Intel kończy produkcję pierwszego komputera z procesorem 10 nm. I trudno się dziwić

Strona główna Aktualności
Koniec jednego z najbardziej kontrowersyjnych komputerów w historii, fot. Shutterstock.com
Koniec jednego z najbardziej kontrowersyjnych komputerów w historii, fot. Shutterstock.com

O autorze

Intel poinformował, że lada dzień przestanie przyjmować zamówienia na NUC Crimson Canyon, pierwszy dostępny na rynku konsumenckim komputer z procesorem wytwarzanym w procesie litograficznym klasy 10 nm. I trudno się dziwić, bo zainteresowanie tym sprzętem było naprawdę marne. Zresztą, dokładnie tak, jak sam sprzęt.

Crimson Canyon to urządzenie, które z czystym sumieniem nazwać można odrzutem. W normalnej sytuacji w ogóle nie powinno trafić na rynek, ale niebiescy usilnie chcieli pokazać, że sytuacja z węzłem 10 nm nie wygląda tak źle, jak twierdzą media. Niemniej finalnie pokazali co najwyżej to, że doniesienia pokrywają się z prawdą. Ale do rzeczy.

Debiut komputera odbył się pod koniec 2018 roku. Otrzymał procesor Core i3-8121U, który – na przekór oznaczeniu – nie jest szablonowym przedstawicielem 8. generacji, ale należy do rodziny Cannon Lake. Choć rodzina to trochę zbyt duże słowo, biorąc pod uwagę, że kończy się na tym właśnie modelu. A czym jest w istocie? To nieudana próba przeniesienia mikroarchitektury Skylake z procesu litograficznego klasy 14 nm na 10 nm. Bardzo nieudana.

Wygrała ambicja lub księgowi. Albo jedno i drugie

Core i3-8121U ma tylko dwa rdzenie i cztery wątki, w dodatku bez zintegrowanej karty grafiki. Bo odsetek czipów niesprawnych w fabryce okazał się na tyle duży, że iGPU musiano wyłączyć. A jakby tego było mało, układ wymaga wysokich napięć, przez co zużywa więcej energii niż poprzednicy. Mimo wszystko mądre głowy w Santa Clara postanowiły go sprzedawać.

Kariery siłą rzeczy nie zrobił. Pojawił się w kilku laptopach przeznaczonych wyłącznie na rynek chiński, takich jak Lenovo IdeaPad E330-15ICN. Nie mając innego wyjścia, niebiescy zmajstrowali na kolanie NUC Crimson Canyon. Brakująca grafika została uzupełniona Radeonem 540. Także nienależącym do liderów w swojej klasie, dodajmy. Oto recepta na wtopę gotowa.

Teraz jednak, kiedy Intel ma całkowicie prawidłowo funkcjonujące czipy Ice Lake, pokaz muskułów w stylu patrzcie, umiemy w 10 nm stał się zbędny. Jak poinformowano, z dniem 27 grudnia 2019 Intel przestanie przyjmować zamówienia, a 28 stycznia 2020 roku dostarczy ostatnią partię Crimson Canyon. Co ciekawe, partnerzy niebieskich mający te komputery na magazynach mogą je do końca grudnia zwrócić producentowi. Ale to oznacza tylko, że projekt pogrzebano doszczętnie.

© dobreprogramy
s