Huawei P30 Lite - recenzja cz.1

Jeszcze kilka lat temu dopisek Lite przy nazwie modelu telefonu oznaczał oprócz atrakcyjnej ceny słabą specyfikację i mizerną jakość wykonania. Huawei udowadnia, ze te czasy to przeszłość i „lajtowy” może oznaczać świetnie wykonany i bardzo funkcjonalny smartfon. I to nadal w atrakcyjnej cenie!

Wygląd zewnętrzny oraz wyświetlacz

Do testu otrzymałem wersję w kolorze Midnight Black, czyli lekko zainspirowanym Samsungiem Galaxy S8. Jakość wykonania P30 Lite jest bardzo dobra, obudowa niemal w całości jest wykonana ze szkła. Oznacza to piękny wygląd telefonu (dopóki nie weźmiemy go do ręki) oraz podatność na pęknięcia podczas upadków (o czym przekonałem się już drugiego dnia testów :( ). Mimo zastosowanych materiałów P30 Lite zadziwiająco dobrze leży w dłoni, co jest także zasługą dość niskiej wagi – 159 gramów. Pozostałe wymiary telefonu to 152.9 x 72.7 x 7.4 mm (wysokość x szerokość x grubość).

W górnej części smartfonu znajduje się szufladka na karty SIM oraz mikrofon, po prawej stronie znajdują się przyciski głośności oraz blokady ekranu. Natomiast na dole producent umieścił złącze Jack 3,5mm, USB typu C, kolejny mikrofon oraz głośnik.

Wspominając o atrakcyjnej stylistyce trudno pominąć spory, bo 6,15-calowy ekran LTPS IPS w formacie 19:9. Ma on wysoką rozdzielczość 2312 x 1080 pikseli (415 ppi), modne obecnie wąskie ramki, zaokrąglone rogi oraz łyżkowy notch, w którym znajduje się aparat o rozdzielczości 24 megapikseli. Tuż obok aparatu znajduje się kolorowa dioda powiadomień. Z tyłu smartfona znajduje się czytnik linii papilarnych oraz potrójny aparat fotograficzny, z których jeden ma aż 48 megapikseli.

Widoczność w słońcu jest bardzo dobra, pod warunkiem że ekran nie jest brudny od odcisków palców. Odwzorowanie kolorów, kontrast i kąty widzenia są jak przystało na ekrany z matrycą IPS, bardzo dobre. W ustawieniach możemy wybrać tryb kolorów (normalne lub wyraziste) oraz temperaturę barwową.

Stosunek wielkości ekranu do całego frontu urządzenia wynosi 84,2%.

Wydajność

Huawei P30 Lite wyposażony jest w autorski SoC Hisilicon Kirin 710 wykonany w litografii TSMC 12 nm. Ośmiordzeniowy układ tworzą 2 bloki po 4 rdzenie (4x2.2 GHz Cortex-A73 oraz 4x1.7 GHz Cortex-A53). Wspomaga je układ graficzny Mali-G51 MP4 z trybem GPU Turbo 2.0 oraz 4 GB pamięci RAM. Do tego układ HiSilicon ma coś, czego konkurencyjny Snapdragon 710 nie posiada - NPU. Neural Processing Unit to jednostka odpowiadającą za obliczenia związane z uczeniem maszynowym. Mimo tego konkurencyjny procesor Qualcomma jest kilka % wydajniejszy, a także wykonany w niższym procesie technologicznym – 10 nm.

Wyniki w benchmarkach:

  • Antutu 7 – 129429
  • GeekBench – Single: 1543; Multi: 5476
  • PCMark Work 2.0 – 6110
  • GFXBench 5 – Maanhattan 3.1: 13 fps (816 franes)
  • GFXBench 5 – Car chase: 6.9 fps (410,6 frames)
  • 3DMark Slingshot Extreme – 828
  • 3DMark Slingshot – 1392

W codziennej pracy Huawei P30 Lite działa stabilnie i bardzo płynnie. Przez kilkanaście dni testów nie doświadczyłem żadnych spowolnień w działaniu interfejsu oraz aplikacji. Wielozadaniowość prezentuje się ponadprzeciętnie. Dzięki zastosowaniu 4 GB pamięci RAM nie trzeba co chwilę zamykać aplikacji działających w tle.

Na dane ze 128 GB pamięci wbudowanej zostaje nam około 113 GB. Zastosowane kości pamięci nie należą do najszybszych, ale też nie jest źle. Warto dodać, że możemy skorzystać z karty microSD o pojemności do 512 GB, niestety z koniecznością rezygnacji z drugiej karty SIM.

Test pamięci wbudowanej (AndroBench):

  • sekwencyjny odczyt danych – 258,71 MB/s,
  • sekwencyjny zapis danych – 124,47 MB/s,
  • losowy odczyt danych – 36,08 MB/s,
  • losowy zapis danych – 24,1 MB/s

Oprogramowanie

Całością zarządza Android 9 Pie z nakładką EMUI 9.0.1. Na dzień pisania tej recenzji najnowsze dostępne poprawki bezpieczeństwa pochodzą z 1 kwietnia 2019 roku.

Huawei od kilku lat konsekwentnie rozwija swoją nakładkę systemową. Standardowo po uruchomieniu ujrzymy ekran główny bez szuflady aplikacji. Układ ikon to 4x6, ale można go zmienić na 5x5 lub 5x6. Przesuwając w prawo zobaczymy ekran Asystenta Google (Google Feed). Jeśli przesuniemy palcem w dół pojawi się okno wyszukiwania oraz dostęp do HiVision. Jest to funkcja, która pojawiła się w EMUI 9 i pozwala na szybkie skanowanie kodów QR, identyfikację obiektów i przedmiotów (i wyświetlanie reklam sklepów :) ) oraz tłumaczenie tekstu (brak obsługi polskiego języka).

Na ekranie blokady oprócz daty i godziny mamy licznik kroków, skrót do szybkiego uruchomienia aparatu oraz możliwość ustawienia dowolnego tekstu (np. numeru telefonu na wypadek zgubienia smartfona). Osoby nielubiące monotonii docenią losowo wybierane tapety ekranu blokady spośród bogatych kolekcji.

Dla fanów „retro” w ustawieniach jest opcja włączenia szuflady aplikacji. Osoby nielubiące wcięć także powinny być zadowolone, ponieważ producent udostępnił programowe ukrycie wcięcia w ekranie.

Natomiast dla starszych osób przygotowany został Tryb Prosty. Po jego włączeniu interfejs się upraszcza, a czcionki kilkukrotnie się powiększają.

Kolejną unikalną funkcją EMUI 9 jest Magazyn haseł. Przechowuje on loginy i hasła oraz automatycznie uzupełnia formularze logowania w aplikacjach. Szczególnie zadowoleni powinni być użytkownicy aplikacji Plus online, ponieważ nie trzeba będzie za każdym razem wpisywać kodu PUK. Dane logowania podobno są przechowywane wyłącznie w pamięci telefonu i nie trafiają do chmury.

Jeżeli często użyczacie telefonu osobom postronnym ciekawą funkcją będzie Blokada aplikacji. Wybrane przez nas aplikacje możemy zablokować kodem PIN lub odciskiem palca. Dodatkowo funkcja Przestrzeń prywatna tworzy tak jakby nowe konto użytkownika. Logowanie do niego odbywa się na ekranie blokady poprzez wpisanie specjalnego kodu odblokowującego. Jeśli jeszcze bardziej chcesz ochronić swoje pliki możesz skorzystać z szyfrowania (Sejf plików).

Huawei P30 Lite może pochwalić się czytnikiem linii papilarnych zlokalizowanym na pleckach. Działa szybko i większości przypadków za pierwszym razem poprawnie rozpoznaje odcisk palca. Poprawnie działa funkcja odblokowywania poprzez rozpoznawanie twarzy.

Łączność i jakość rozmów

Huawei P30 Lite oferuje w zasadzie wszystko, czego można oczekiwać po smartfonie za 1500 zł. Mamy więc LTE Cat6 400/50 Mbps, GPS (+ GLONASS i BeiDou), odbiornik FM, Bluetooth 4.2 (z profilem LE oraz kodekiem aptX HD), dual SIM stand-by, NFC, a także WiFi w standardach a/b/g/n/ac z dual-band oraz WiFi Direct. Do działania nawigacji nie mam żadnych zastrzeżeń, ale zasięg zarówno WiFi jak i LTE jest zauważalnie gorszy od Samsunga Galaxy A5 2017. W kwestii jakości rozmów telefon nie zawodzi. Głośnik jest dostatecznie głośny, a mikrofon wyraźnie przekazuje nasz głos.

Monofoniczny głośnik główny gra całkiem przyzwoicie i wyraźnie. Zdecydowanie lepiej od Galaxy A520F, ale daleko mu nawet do najtańszych głośników Bluetooth. Do okazjonalnego oglądania filmików na YouTube się nada. Każdy nie-audiofil na pewno będzie zadowolony z jakości dźwięku na słuchawkach, o ile nie skorzysta z tych dołączonych do zestawu.

Bateria

Huawei P30 Lite pochwalić się może niewymienną baterią Li-Po o pojemności około 3340 mAh. W praktyce oznacza to dzień lub półtorej dnia pracy, w zależności od intensywności używania sprzętu.

Szczegółowo wygląda to tak:

  • Słuchanie muzyki na słuchawkach przez Spotify (sieć komórkowa w pociągu) + kilkanaście minut przeglądania internetu: ubytek 18% w czasie 1 godzina 54 minuty
  • Nawigacja przez Yanosik: ubytek 23% w czasie 1 godzina 34 minuty
  • Oglądanie YouTube na słuchawkach, przez sieć komórkową, jasność ekranu 50%, single-SIM: ubytek 11% w czasie 1 godzina 10
  • Oglądanie YouTube na słuchawkach, przez sieć WiFi, jasność ekranu 50%, single-SIM: ubytek 10 % w czasie 1 godzina 10 minut

Ładowanie dołączoną do zestawu ładowarką (9V 2A) zajmuje około 100 minut.

Część drugą testu zawierającą m.in. opis możliwości aparatu fotograficznego opublikuję w ciągu kilku najbliższych dni.