reklama

Hemlis przechytrzy służby specjalne?

Strona główna Aktualności

O autorze

Z wykształcenia dziennikarz prasowy, prywatnie miłośnik nowych technologii, które mają ułatwiać codzienne życie. Jako niereformowalny fan rozrywki komputerowej, zaangażowany w społeczność gier Valve.

Afera, jaka rozpętała się po ujawnieniu amerykańskiego programu PRISM, uświadomiła wielu internautom fakt, że w ten czy inny sposób większość z nas znajduje się „na podsłuchu”. Nie tylko bowiem Stany Zjednoczone sprawowały nadzór nad komunikacją — według niepotwierdzonych informacji podobne kroki mogły podjąć rządy Francji i Niemiec, a to pewnie jeszcze nie koniec listy. Nic więc dziwnego, że pojawiła się potrzeba opracowania bezpiecznej i w pełni prywatnej metody porozumiewania się. Rozwiązaniem tego problemu zajął się Peter Sunde, współzałożyciel The Pirate Bay, razem ze swoimi kolegami — Linusem Olssonem i Leifem Högbergiem.

Trójka programistów zbiera pieniądze na Hemlis — aplikację mobilną, której najważniejszą cechą ma być zastosowanie szyfrowania end-to-end (jej nazwa oznacza w języku szwedzkim „sekret”). Nikt nie będzie mógł was podsłuchać. Nawet my — przekonuje Sunde. Wymagana kwota 100 tys. dolarów zostanie przeznaczona na stworzenie wersji dla iOS i Androida oraz zbudowanie infrastruktury niezbędnej do działania usługi. Twórcy jednocześnie nie wykluczają, że w przyszłości Hemlis pojawi się także na innych platformach, ale będzie to zależeć od szczodrości użytkowników aplikacji. Będzie ona bowiem dostępna za darmo, w dodatku bez reklam, a Sunde i spółka obiecują, że nie będą sprzedawać żadnych informacji innym firmom. W tej sytuacji jedyną formą zarobku będą mikrotransakcje, dzięki którym użytkownik będzie mógł wzbogacić okrojoną bezpłatną wersję np. o możliwość przesyłania zdjęć.

Zainteresowani rozwojem projektu internauci mogą wesprzeć twórców, wpłacając na ich konto dowolną kwotę za pomocą Paypala, Flattra lub Bitcoinów. Wpłata minimum pięciu dolarów jest równoznaczna z otrzymaniem dwóch kodów, które odblokują wszystkie możliwości aplikacji, a za cenę dziesięciu dol. można zdobyć pięć kodów i dodatkowo zarejestrować jedną nazwę użytkownika jeszcze przed premierą Hemlis. Twórcy przewidzieli też wyższe progi (25, 50 i 500 dol.), które mają przybliżyć ich do uzbierania niezbędnej kwoty. Choć Sunde z kolegami obiecują, że zwrócą pieniądze jeśli nie uda im się osiągnąć założonego progu, jest to raczej mało prawdopodobny scenariusz — w ciągu 21 godzin na ich konto wpłynęło już ponad 36 tys. dolarów.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama