Huawei instaluje ten system na swoich laptopach. Czym jest Linux Deepin?

Strona główna Aktualności
Deepin na moim laptopie
Deepin na moim laptopie

O autorze

Windows 10 i Windows 7 to najpopularniejsze systemy świata. Po co alternatywa? Wszystko przez wojnę gospodarczą. Chiński koncern Huawei może mieć utrudniony dostęp do amerykańskich produktów, w tym do systemu Windows. Produkuje go Microsoft – jedna z największych firm IT w Stanach Zjednoczonych.

Windows od lat jest instalowany na prawie wszystkich laptopach i komputerach stacjonarnych świata. Nie jest jednak jedynym systemem, z którym można kupić laptopa. Apple sprzedaje MacBooki z systemem macOS, a Huawei w Chinach wprowadził na rynek laptopy z systemem Deepin.

Czym jest Deepin? Czym jest Linux?

Linux, a w zasadzie GNU/Linux, to system rozwijany jako otwarte oprogramowanie. Oznacza to, że każdy chętny może zajrzeć w kod źródłowy, dowiedzieć się, jak powstaje, poprawiać błędy i przyłączyć się do rozwijania go. Można też stworzyć własną wersję. Tak powstał Android, z którego na pewno korzystałeś na smartfonie.

Obecnie przy Linuxie pracują zarówno hobbyści, jak i największe firmy IT – Microsoft, Google, Intel, IBM, a także Huawei.

Linux jest dostępny w wielu odmianach (dystrybucjach), zwykle w pełni za darmo. Najczęściej jest używany w centrach danych i na serwerach, ale powstało też kilka dobrych dystrybucji do używania w domu i biurze. Deepin, instalowany przez Huawei na laptopach Matebook, jest jedną z nich.

Tak wygląda Pulpit "systemu Huawei"

Deepin jest uznawany za bardzo ładny system. Być może jest to najładniejsza dystrybucja Linuxa, jaką możesz przetestować. Choć tworzy go prywatna firma z Chin, jest dostępny za darmo na całym świecie. Został dobrze przetłumaczony na wiele języków, w tym na polski. Autorzy zarabiają na płatnym wsparciu dla klientów biznesowych.

Menu z programami można obsługiwać na dwa sposoby. Domyślnie lista wygląda jak na urządzeniach mobilnych. Jeśli wolisz coś podobnego do "Menu Start" z Windowsa, możesz przełączyć się do takiego widoku.

Wszystkie ustawienia zostały zebrane na bocznym panelu, podobnym do obszaru powiadomień Windowsa 10. Dolny dock (tak nazywa się ten typ paska) zaś pełni podobne funkcje paska zadań Windowsa – zobaczysz tu włączone programy, swoje skróty i niektóre powiadomienia. Możesz też rozciągnąć go na całą szerokość ekranu, by wyglądał jak pasek Windowsa. Deepin może pracować w trybie dziennym lub nocnym. Moim zdaniem to, jak wygląda i zachowuje się Deepin, nie odstaje od popularnego Windowsa. Momentami nawet wygrywa wygodą użytkowania i przejrzystością ustawień.

Jakie programy dostanę z Deepinem?

Podobnie jak Windows, Deepin jest instalowany z zestawem podstawowych aplikacji. Niektóre z nich na pewno znasz z Windowsa, spora część powstała specjalnie dla Deepina. Oto pełna lista:

  • Przeglądarka Google Chrome
  • Klient poczty Thunderbird
  • Menedżer plików (bardzo prosty, ale czytelny)
  • Przeglądarka zdjęć (niestety bez możliwości edycji)
  • Odtwarzacz filmów i odtwarzacz muzyki
  • Edytor tekstu (bardziej złożony niż Notatnik)
  • Pakiet biurowy WPS Office (musiałam sama ściągnąć polski słownik)
  • Łatwe skanowanie
  • Przeglądarka dokumentów i plików PDF
  • Podstawowy kalkulator
  • Kalendarz (bez możliwości planowania dnia)
  • Dyktafon
  • Narzędzie do robienia zrzutów ekranu i dodawania do nich opisów
  • Program do nagrywania pulpitu
  • Proste skanowanie oraz programy do drukowania i skanowania w chmurze
  • Monitor systemu
  • GParted (program do formatowania dysków, tworzenia partycji itp.)
  • Sklep z aplikacjami
  • Terminal (do pracy z linii poleceń, na początku nie będzie ci potrzebny)

Na pewno zauważyłeś, że czegoś brakuje. Deepin świeżo po instalacji nie ma odpowiednika Painta ani aplikacji Zdjęcia. Tu na pomoc przychodzi sklep z aplikacjami. Znajdziesz w nim bardzo dobry program Pinta, który doskonale zastąpi windowsowskiego Painta czy popularny program Paint.NET. Do kolekcjonowania i obróbki zdjęć polecam łatwy w obsłudze program Digikam.

Co działa? Co nie działa?

Moje pierwsze wrażenia z korzystania z Deepina są bardzo dobre. System nie ma żadnego problemu z wydajnością i chłodzeniem laptopa. Typowe buszowanie po internecie, pisanie i słuchanie muzyki zdają się obciążać procesor mniej niż pod Windowsem na tym samym sprzęcie. W efekcie laptop jest zauważalnie cichszy i działa płynniej (dodam, że Deepin działa na wolniejszym dysku niż Windows). Plus dla Deepina!

Jak Deepin poradzi sobie ze sprzętem? Nie znalazłam żadnego urządzenia USB, którego Deepin nie rozpozna prawidłowo (czytnik kart SD, dysk, kamera, klawiatura, karta dźwiękowa, pad do grania, karta sieciowa). Ku mojemu zaskoczeniu od razu połączył się z myszką Bluetooth i bezprzewodowymi słuchawkami. Jedynie wbudowana kamerka na początku nie chciała współpracować, sterownik znalazłam metodą prób i błędów, czego nie polecam.

Dźwięk przez wiele lat był piętą achillesową Linuxa. Deepin na szczęście nie ma żadnych problemów z filmami, grami, muzyką i powiadomieniami. Bez obaw możesz włączyć wszystko na raz, jeśli sobie tego życzysz. Ponadto system bezbłędnie przełącza się między zewnętrzną kartą dźwiękową, słuchawkami Bluetooth i wbudowanymi głośnikami laptopa.

Zewnętrzny monitor przysporzył mi nieco problemów. Musiałam się przelogować, by tapeta z kolibrem pojawiła się na obu ekranach. Niektóre programy umieszczają też na drugim ekranie swoje okna dialogowe, robią to też niektóre gry. Na osłodę dodam, że regulacja jasności ekranu została sprytnie rozwiązana na obu ekranach. Wbudowany ma regulowane podświetlenie, a na zewnętrznym po prostu kolory są przygaszane. Do pracy w nocy jest oczywiście filtr niebieskiego światła.

Drukarkę i skaner podłączam do domowego Wi-Fi. Deepin nie przeprowadzał żadnej konfiguracji – drukarka po prostu pojawiła się w menu drukowania programów. Aplikacja do skanowania również od razu wykrywa skaner w sieci.

Skoro o sieci mowa, sporo osób musi wykorzystywać VPN (wirtualna sieć prywatna) do pracy zdalnej. Jestem jedną z nich i ku mojemu zaskoczeniu nie miałam żadnych problemów z ustawieniem połączenia do sieci dobrychprogramów i Wirtualnej Polski. Działają też takie drobiazgi jak regulacja jasności podświetlenia klawiatury i przyciski multimedialne.

Miałam jednak trochę problemów. Gładzik w moim laptopie zachowuje się lepiej pod Windowsem. Deepin zdecydowanie za często interpretuje pociągnięcie palcem jako kliknięcie. Miałam też problem z zarządzaniem energią – z nieznanego mi powodu w laptopie dopiero po dwóch dniach zaczęła prawidłowo działać funkcja "usypiania". Jestem jednak przekonana, że Huawei dopracuje te funkcje dla swoich laptopów.

W co mogę zagrać na Deepinie?

Spokojnie, nie zostaniesz na Deepinie bez gier. Steam, czyli najpopularniejszy sklep z grami, zadbał o klienta swojej usługi. Jeśli masz tam konto i gry, na pewno część z nich będzie dostępna na Linuxie. W tytułach, które lubię, nie miałam żadnych problemów z obsługą grafiki i efektami… oczywiście na miarę możliwości mojego leciwego laptopa.

Do grania korzystam z kontrolera Steam, do którego musiałam sama doinstalować sterownik. Po instalacji działa bez zarzutu – nawet lepiej niż na Windowsie, gdzie zauważam czasem opóźnienia.

Na Linuxa nie ma za to klientów innych, popularnych sklepów z grami: Epic Games, Origin, Battle.net ani uPlay. W sklepie z aplikacjami Deepina znajdziesz za to program Play on Linux, dzięki któremu uruchomisz sporo gier z Windowsa i DOS-a. Kopalnią dobrych, choć nie zawsze nowych gier dla Linuxa, jest polski sklep GOG.com. Można tam kupić między innymi Wiedźmina, który ma wersję dla Linuxa.

Filmy, grafika, projektowanie – czy są do tego programy?

Pora zadać ważne pytanie: czy Deepin zastąpi Windowsa? Zależy, czego od niego wymagasz. Wiele popularnych programów jest dostępnych tylko dla Windowsa i nic na to nie poradzimy.

Zapytałam znajomych, jakich programów używają w pracy i w domu. Z odpowiedzi prawie 30 osób wybrałam najczęściej powtarzające się programy i znalazłam dla nich zamienniki. Niemal wszystkie znajdziesz w sklepie z aplikacjami Deepina.

ZadanieWindowsDeepin
GrafikaAdobe Photoshop, Affinity PhotoKrita, GIMP. Niestety żaden z nich nie zastąpi Photoshopa w pełni
FotografiaAdobe Lightroom, DxO Optics ProRawTherapee, Darktable
Grafika wektorowaAdobe Illustrator, CorelDRAWInkscape (nie jest najlepszy, ale da się z nim żyć)
Projektowanie CADAutoCAD, Fusion360, SketchUpFreeCAD, LibreCAD, Sweet Home 3D (projektowanie wnętrz), jest też kilka CAD-ów dla elektroników. Żaden nawet nie stał obok AutoCAD-a
MalowanieArtRage Studio, Corel PainterMyPaint, Krita (Corel Painter nie ma sobie równych)
Montaż filmówAdobe Premiere Pro, DaVinci Resolve, Power DirectorOpenShot, DaVinci Resolve możesz zainstalować ze strony producenta
Modelowanie 3DMaya, 3ds MaxBlender (ma nietypowy interfejs, ale ogromne możliwości)
BiuroMicrosoft OfficeWPS Office, LibreOffice (nie mają tak dobrego arkusza kalkulacyjnego, jak Excel)
Skład tekstuAdobe InDesignScribus (możesz zainstalować z pomocą programu Synaptic
Porządkowanie systemuCCleaner, Revo UninstallerStacer
Menedżer plikówTotal CommanderDouble Commander
Menedżer hasełKeePass, LastPassKeePass
Udostępnianie muzyki i filmówPlexKodi (nie do końca to samo, ale polecam)

Jednego możesz być pewny: na Deepina na pewno nie zabraknie aplikacji dla programistów i administratorów. Przy tym tylko nieliczne programy są płatne, co jest ogromną zaletą tego systemu.

Przekonałaś mnie. Mogę go przetestować?

Oczywiście! Deepin jest darmowy i możesz go zainstalować na swoim komputerze w każdej chwili. By to zrobić, musisz mieć pod ręką pendrive (starczą 4 GB) i nagrać na niego instalator Deepina (możesz to zrobić bardzo łatwym programem Rufus).

Zanim się do tego zabierzesz, koniecznie zrób kopię zapasową swoich plików. Najlepiej zrobisz, jeśli użyjesz innego dysku niż do instalacji Windowsa. Podczas pisania tego artykułu korzystałam z dysku podłączonego przez USB, by nie doszło do jakiejś katastrofy.

Gdy będziesz gotów, uruchom komputer ponownie, wybierając swój pendrive jako dysk startowy. Dalsze kroki są prostsze niż instalacja Windowsa.

Teraz ty też możesz poczuć, jak to jest korzystać z laptopa Huawei dostępnego tylko na chińskim rynku. Pracuję na Deepinie trzeci dzień i mam coraz większą nadzieję, że Huawei MateBooki z systemem Deepin dotrą też do Polski.

© dobreprogramy