r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Herezje GNOME: kosz w nowym Ubuntu powędruje na pulpit, jak w Windowsie

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Gdzie jest śmietnik? Zdecydowana większość Polaków odpowie zapewne – „pod zlewozmywakiem”. Życie jest proste, graficzne interfejsy użytkownika już nie. Metafora śmietnika, wykorzystywana do przechowywania niepotrzebnych, lecz jeszcze nieusuniętych plików, w Ubuntu długo szukała swojego miejsca. Ostatnia decyzja projektantów Canonicala, przerabiających GNOME na potrzeby tego systemu, wysyła ją tam, gdzie jest od początku na pulpicie Windowsa. Kolejny krok na drodze do „deosyxyfikacji” interfejsu użytkownika tego popularnego linuksowego systemu?

Komputerowy kosz na śmieci pojawił się po raz pierwszy na ekranie komputera Lisa w 1983 roku, pod nazwą „Wastebasket” – była to po prostu ikona specjalnego katalogu, leżąca na pulpicie. Microsoft kosz na śmieci wynalazł dopiero w następnej dekadzie, wraz z Windowsem 95. Tam nosił nazwę „Recycle bin” (mimo że z recyklingiem nic to wspólnego nie miało) i też był po prostu specjalnym folderem na pulpicie systemu.

W 2000 roku Apple pokazało jednak system Mac OS X, w którego interfejsie kosz z jakiegoś powodu zostaje skierowany do systemowego Docka. Inspirujący się interfejsem z Cupertino deweloperzy GNOME również więc uznali, że właściwym miejscem dla kosza jest nie pulpit, lecz jeden z systemowych paneli.

r   e   k   l   a   m   a

Tak też zaczęło swoją historię z koszem Ubuntu, które już w swojej pierwszej wersji 4.10 umieściło go w prawym dolnym rogu, na panelu GNOME. Oczywiście nie był to już zwykły skrót do katalogu, lecz applet, mała aplikacja zawierająca tzw. kontrolkę Bonobo, coś na wzór technologii OLE znanej z Windows. Tak było z kolejnymi wydaniami, aż do Ubuntu 10.10 – zmieniały się style graficzne, coraz więcej było inspiracji Mac OS-em X w pulpicie systemu Canonicala, ale kosz pozostawał na dolnym panelu, robiącym przy okazji za windowsowy przełącznik zadań.

Zaprezentowane wraz z Ubuntu 11.04 nowe środowisko Unity wywróciło pulpit… no może nie do góry nogami, ale na pewno przewróciło go na bok. Na sztywno ustawiony przy lewej krawędzi Unity Launcher, zawierał teraz kosz na lewym dolnym rogu ekranu, bez możliwości przemieszczenia poza ów panel-dock-launcher, czy jak tam nie nazwać tego elementu interfejsu.

13 lat po umieszczeniu Kosza na panelu, projektanci Canonicala pracujący nad oficjalną sesją GNOME Ubuntu wyrzucają go jednak na pulpit. W międzyczasie bowiem ze standardowego GNOME Shella kosz w ogóle zniknął – był najwyraźniej za mało abstrakcyjny jak na gusta projektantów, nie znalazło się dla niego miejsce w tym bocznym docku-launcherze ekranu podglądu aktywności, a wprowadzenie ikony na pulpit wydawało się herezją. Jak wiadomo bowiem, pulpit służy wyłącznie do wyświetlania pięknych tapet. Jak ktoś chce znaleźć skasowane pliki, niech skorzysta z menedżera plików Nautilus.

Projektanci Ubuntu to jednak gnomowi heretycy. Wiadomo już, że ich sesja nie będzie taka sama, jak wersja „waniliowa”, znana np. z Fedory. Inne kolory, normalne trzy widżety okna zamiast tylko jednego (ale znów po prawej stronie, jak w Windowsie). W końcu zaś – normalne obiekty-ikony na pulpicie. Jedną z tych ikon będzie ikona kosza, na pulpicie mniej więcej tam, gdzie oczekiwałby jej użytkownik Windowsa.

Za wcześnie jeszcze by powiedzieć coś więcej o ergonomii przerobionego przez projektantów Canonicala GNOME Shella – finalna wersja tej „niewaniliowej” sesji pojawi się w październiku tego roku. Niemniej jednak już teraz widać, że będzie to taki ni pies, ni wydra, do niczego niepodobne UI, które w równym stopniu będzie rzucało wyzwanie nawykom wszystkich innych systemów, tak by nikt nie czuł się uprzywilejowany.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.