Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

[My Dream] Nokia Asha 311 – zmarnowana szansa Nokii na wyjście z kryzysu & Mój Idealny Telefon.

Na początku czerwca Nokia pokazała nowe modele telefonów: Asha 305, Asha 306 oraz Asha 311. Myślałem, że Nokia wreszcie poszła po rozum do głowy i porzuciła S40, dopóki nie przeczytałem specyfikacji. Mała rozdzielczość ekranu, brak GPU, system bez przyszłości, mało RAMu, aparat full focus. Jednym słowem masakra. Przypomniał mi się Samsung Monte z 2010 roku. Cena zachęcająca też nie była, 92 ojro bez podatków jak za taki sprzęt do dużo. Nokia sama sobie jest winna kłopotów, które nie dają w nocy spać zarządowi firmy (oprócz Elopa – on chce przejęcia Nokii przez M$).

Po chwili naszła mnie myśl: „Jak powinien wyglądać telefon kosztujący 99 zł w abonamencie 49 zł na 24 miesięcy?” Ułożenie idealnej (i realnej) specyfikacji dla takiego telefonu nie było dla mnie trudne. Główne zmiany w Moim Idealnym Telefonie ™ w porównaniu do Asha 311 to ekran AMOLED, mocniejszy procesor, układ GPU i lepszy aparat fotograficzny.

Pomyślicie pewnie, że cena 899 zł za taki telefon jest nierealna. Popatrzcie na np. Asus Google Nexus 7 – w hurcie kosztuje mniej niż 200 dolarów, a ma np. 4-rdzeniowy procesor i 7' ekran. Wystarczy, że Nokia ustali niską marżę i mądrze zareklamuje telefon, a znajdzie on miliony nabywców (przykład: Nokia N9 bez kampanii reklamowych sprzedawała się lepiej niż Lumie, na które Nokia wydawała kolosalne pieniądze na reklamę).

r   e   k   l   a   m   a

Ile na takim zarobiła by Nokia? Niewiele, ale oferuje ona także dodatkowe usługi, na których mogłaby zarobić nie małe pieniądze. Telefon z pewnością przyciągnął by nowych developerów (czyli zyski ze sprzedaży aplikacji w sklepie i z reklam w aplikacjach), a Alien Dalvik przyciągnąłby wielu nowych klientów obawiających się brakiem aplikacji (reklamy w androidowych aplikacjach Nokia mogłaby podmienić na swoje i zarabiać na tym). Osoby, które kupią już telefon są także potencjalnymi kupcami akcesoriów do tego telefonu. Z aktualizacjami także nie byłoby problemu, społeczność Linuxa jest duża (patrz Nokia N900, N9), więc część poprawek na system nanosili by sami.

A czy operatorzy będą oferować taki telefon za rozsądną cenę? To zależy od nich. Biorąc pod uwagę, że marża dla operatorów jest niższa niż dla innych to całkiem możliwe. Gdyby telefon był sprzedawany operatorom za 749 zł to w abonamencie, który podałem zarobili by oni około 305 zł. Do tego mogą dojść jeszcze inne opłaty np. SMS Premium, płatne wysyłanie papierowych faktur. Byliby, więc na lekkim plusie.

To jest tylko moje marzenie o przyszłości Nokii, które nie spełni się na 999% - chyba, że Elop odejdzie. Cicha nadzieja na powstanie takiego telefonu pozostaje jednak w Jolla Mobile, którą założyli byli pracownicy Nokii. 

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze