Jak sprawdzić, czy twoje dane z Facebooka trafiły w niepowołane ręce

Strona główna Aktualności

O autorze

Skandal związany z wyciekiem danych osobistych użytkowników Facebooka i wykorzystaniem ich przez firmę Cambridge Analytica dotarł do Polski. W ubiegłym tygodniu Facebook powiadomił, że w zestawie były dane 2,7 milionów mieszkańców Unii Europejskiej. Dziś możemy już sprawdzić, czy nasze dane także się w nim znajdowały.

Dziś wiemy już, że w Polsce sprawa dotyczy dokładnie 57 138 osób. Skala zjawiska jest niezwykła, ponieważ aplikację „wysysającą” dane zainstalowały jedynie… 23 osoby. Pozostałe dane zostały pobrane z profili ich znajomych. Jest duża szansa, że nie wszyscy są z Polski, ale na pewno większość.

Bezpieczeństwo swoich danych można sprawdzić bardzo łatwo – wystarczy przejść na stronę pomocy, gdzie po zalogowaniu zobaczymy czytelnie podaną informację o tym fakcie.

Jeśli wasze dane także znalazły się na liście, powinniście w najbliższych dniach zobaczyć na Facebooku powiadomienie oraz specjalny odnośnik do części Facebooka poświęconej ochronie naszych informacji. Treść będzie zależna od tego, czy dane zostały zebrane w konsekwencji autoryzacji aplikacji This is Your Digital Life osobiście, czy przez kogoś ze znajomych.

Osoby, których dane nie trafiły do Cambridge Analytica, otrzymają tylko prostą informację o możliwości lepszej ochrony swoich danych. Kliknięcie w ten odnośnik przeniesie nas do ustawień prywatności, a konkretnie do działu poświęconego aplikacjom połączonym z kontem na Facebooku. Sposób odłączania zewnętrznych aplikacji od konta został uproszczony, by można było szybko cofnąć autoryzację wielu aplikacji. Ponadto będą one automatycznie odłączane od konta po 3 miesiącach nieużywania.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych współpracuje w tej sprawie z regulatorami Unii Europejskiej, ale działania krajowe także są w perspektywie. Zależy to od decyzji brytyjskiego organu ochrony danych osobowych ICO (Information Commissioner's Office), który prowadzi dochodzenie.

Facebook tymczasem będzie nagradzał osoby, które wykryją nieprawidłowe użycia danych przez aplikacje. Program działa identycznie, jak polowanie na błędy, ale tym razem hakerzy będą polować na aplikacje wykradające dane osobowe. Za zgłoszenie istotnego nadużycia można będzie dostać nawet 40 tysięcy dolarów.

© dobreprogramy
s