IEM 2020 z cofniętym pozwoleniem na organizację imprezy masowej. Co dalej z wydarzeniem?

Strona główna Aktualności
IEM 2020 bez publiczności (fot. Materiały prasowe)
IEM 2020 bez publiczności (fot. Materiały prasowe)

O autorze

Wojewoda Śląski odebrał Intel Extreme Masters 2020 status imprezy masowej, zakazując udziału publiczności. Tłumaczenia organizatorów, jakoby mieli zwrócić szczególną uwagę na zagrożenie koronawirusem, nie pomogły. Impreza w formie turnieju gier i targów sprzętu komputerowego odbędzie się, ale wstęp na jej teren uzyskają tylko zawodnicy oraz prasa. A patrząc na minione edycje, gości mogło być nawet 174 tys.

Koronawirus zaraził już ponad 82 tys. osób, a wywoływany przez niego COVID-19 przyczynił się do śmierci ponad 2800. Rykoszetem oberwała też niemal każda możliwa branża świata - w tym technologiczna i gamingowa. Odwołano MWC 2020, największe targi technologii mobilnych na świecie. Kolejni wystawcy odmawiają przyjazdu na targi PAX East czy GDC (konferencja dla twórców gier).

Już parę dni temu załoga Intela zrezygnowała z osobistego uczestnictwa na IEM 2020, czyli imprezy, której patronuje. Spekulowało się, jakie są w ogóle losy całego Intel Extreme Masters. Rano 27 lutego pojawiła się informacja o możliwości odwołania imprezy oraz ogłoszenie ESL (organizatora zawodów esportowych) o wdrożeniu specjalnych środków zapobiegawczych. Niestety spełnia się czarny scenariusz - choć nie najczarniejszy.

Co oznacza te decyzja?

IEM 2020 nie jest odwołany, stanowisko ESL

Brak udziału publiczności nie oznacza, że imprezy nie będzie. IEM 2020 ma trwać od piątku 28 lutego do niedzieli 1 marca. Na miejscu są już esportowe drużyny "CS:GO" i "StarCrafta II" z całego świata. Zjechały się też dziesiątki wystawców, którzy mają już przygotowane stoiska na IEM Expo - czyli targach towarzyszących esportowym finałom ligi ESL. Organizatorzy potwierdzają, że ta część się odbędzie - z udziałem zawodników i ich ekipy oraz mediów.

Firma ESL szanuje i rozumie decyzję Wojewody oraz powody jej wydania i obecnie pracuje nad dotarciem do posiadaczy biletów, gości i mediów. Całkowity koszt zakupionych biletów będzie zwrócony. Turniej zostanie rozegrany zgodnie z planem bez udziału publiczności oraz transmitowany w internecie i w telewizji. Prasa akredytowana na wydarzenie w dalszym ciągu będzie miała możliwość wykonywania swoich obowiązków na terenie IEM. Podjęta decyzja dotyczy tylko i wyłącznie odwiedzających, którzy uczestniczyliby w imprezie jako goście. Prasa będzie posiadała dostęp do terenu wydarzenia oraz press roomu. ~biuro prasowe ESL Polska

Redakcja skontaktowała się z jednym z wystawców IEM Expo 2020, który w czwartkowy wieczór miał już przygotowane stanowiska do grania dla gości. W momencie publikowania artykułu nie posiadał on żadnych informacji od organizatorów odnośnie losów samej imprezy. Nie wie też, czy brak publiczności oznacza też brak możliwości udziału mediów i zaproszonych przez siebie gości.

Czym jest IEM - Intel Extreme Masters?

To największa Polska impreza esportowa i również jedna z największych takich na świecie. Organizowana jest od 2013 roku, a do jej organizacji przyczyniła się zarówno liga ESL, jak i samorządowcy z Katowic. W 2019 roku turniej i targi odwiedziło łącznie 170 tys. osób. Natomiast rozgrywki oglądały miliony osób z całego świata za pośrednictwem transmisji na Twitch.tv, YouTubie czy przez kanały telewizyjne.

Najważniejsze rozgrywki związane są zdecydowanie z grą "Counter-Strike: Global Offensive". Przez lata na IEM pojawiała się tzw. "złota piątka" - złożona z polskich esportowców drużyna Virtus.Pro. Do historii przeszedł mecz rozegrany 16 marca 2014 roku pomiędzy "Virtusami" a szwedzkim NiP, w którym Polacy sięgnęli po złoto i 100 tys. dolarów nagrody.

Z kolei w wywiadzie z WP Tech Michał Blicharz, jeden z prezesów ligi ESL, opowiadał o wyjątkowej sytuacji, którą stworzyła polska publiczność zgromadzona w katowickim Spodku:

- W 2013 roku, podczas pierwszego turnieju w Katowicach, ostatni Polak w turnieju "StarCrafta II" został wyeliminowany przez Niemca. Publiczność, chyba kilka tysięcy osób, natychmiast odśpiewała "Nic się nie stało" dla Polaka, a rywala nagrodzili owacjami na stojąco i skandowano jego ksywkę - opowiadał w rozmowie z WP Tech Michał Blicharz, jeden z prezesów globalnej ligi ESL.

- Jest to coś, co – z moich doświadczeń na polskich imprezach sportowych – nie ma się prawa wydarzyć np. na meczu piłki nożnej. W innej dyscyplinie też sobie nie wyobrażam braw dla Niemca, który pokonał Polaka.

Obok "CS:GO" w Spodku rozgrywane są też finały mistrzostw w "StarCrafta II". Znana od lat 90. seria gier strategicznych przez lata była wyjątkowo popularna w Korei Południowej i to właśnie stamtąd pochodzą najwięksi mistrzowie. Mamy jednak kilku topowych zawodników z Polski - na czele z Arturem "Nerchio" Blochem oraz Mikolajem "Elazerem" Ogonowskim.

© dobreprogramy
s