reklama

Instagram z obsługą wideo

Strona główna Aktualności

O autorze

Z wykształcenia dziennikarz prasowy, prywatnie miłośnik nowych technologii, które mają ułatwiać codzienne życie. Jako niereformowalny fan rozrywki komputerowej, zaangażowany w społeczność gier Valve.

130 milionów osób, które co miesiąc korzystają z Instagramu, dostało właśnie kolejną szansę do wyrażenia swojej wewnętrznej wrażliwości. Aplikacja została rozbudowana o funkcję nagrywania wideo, pozwalającą kręcić filmy (bardzo) krótkometrażowe — klip może trwać od 3 do 15 sekund. To nie za długo, by nie móc wysyłać go ze smartfona, i nie za krótko, by nie móc uchwycić najważniejszego — przekonuje Kevin Systrom, współtwórca aplikacji. Na zarejestrowany obraz można nałożyć jeden z 13 unikalnych filtrów, które nadadzą produkcji bardziej ekstrawaganckiego szlifu, a następnie jednym przyciskiem wysłać go na Facebooka. To po prostu stary, dobry Instagram, tyle tylko, że się porusza — podsumowuje Systrom.

W porównaniu do Vine, konkurencyjnej usługi zaprojektowanej przez twórców Twittera, nowy Instagram oferuje nieco więcej możliwości. Oprócz wspomnianego już czasu trwania filmiku (Vine pozwala uchwycić zaledwie 6 sekund), największą zaletą jest tryb Cinema, pod którym kryje się cyfrowa stabilizacja obrazu. Póki co jest on dostępny wyłącznie w przypadku wersji iOS i nie wiadomo, kiedy trafi na Androida (użytkownicy Windows Phone muszą obejść się smakiem, bo aplikacja dla nich w ogóle nie istnieje).

Instagram to prawdziwy kolos — od momentu startu usługi w 2010 r. udostępniono za jego pomocą ponad 16 mld zdjęć, a osoby używające aplikacji codziennie przyznają ponad 1 mld polubień. Twórcy Twittera starają się osłabić debiut rywala za pomocą e-maili zachęcających do wypróbowania Vine. Jednak zdaniem obserwatorów na rynku istnieje dość miejsca, by obie usługi mogły spokojnie funkcjonować. Instagram to jadanie w restauracji, a Vine jest jak fast food. Nie ma w tym nic złego, bo czasem po prostu zamawia się hamburgera i wychodzi — obrazowo porównuje Jan Dawson z firmy doradczej Ovum.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama