Huawei nie stracił jeszcze wszystkiego. Belgia i Niemcy nie blokują 5G

Strona główna Aktualności
Niemcy i Belgowie przyznają, że nie ma powodów do obaw /fot. GettyImages
Niemcy i Belgowie przyznają, że nie ma powodów do obaw /fot. GettyImages

O autorze

Zarówno rząd belgijski jak i niemiecki zadeklarował, że nie ma najmniejszych powodów, aby zrywać czy blokować współpracę z Huawei w kwestii budowy sieci 5G. Oba komunikaty padły kilka dni po tym, jak rząd Wielkiej Brytanii powołując się na deklarację Stanów Zjednoczonych, zablokował możliwość współpracy lokalnym operatorom z chińskim dostawcą infrastruktury sieci 5G.

"Nie ma powodu, aby być bardziej rygorystycznym. Analiza ryzyka wykazała, że jesteśmy bezpieczni" - mówił Philippe De Backer dla dziennika De Standaard. W Niemczech natomiast decyzja w temacie dopuszczenia konkretnych dostawców infrastruktury sieci 5G nie została jeszcze podjęta. To samo dotyczy nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie IT oraz o telekomunikacji, które utknęły w parlamencie.

Niemieccy politycy już w tym momencie zastrzegają, że nie ma powodu, aby odrzucać współpracę z firmą Huawei. "Podjęliśmy wszelkie środki ostrożności, aby stosować tylko godne zaufania technologie. Naszym zdaniem nie ma powodu, by wykluczyć Huawei na wczesnym etapie" - mówił prezes niemieckiej agencji ds. sieci Jochen Homann w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Homann uzasadnił swoje stanowisko katalogiem bezpieczeństwa, opracowanym przez Agencję ds. Sieci wraz z Federalnym Biurem ds. Bezpieczeństwa Technologii Informacyjnych i inspektorem ochrony danych. Według niego wymagania zapewniły, że wszyscy dostawcy dostarczają niezawodną technologię, a katalog jest gotowy i wystarczający do kontroli bezpieczeństwa.

Brytyjczycy wraz z Amerkanami przeciwko Huawei

14 lipca Izba Gmin Wielkiej Brytanii poinformowała o zablokowaniu współpracy z firmą Huawei. Na mocy nowej ustawy, do 31 grudnia 2020 roku mają ustać wszelkie prace montażowe, ale póki co zakaz dotyczy tylko infrastruktury sieci 5G. Zamiast Huawei, operatorzy najprawdopodobniej będą musieli zwrócić się do firm Nokia i Ericsson. 

Sporo nadajników zostało w Wielkiej Brytanii już zamontowanych. Decyzją rządu wszystkie urządzenia mają zostać poddane demontażowi maksymalnie do 2027 roku. Eksperci sądzą, że pod względem rozwoju sieci 5G, Wielka Brytania cofnie się w czasie o około rok. Co więcej, rząd zapowiada wzięcie na celownik również internetu szerokopasmowego, a konkretniej rozwiązań światłowodowych od Huawei.

© dobreprogramy
s