwiązań, może powrócić do skanowania maili.

Wróćmy jednak do obecnej sytuacji Gmaila. Nie będzie on skanowany w celach reklamowych, ale nie oznacza to, że Google całkowicie wycofuje się ze sprawdzania poczty. Będzie ona wciąż analizowana, ale już w celach wykrywania spamu i złośliwego oprogramowania, a także by dostarczyć użytkownikowi lepszych sugestii w funkcji automatycznych odpowiedzi.

Co więcej, reklamy w Gmailu nadal będą się pojawiać. Jak wspomnieliśmy na wstępie, Google ma dziś inne narzędzia do zbierania danych i to właśnie one będą wykorzystywane. Reklamy, które zobaczymy w Gmailu nie będą owszem dobrane na podstawie treści wiadomości, ale wykorzystane zostaną dane zgromadzone z innych usług, w tym chociażby naszych preferencji na YouTube.

Tak, Google jak najbardziej może powrócić do czytania maili i to oczywiście nie by dostarczyć lepszych reklam, a udoskonalić swoją usługę – przynajmniej tak może brzmieć oficjalna informacja. Jeśli tak się stanie, to Microsoft będzie mógł powrócić do filmików z listonoszem Gmail Man, lubiącym czytać cudzą korespondencję i którego możecie zobaczyć powyżej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.