Huawei: 5G to idealne rozwiązanie na czas pandemii

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

Podczas gdy na całym świecie regularnie rozpoczynane są kolejne debaty o tym, czy technologia 5G szkodzi zdrowiu, czy nie, jeden z głównych zainteresowanych postanowił zagrać światoburczo. Huawei, bo o nim tu mowa, wraz z brytyjską firmą Deloitte, świadczącą usługi m.in. z zakresu doradztwa przy budowie sieci, przygotowali intrygujący abstrakt. Dokument porusza kwestię, jak 5G mogłoby pomóc w zwalczaniu pandemii koronawirusa.

Jak zauważają autorzy, na dzień 16 marca w Chinach stwierdzono ponad 81 tys. zakażeń wirusem SARS-CoV-2. I mowa tu wyłącznie o osobach uznanych oficjalnie za chore, a nie w danym momencie diagnozowanych czy objętych prewencyjną kwarantanną.

Gdyby zechcieć zamknąć wszystkie przypadki w jednym, centralnym systemie big data, zapewniając przy tym każdemu pacjentowi stały monitoring i możliwość zdalnej konsultacji lekarskiej, istniejącej infrastrukturze zabrakłoby pojemności. Tymczasem, zdaniem Deloitte, efektywna komunikacja i wymiana danych są niezbędne do opanowania epidemii. Tu raz jeszcze pada przykład Chin, gdzie do monitoringu rozwoju koronawirusa wykorzystano m.in. sztuczną inteligencję.

Pacjenci przewożeni karetkami bywali badani już na etapie transportu, a dane, m.in. z systemów obrazowania termicznego, od razu mogły trafić na biurko lekarza prowadzącego. Były także błyskawicznie wprowadzane do wszelkich rejestrów, czy to w docelowym szpitalu czy w pekińskiej centrali. W efekcie lekarze niemalże w czasie rzeczywistym kontrolowali sytuację, otrzymując ważne ostrzeżenia, np. o zwiększeniu liczby zachorowań w danym regionie.

Jak w kinie Sci-Fi

Deloitte w swej wizji jeszcze rozszerza ten system, wskazując, że 5G daje możliwość, aby zastosować go globalnie. Wtedy równie szybko, co lekarze z Pekinu, o zakażeniach w swoim rejonie dowiadywałby się każdy lekarz na Ziemi. Społeczeństwo otrzymywałoby regularny przekaz, a służby i firmy w zagrożonych regionach – wczesne ostrzeżenie. Pojawia się nawet pomysł, że działająca w chmurze sztuczna inteligencja zastąpiłaby część spośród odesłanych na urlop pracowników.

Nie ukrywajmy, wszystko to brzmi niczym scenariusz filmu Sci-Fi. Z drugiej jednak strony – konia z rzędem temu, kto 20 lat wstecz odważył się powiedzieć, że kiedyś będziemy nosili wydajne centra multimedialne, z dostępem do sieci globalnej i wysokiej jakości aparatem fotograficznym, w kieszeni kurtki. Osobiście argumenty Deloitte i Huawei'a jestem w stanie przyjąć.

© dobreprogramy
s