Intel Frost Canyon NUC: wydajna integra wciąż nie dla komputerów stacjonarnych

Strona główna Aktualności
W kwestii układu graficznego jest nawet gorzej niż w przypadku NUC minionej generacji, fot. Shutterstock.com
W kwestii układu graficznego jest nawet gorzej niż w przypadku NUC minionej generacji, fot. Shutterstock.com

O autorze

Frost Canyon to najnowsza generacja miniaturowych komputerów Intela typu NUC. Poznajemy właśnie ich specyfikacje i datę premiery. Niestety, wygląda na to, że Intel nie chce zmienić dotychczasowej polityki i raz jeszcze zaserwuje sprzęt o, delikatnie ujmując, umiarkowanej mocy graficznej. A szkoda, bo laptopy zaliczyły w tej dziedzinie ogromny postęp.

Do napędzenia nowych NUC-ów wybrano oczywiście procesory Core 10. generacji, ale nie są to produkowane w procesie litograficznym klasy 10 nm układy Ice Lake, lecz starsze pod względem technologicznym Comet Lake. Plusem jest to, że topowy w stawce i7-10710U gwarantuje aż sześć rdzeni i 12 MB L3. Jest to jednak okupione przestarzałym iGPU z serii UHD Graphics, które ma zaledwie 24 potoki i nieszczególnie nadaje się do czegoś więcej niż wyświetlanie pulpitu.

Oprócz Core i7 klienci dostaną do wyboru także czterordzeniowego Core i5-10210U z 8 MB L3 oraz dwurdzeniowego Core i3-10110U z 4 MB L3. Przy czym wszystkie te czipy, według ujawnionych danych, będą pracować w trybie 25 W, a nie energooszczędnym 15 W. W efekcie ich wydajność procesorowa powinna być całkiem niezła, odnosząc się do większości laptopów.

Co poza tym? Wbudowana karta sieciowa Wi-Fi 6 i całkiem pokaźny zestaw złącz, w składzie: 3x USB 3.1 Gen 2, Thunderbolt 3, USB-C, HDMI 2.0, Gigabit Ethernet i analogowe wyjście audio.

Do biura znaczy, że nie do gier

Pewną ciekawostkę stanowi fakt, że Frost Canyon zastąpią bazujące na 8. generacji Bean Canyon, które to jednak po pewnym względem są lepsze od nowych modeli. Mają co prawda wolniejsze gniazda USB 3.1 Gen 1 i starszego typu procesory, ale za to nadrabiają zintegrowanym układem graficznym Iris Plus 655 z 48 potokami. Ten już nadaje się do mniej wymagających gier.

Wydaje się, że Intel chce tym razem jeszcze bardziej zarysować granicę pomiędzy biurową a wysokowydajną serią NUC. Do tej pierwszej należeć będzie oczywiście Frost Canyon, a ta druga to Ghost Canyon, czyli pierwszy NUC umożliwiający wymianę karty graficznej, o którym mogliście czytać na dobrychprogramach jakiś czas wcześniej. Szukasz maszyny biurowej, zainwestuj we Frosta. Pragniesz wymagającej rozrywki, wybór dla ciebie to Ghost.

Patrząc z marketingowego punktu widzenia, jest w tym niewątpliwie pewna logika. Z drugiej strony biurowy Frost Canyon traci cząstkę elastyczności. Dla samego produktu to źle. Jak na tę zmianę zareagują użytkownicy, przekonamy się niebawem. Premiera 12 grudnia.

© dobreprogramy
s