Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Interfejs IE9 - fakt czy mit?

W ostatnich dniach, w sieci, ukazało się kilka materiałów multimedialnych, które prezentują (lub tylko imitują) interfejs nowej przeglądarki Microsoftu - Internet Explorer 9. Wśród znajomych słynę z tego, że aby uznać jakiś materiał za prawdziwy, muszę go najpierw zbadać od deski do deski. Nie zrobię też wyjątku z tematem, którym zacząłem ten artykuł.

Celem mojego "ataku" stał się filmik, o którym pisze redakcja na łamach swojego vortalu. Oglądałem go raz, po chwili oglądnąłem go po raz drugi i tak jeszcze kilka razy. Co zobaczyłem?

Powyżej przedstawiam screen, o którym redakcja też napisała. Przedstawia on dobrze prezentujący się, minimalistyczny interfejs. Zauważamy wyróżnienie przycisku Wstecz, zintegrowany pasek adresu i wyszukiwanie (gdzie domyślną wyszukiwarką jest zapewne Bing), położenie kart na tej samej wysokości oraz zintegrowane menu w postaci trzech ikon: strony domowej, ulubionych oraz pozostałych narzędzi. Śmiem twierdzić, że pasek menu nadal istnieje, ale jest ukryty, tak jak miało to miejsce w wersji 7 i 8. Zauważyć można również brak paska stanu, który był wszechobecny od zawsze (oczywiście z możliwością ukrycia). Przyjrzyjmy się teraz nieco bardziej górnej części tejże przeglądarki.

r   e   k   l   a   m   a

Zacznijmy od przycisków Wstecz i Dalej. Z faktu, że częściej korzystamy z tego pierwszego, został on wyróżniony. Ładnie "zachodzi" za pole, w którym wyświetlana jest witryna. Oba przyciski łączy pewien mały element graficzny (uwypuklenie), który jest już obecny w eksploratorze Windows Vista, Seven oraz w Internet Explorer 7 i 8. Dalej mamy bardzo mały pasek adresu oraz przyciski Odśwież i Zatrzymaj. Istotną zmianą jest pojawienie się ikony pinezki, która według kilku portali ma służyć do przypinania pojedynczych stron do paska zadań Windows. I teraz, pewnie każdemu nasuwa się jedno pytanie. Jak w ten pasek wpisać adres strony? Według mojej teorii (niekoniecznie prawdziwej) pasek ten będzie animowany. Może dlatego Microsoft nie wprowadził wsparcia dla Windows XP, że pewne elementy graficzne i ich obsługa nie są obsługiwane przez starsze systemy. Według mnie, otwieranie kart powoduje stopniowe kurczenie się paska adresu, co w pewnym momencie powoduje taką jego wielkość, jaka jest przedstawiona na załączonym obrazku. Gdy Kowalski zechce wpisać adres, najeżdża kursorem, lub też klika w pole adresu, które chwilowo się poszerza i umożliwia wpisanie tekstu. W tym samym momencie, karty zostają "zgniecione". Cała operacja trwa do czasu, aż Kowalski wpisze adres i kliknie przycisk Enter. To moja, prywatna wizja, która wydaje mi się najbardziej prawdopodobna.

Teraz czas na wspomniany wcześniej filmik. Odsyłam Was prosto do witryny z filmikiem, aby każdy, kto będzie chciał, mógł obejrzeć go jeszcze raz (np. dla własnej przyjemności ;D). Uchwycę tylko jeden moment, który według mnie pokazuje najwięcej.

Zacznijmy od całej klatki filmu nie zagłębiając się w samo okno przeglądarki. Interfejs znany - Windows 7, data na pasku znana - 5 września. 5 września? Czyli filmik nakręcono później niż opublikowano screeny. Ok. Pasek zadań; otwarte aplikacje: Internet Explorer 9 Beta, Visual Studio 2010 i CamStudio. Na pasku brakuje ikony Windows Media Player, co możemy tłumaczyć na dwa sposoby: został on odpięty lub też zainstalowano system w obrębie Europy, co z kolei wyklucza pochodzenie filmu z innego rejonu Ziemi. Po co komuś w momencie kręcenia filmu był potrzebny Visual Studio? Może ktoś sobie skleił ładnie Internet Explorer Technical Preview 4 z jakimś prymitywnym interfejsem? Ten problem zostawmy na później.

Okno przeglądarki prezentuje się gorzej niż na screenie. Pozostał stary, zapożyczony z Internet Explorera 8 pasek stanu. Przyciski Wstecz i Dalej wyglądają, jakby były wycięte z jakiegoś obrazka. Dowody? Przycisk Dalej jest nieprzezroczysty, a taki przycisk nigdzie nie występuje w formie nieprzezroczystej! Widać też ostre krawędzie obu przycisków. Obok wklejona strzałka, również mizernie obcięta. Dalej widzimy zwykły formant pola z listą, niesformatowany tak, jak był w Internet Explorer 7, czy 8. Za nim przyciski Odśwież i Zatrzymaj, które o dziwo nie należą do paska adresu, jak to było we wcześniejszych wersjach przeglądarki. Oprócz tego, podejrzewam, że jest to jedna grafika, w dodatku umieszczona nierówno, bo znajduje się wyżej o przynajmniej 1px w górę od paska adresu. Następnie mamy otwartą kartę. Element symbolizujący kartę mógłbym wykonać w Paincie i wyglądałby lepiej od tego tutaj. Karta ta "zanurza się" za pole witryny zamiast przechodzić w wąski pasek, który "rozlewa" się na całą szerokość przeglądarki (patrz dokładnie: screen 2). Pozostają nam 3 przyciski: strona domowa, RSS (po co, skoro nie wszystkie strony to posiadają) oraz "strzałka". Owa strzałka jest rodem zapożyczona z Offica 2010. Kursor myszy, który w pewnym momencie przejeżdża nad nią, nie powoduje jej uwydatnienia, podkreślenia, podświetlenia. Wszystko ładnie kończy nowa ikonka Internet Explorer 9. A teraz zauważmy, że osoba otwierająca kolejne strony nie otwiera ich w nowych kartach lecz w nowych oknach. Dlaczego? Po drugie strony ładują się błyskawicznie, wręcz prawie niezauważalnie. Nie występuje zjawisko ikony ładowania się strony (taki pierścień w polu adresu - Internet Explorer 7, 8). Po trzecie, nie wierzę, aby wynik 95/100 w teście Acid3 zadowalał w pełni Microsoft, chociaż ta kwestia jest jeszcze nie zamknięta.

Na zakończenie dodam, że dla mnie ten film jest imitacją, która powstała na wskutek zabawy kogoś, kto choć trochę orientuje się w programowaniu. Nie wykluczam, że jest to interfejs, który stworzył Microsoft we wczesnej fazie rozwoju przeglądarki, jednak według mnie, ta korporacja nie posunęłaby się do zrobienia takiej szopki.

Na tym kończę ten krótki odzew na materiały, które zaistniały w internecie. W środę dowiemy się, co tak naprawdę należało do faktów, a co do mitów. Czekam na Wasze zdanie.
 

Komentarze