Intel przekonuje, że testy wydajności są nieistotne

Strona główna Aktualności

O autorze

Najpierw było powtarzanie, że procesory Intela są szybsze niż konkurencja, później – wciąż szybsze, ale już tylko w grach. Co teraz? CEO Intela, Bob Swan, apeluje, aby benchmarków nie stosować.

Swan wypowiedział się dla organizatorów targów Computex, które wskutek pandemii przesunięto na wrzesień. W kilkuminutowym monologu porusza temat planów Intela na najbliższą przyszłość, przedstawiając jednocześnie kierunek, w którym podąża spółka. Tak oto dowiadujemy się o zaplanowanej na okres wakacyjny premierze mobilnych układów Tiger Lake, które, zdaniem prezesa, umocnią pozycję firmy jako lidera rynku komputerów przenośnych.

I cóż, z tym liderem niewątpliwie można byłoby dyskutować. Jeśli pod względem udziału, to tak, ale w kwestii wydajności – niekoniecznie. Wystarczy rzucić okiem, co z topowymi procesorami mobilnymi Intela robi AMD Ryzen 9 4900HS, skądinąd nie 45- jak konkurencja, lecz 35-watowy.

Prawdziwie kontrowersyjnie robi się jednak wtedy, gdy Swan stwierdza, że należy porzucić benchmarki. Tak, prezes firmy, która dotąd za każdym razem dążyła do bezpośrednich porównań, nierzadko idąc wręcz na bezpośrednią wymianę ciosów, niniejszym robi krok w tył.

– Powinniśmy postrzegać ten moment [pandemię – przyp. red.] jako okazję do przeniesienia naszego zainteresowania jako branży z benchmarków na korzyści płynące z tworzonej przez nas technologii – mówi Swan. – Pandemia uwypukliła potrzebę tworzenia technologii w celu zaspokojenia zmieniających się potrzeb biznesowych i konsumenckich – tłumaczy. I dodaje: – Celem jest upewnienie się, że optymalizujemy technologię pod kątem maksymalizacji korzyści biznesowych i społecznych na całym świecie.

Musieli wyłączyć komentarze

Nietrudno domyślić się, jak internauci zareagowali na powyższą wypowiedź. Computex ostatecznie zdecydował się na wyłączenie komentarzy, choć sam materiał nie zniknął z YouTube'a.

Paradoks jest taki, że przez ostatni rok to właśnie Intel usilnie wojował wykresami. Przykładów nie trzeba daleko szukać – IFA 2019, Gamescom. Ba, taki trend podtrzymano nawet na potrzeby ostatniej premiery Core i9-10900K, którego dumnie ochrzczono mianem najpotężniejszego procesora do gier. Co się zmieniło i skąd ta nagła zmiana nastrojów? Trzeba by zapytać Boba Swana.

© dobreprogramy
s