r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Jak naprawić Androida? Epizod I: fragmentacja

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Android jest z nami już od kilku lat i przez ten czas przeszedł kilka zmian w zakresie zarówno wyglądu, jak i dostępnych funkcji. Pomimo dużej popularności i coraz lepszego oprogramowania, jest to system, który można w znaczący sposób usprawnić.

Głównym problemem Androida jest tempo, w jakim jest rozwijany. Nowe wersje wydawane są co kilkanaście tygodni, przez co znacząca liczba urządzeń traci wsparcie ze strony producentów po dwóch, a czasami nawet jednej aktualizacji. Prowadzi to do odczuwalnej fragmentacji systemu i to właśnie o tym aspekcie problemu jest ten tekst.

Szukając odpowiedzi na pytanie, co jest główną przyczyną fragmentacji, trzeba brać pod uwagę główny aspekt – pieniądze. To chęć maksymalizacji zysku prowadzi do porzucania wsparcia dla urządzeń. Nawet dość zachłanny na zawartość portfeli Apple rozwiązał tę sprawę w lepszy sposób. iPhone lub iPad niezależnie od wydania wspierany jest przez długi czas i nie wymaga od zewnętrznych producentów wydawania autorskich nakładek na system. Android niestety ma ten problem, a producenci tacy jak HTC, Samsung czy Sony spędzają miesiące tworząc swoje oprogramowanie niemalże od zera, wraz z każdą aktualizacją. Przez proces modyfikacji oraz brandingu użytkownicy otrzymują nowe wersje Androida znacznie później niż powinni. Dobrym przykładem jest Sony, które ociąga się niesamowicie z wydaniem Androida 4.3 nawet dla swoich flagowych urządzeń, gdy wersja 4.4 jest dostępna od kilku miesięcy.

r   e   k   l   a   m   a

Najprawdopodobniej podzielenie Jelly Beana na trzy odrębne dystrybucje miało na celu zmniejszenie fragmentacji „na papierze” gdyż ponad 50% urządzeń dostępnych na rynku posiada tę właśnie wersję, jednak różnice między 4.1 a 4.3 są widoczne. Rozwiązaniem problemu może być przejście producentów na oprogramowanie AOSP, czyli to znane z Nexusów, jednak znaczna część użytkowników kupuje HTC albo Sony ze względu na dodane przez nich funkcje lub wygląd. Dość nowym rozwiązaniem są wydania Google Play Edition. Telefony wyposażone w tę edycję dostają oprogramowanie bezpośrednio od Google i to od producentów zależy kiedy opublikują je jako OTA. Jest to rozwiązanie niedostępne poza Stanami Zjednoczonymi, jednak istnieje szansa, że wkrótce urządzenia z oprogramowaniem bezpośrednio od Google pojawią się na rynku europejskim.

Należy pamiętać również, że opóźnienia wiążą się także z fragmentacją amerykańskiego rynku i standardów panujących wśród operatorów mobilnych. GSM i CDMA oferowane przez Verizon czy Sprint wymagają odpowiednich zmian w systemie, co sprawia, że aktualizacje docierają do odbiorców później, a zdarzało się, że telefony wcale nie otrzymały nowej wersji Androida, co miało miejsce np. z Galaxy Nexusem dla sieci Verizon i Sprint. W Europie taki problem nie istnieje, gdyż nasze standardy nie różnią się w znaczący sposób w poszczególnych państwach, przez co specjalne wersje oprogramowania nie są wymagane. Problemy na rynku amerykańskim przekładają się jednak w bezpośredni sposób na termin aktualizacji Androida.

Uaktualnienia są jednym z głównych bolączek, z jakimi borykają się producenci urządzeń z Androidem. Główny problem nie jest jednak jedynym, z którymi mają do czynienia. Z punktu widzenia osoby, która w aktywny sposób uczestniczy w społeczności custom ROM-ów, sporym problemem pozostaje kwestia programów rozruchowych (bootloaderów) i tendencji dużych graczy na rynku do ich blokowania. Zablokowany bootloader uniemożliwia zmianę jądra systemu, przez co użytkownicy zostają zmuszeni do korzystania z ROM-ów wydanych wraz z urządzeniem. Dla sporej grupy ludzi jest to problem, gdyż nierzadkim zjawiskiem jest wypuszczenie oprogramowania z błędami i porzucenia go, lub wydanie jeszcze bardziej niedopracowanej wersji.

Fragmentacja Androida nie jest jedyną wadą tego systemu i pozostaje wierzyć, że zarówno Google jak i producenci urządzeń znajdą kompromis, którego efektem będzie zredukowanie czasu oczekiwania na aktualizacje oraz wyższa jakość dostarczonego oprogramowania, czego Wam jak i sobie życzę.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.