IrfanView IrfanView 4.54

Strona główna Windows Grafika Przeglądarki graficzne
Po​bierz program
zabezpiecz pobieranie Asystent może proponować instalację ofert reklamowych, na które nie musisz wyrażać zgody w celu pobrania programu. Możesz też użyć linków bezpośrednich bez asystenta (przycisk obok). W przypadku omyłkowej instalacji niechcianego oprogramowania polecamy skorzystanie z naszego poradnika.

IrfanView to szybka i ciesząca się bardzo dużą popularnością przeglądarka plików graficznych o bardzo rozbudowanych możliwościach.

Program pozwala przejrzeć zarówno pliki graficzne w wielu formatach, w tym pliki RAW z wielu aparatów cyfrowych, ikony z plików wykonywalnych i bibliotek, wielostronicowe TIFF-y, jak i multimedialne, a nawet płyty Video CD. IrfanView posiada także podstawowe narzędzia do katalogowania plików, podstawowej obróbki grafiki i konwersji plików (również zautomatyzowanej). Znajdziemy tu rownież elementarne funkcje do malowania, kształty wektorowe i możliwość wypoziomowania zdjęcia. Ponadto program umożliwia współpracę ze skanerem, dokonywanie zrzutów ekranowych i przygotowywanie wygaszaczy (SCR) z pokazem slajdów. Obsługiwać go można myszą, za pomocą skrótów klawiszowych i z linii poleceń.

Wbudowany menedżer plików jest bardzo szybki, ma możliwość przeszukiwania plików i prezentowania miniatur plików.

Jego główną zaletą są jednak opcjonalne wtyczki np. do odtwarzania plików muzycznych, dzięki czemu możliwości programu ogranicza jedynie wyobraźnia użytkowników. Lista wtyczek znajduje się na stronie programu, skąd pobrać można pakiet wszystkich wtyczek lub odpowiednio przygotowane zestawy. Warto zajrzeć również do działu ze skórkami paska narzędzi.

© dobreprogramy

Recenzje użytkowników

połączenie przeglądarki z edytorem graficznym, obsługa najpopularniejszych plików graficznych, dużo narzędzi edycyjnych, język polski, bezpłatny
zasadniczych nie znalazłem
ocena użytkownika
28.04.2020 22:56 • Recenzja do wersji 4.54

Przeglądarkę graficzną IrfanView pobrałem i zainstalowałem dla porównania jej z przeglądarką systemową Windows (10 Home 64-bit) i systemowymi narzędziami edycyjnymi: Paint i Microsoft Office Picture Manager (w skrócie MOPM), a także z testowanymi wcześniej przeglądarkami XnView i Paint.NET. (Tu uwaga: MOPM wprawdzie nie jest dołączony do systemu, ale można go pobrać ze strony Microsoftu.)

Teraz do rzeczy. Po zainstalowaniu IrfanView bez problemu doinstalowałem do niego polską wersję językową i paczkę pluginów x-64. Już po otwarciu i pobieżnym zapoznaniu się z menu widać, że IrfanView, podobnie jak wspomniane XnView i Paint.NET jest nie tylko przeglądarką, ale również (a może przede wszystkim) edytorem graficznym o bardzo rozbudowanych możliwościach, oferującym w dziedzinie edycji znacznie więcej niż wspomniane Paint i MOPM razem wzięte.

Interfejs programu jest czytelny i dość intuicyjny: u góry znajduje się pasek menu, podzielony na poszczególne sekcje (Plik, Edycja, Obraz, Opcje, Widok i Pomoc), a pod nim pasek narzędziowy z podstawowymi narzędziami, takimi jak: otwieranie pliku, jego zapis, usuwanie, przewijanie w przód i w tył, powiększanie, pomniejszanie itp. Dla paska narzędzi autor proponuje kilka skórek; zachowałem domyślną.

Do edycji obrazu najbardziej przydatna jest zakładka Obraz, gdzie można wykonać standardowe zabiegi edycyjne, takie jak: zmiana rozmiaru obrazu, przycięcie, dopasowanie jasności, przekształcenie obrazu w negatyw, zwiększenie ostrości czy zaawansowane operacje na kolorach. Opcje te oferują również inne programy graficzne; odniosłem przy tym wrażenie, że XnView i Paint.NET mają ich więcej, zwłaszcza jeśli chodzi o - istotne dla mnie - próbkowanie kolorów i ich paletę. Nie wiem dlaczego akurat ta opcja jest w IrfanView tak głęboko ukryta: z zakładki Edycja trzeba wybrać najpierw opcję Funkcje malowania i rysowania, a następnie z narzędzia Paint - Ustawienia ołówka i pędzla, a dopiero potem z niej - zakładkę Kolor, po kliknięciu w którą wyświetla się paleta. Za bardzo to skomplikowane jak na mój gust. W Paincie podobna opcja znajduje się na pasku narzędzi. Co mi natomiast bardzo przypadło do gustu w IrfanView, a czego nie ma mój MOPM (XnView chyba też nie, a przynajmniej nie tak bogato), to narzędzie Zmiana rozmiaru obrazu, a w nim – gotowe rozmiary w pikselach, dzięki którym można łatwo dopasować obraz do rozdzielczości ekranu monitora (w moim przypadku 1920 x 1080, Full HD). Można do tego wybrać metodę przepróbkowania obrazu i jego wyostrzenia po przepróbkowaniu. To bardzo przydatne narzędzia, bo jeśli obraz ma służyć jako tło pulpitu, to wtedy wypełni dokładnie cały ekran (bez obcięć), jeśli natomiast ma służyć jako wygaszacz ekranu (samodzielnie lub wraz z innymi jako pokaz slajdów) to wówczas nie ma czarnych pasków po bokach. Inną ciekawą opcją tego programu jest wyświetlanie GIF-ów (IrfanView był, wg informacji jego autora, pierwszą na świecie przeglądarką obsługującą ten rodzaj plików graficznych). Systemowa przeglądarka obrazów nie ma tej opcji, więc wcześniej GIF-y musiałem otwierać za pomocą przeglądarki internetowej.

I to tyle osobistych refleksji na temat tego programu. Mam świadomość, że moje omówienie jest wybiórcze, ale nie wszystkie zawarte w programie opcje czy narzędzia wykorzystuję, nie wszystkie zresztą są mi potrzebne. Pominąłem tu celowo opis podstawowych narzędzi obróbki obrazu, takich jak: ustawienia jasności, kontrastu, nasycenia bo działają one bardzo podobnie jak w przypadku MOPM czy innych edytorów graficznych. Tu powtórzę tylko zastrzeżenie, że rezultat zabiegów edycyjnych zależy od pierwotnej jakości obrazów, w tym zdjęć: jeżeli są prześwietlone lub nieostre, to nie uda się ich w zadowalającym stopniu poprawić. Pominąłem też świadomie wbudowany odtwarzacz plików audio i wideo, traktując go jako ciekawostkę (dźwięk ma wyraźnie gorszy niż systemowy odtwarzacz i nie ma korektora).

Podsumowując: IrfanView to bardzo dobra przeglądarka i takiż edytor graficzny, ale po przetestowaniu kilku tego typu programów wydaje mi się, że warto mieć ich kilka pod ręką, bo każdy z nich oprócz cech wspólnych ma jednak własną specyfikę i jeśli chcemy mieć możliwie najlepszy końcowy efekt obróbki obrazu, to trzeba skorzystać z kilku z nich. Systemowe Paint i MOPM absolutnie tu nie wystarczą, ponieważ każdy z nich oferuje inne narzędzia edycyjne, a edytowany obraz trzeba niestety każdorazowo otwierać to w jednym, to w drugim, co jest jest męczące i czasochłonne.

Za bogactwo funkcji edycyjnych (zwłaszcza tych przydatnych dla mnie) daję przeglądarce IrfanView 5 gwiazdek i polecam ją wszystkim, którzy poszukują zamiennika systemowej przeglądarki obrazów z narzędziami do ich obróbki. Każdy na pewno znajdzie coś interesującego dla siebie.

szybkość, stabilność, możliwości konfiguracyjne programu, mnogość opcji edycyjnych
błędy w spolszczeniach, nie zawsze zapisują się zmiany w ustawieniach
10.10.2011 00:31 • Recenzja do wersji 4.30

Dla mnie bezapelacyjny numer 1 wśród przeglądarek graficznych. Program jednookienkowy, bez żadnych "ulepszaczy, dopalaczy" i innych wymyślnych utrudnień podczas normalnego użytkowania. Aplikacja posiada szereg możliwości edycyjnych grafiki, poprzez zastosowanie filtrów, opcji zmiany rozmiaru, dopasowania do potrzeb. Jest to jednak tylko wierzchołek możliwości tego programu, który mam nadzieję zachęci niezdecydowanych do przetestowania tej świetnej przeglądarki. Mnogość opcji konfiguracyjnych sprawia, że każdy może dopasować sposób wyświetlania obrazków oraz innych plików multimedialnych (których obsługa jest dostępna poprzez wtyczki bądź zewnętrzne programy).

Jako jedną z ciekawostek jest dosyć ciekawa funkcja robienia zrzutów ekranu (automatyczny zapis do pliku, wstawienie do okna przeglądarki w celu edycji itp.) oraz możliwości zarządzania zbiorem fotografii (przycisk T). Możliwości programu można rozszerzać poprzez dostępne rozszerzenia(ułatwiające integrację z systemem operacyjnym bądź rozszerzające aplikację o dodatkowe opcje edycyjne.