r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Hosting z Windows Serverem mocno podrożeje, Microsoft stawia na chmurę

Strona główna AktualnościBIZNES

Microsoft najwyraźniej zapatrzył się w politykę licencyjną Oracle i robi co może, by jego biznesowi klienci przeszli na korzystanie z usług w chmurze, zamiast sięgać po hosting z Windows Serverem. Nowe warunki licencjonowania i nowe ceny dla Windows Servera 2016 sprawiają, że hosting Windows staje się wyborem tylko dla mających zbyt wiele pieniędzy.

Zeszłoroczny debiut Windows Servera 2016 przyniósł niemiłe zaskoczenie dla użytkowników tego systemu. Microsoft zmienił model licencjonowania tego produktu, zarówno dla edycji Standard jak i Datacenter, przechodząc na płacenie od „dwupaka” rdzeni procesora. W erze wciąż rosnącej liczby rdzeni w procesorach zarówno Intela jak i AMD, oznacza to w praktyce wzrost wydatków – minimalna opcja jaką zresztą można było wziąć obejmowała 8 licencji rdzeni na fizyczny procesor i minimum 16 licencji rdzeni na serwer.

Od stycznia 2019 roku te same zasady licencjonowania zaczną obejmować Windows Servera 2016 w ofertach firm hostingowych, korzystających z licencji typu SPLA (Service Provider Licensing Agreements). Nowy model licencjonowania na rdzeń wszystko zmienia. The Register otrzymał w tej sprawie informacje od firm działających na brytyjskim rynku – warto się im przyjrzeć, gdyż ceny obowiązujące u nas ulegną analogicznym zmianom (dane o polskich cenach wzięliśmy z cennika firmy OVH).

r   e   k   l   a   m   a

Do tej pory klient korzystający z jednej licencji na procesor płacił za edycję Datacenter 77,26 funta miesięcznie (w Polsce – 566 zł). Za dwa hosty, z możliwością uruchomienie nieograniczonej liczby maszyn wirtualnych, płaciło się 154,52 funta (w Polsce – 1131 zł). Za sześć fizycznych serwerów w wersji Standard na sześciordzeniowych CPU płaciło się 66,78 funta (w Polsce – 522 zł).

Licencjonowanie od rdzenia sprawi, że dwa hosty na edycji Datacenter z nieograniczoną liczbą maszyn wirtualnych będą kosztowały niemal dwukrotnie drożej – 308,96 funta miesięcznie (to łącznie 16 licencyjnych paczek 2-rdzeniowych). Tak samo dwukrotny wzrost cen zobaczymy dla sześciu fizycznych serwerów na edycji Standard na sześciordzeniowych CPU – zapłaci się 133,44 funta miesięcznie (łącznie 48 licencyjnych paczek 2-rdzeniowych).

Dodatkowo należy spodziewać się wzrostów cen do 10% dla licencji SAL, oraz samego oprogramowania Windows Server w edycjach Standard, Essentials i Datacenter, do 10% dla pakietów SQL Server Standard Core i Enterprise Core oraz SQL Server Web Edition i Standard Edition SAL, a także wzrostów cen od 5% do 7% dla pakietów Core Infrastructure Server Suite w edycjach Standard oraz Datacenter.

Jedna z firm hostingowych, która chciała zachować anonimowość mówi, że Microsoftowi chodzi o forsowanie własnych rozwiązań chmurowych, nawet jeśli odbędzie się to kosztem biznesowych użytkowników, czy też wszystkich tych potrzebujących dużej mocy obliczeniowej. Zostaną oni zmuszeni do przeprojektowania swoich rozwiązań, tak by uniknąć nieuzasadnionych niczym wzrostów cen.

O ile jednak klienci jakoś sobie pewnie poradzą, to samym firmom hostingowym pozostanie zwijać biznes związany z serwerami działającymi pod kontrolą oprogramowania Microsoftu. Nie jest bowiem tak, że mogą one w jakikolwiek sposób zneutralizować podwyżki cen wynikające ze wzrostu kosztów licencjonowania – na samych licencjach nic nie zarabiają, właściwie to pracują jako darmowi poborcy opłat dla Microsoftu. Nowy model licencjonowania, zmuszający poważnych klientów do przeniesienia się do chmury Azure, oznacza, że nie będą mogli zaoferować swoim niczego konkurencyjnego w tej cenie, a więc de facto klientów tych stracą.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.