Jenny — retro maszyna, odc.1

Od dość dawna mam pewien projekt: wyłożyć ścianę starym sprzętem PC - płyty główne, karty rozszerzeń itp. Dość łatwe? Niekoniecznie. Po pierwsze: sprzęt ma być mój, niekoniecznie kupiony, ale chodzący u mnie przez jakiś czas (z jednym małym wyjątkiem*). Po drugie: kurz. Nie wyobrażam sobie czyścić ten cały złom chociażby raz w miesiącu. Na to znalazłem sposób... mianowicie zalanie plastikiem / żywicą / innym siuwaksem tak, aby było przezroczyste (jak gruba szyba), powiedzmy 1.2mx1.0m. To tworzy problem drugie-i-pół: to kosztuje kupę kasy. Póki co zbieram więc sprzęt do kufra, pudełek, kartonów itd. Sporo tego, ale nadal za mało na całą ścianę i nadal za mało na koncie. 
(wstęp bez związku z tematem, a teraz do rzeczy)

Przyszedł mi inny pomysł do głowy, również związany z moim zamiłowaniem do Retro-PC. Chcę grać w gry DOSowe na DOSie, z obsługą 15-pin joysticka i myszy 9-pin! To powinno wystarczyć żeby zagrać w: Digger, Prince of Persia, Lemmings, F-15II, F-19, F-117, Tie Fighter, Colonization, Centurion, Test Drive, GP Circuit itd (lista jest duuużo dłuższa, ale chyba wymieniłem najważniejsze). Tak zaczynam projekt OS/4, nie mający nic wspólnego z macintoshami, ot lubię przewrotne nazwy. MS-DOS będzie częścią 1/4 (a właściwie 5, ale o tym innym razem). Gospodarzem został stary PC, który nazwałem Jenny.

Założenia:
- zmieścić się w budzie mini-pc
- nie dokupować sprzętu, kombinować z tego co już jest
- instalacja wyłącznie z USB (lub boot z USB i instalacja z HDD)
- (dodane/10@12:36) obsługa trackballa
- obsługa karty graficznej (mój monitor o proporcjach 4:3 ma wtyczkę DVI)

- kopiować pliki bez używania CD i FDD, najlepiej przez LAN, idealnie byłoby korzystać z udziału sieciowego przez SMB lub FTP, ostatecznie można to zastąpić drugim systemem (ale to mniej mi sie podoba).
- koegzystencja DOS z innym(i) systemem operacyjnym na tym sprzęcie, bez potrzeby przełączania dysków.

Zasoby:
 - Komputer PC podłączony do internetu, z portami USB klawiaturą i myszą. Bez FDD, bez CD, bez DVD, bez czytników kart. Dyski 128GB SSD + 2TB HDD SATA.
 - Pendive 8GB
 - Jenny

 Przygotowania:
- selekcja sprzętu do projektu
- zgromadzenie nośników systemów operacyjnych i nakładek od DOS 5.0 do Windows XP (zgodnie z posiadanymi licencjami)

Docelowy komputer PC (Jenny):
CPU AMD Duron 1600MHz 
HDD: 40 + 80 + 80GB PATA
1GB RAM (2x 512)
2 x PS/2
6 x USB (prawdopodobnie 4x 2.0 + 2x 1.1)
port COM 9-pin
port LPT 25-pin
video (D-Sub) onboard (docelowo do wyłączenia)
audio onboard (docelowo do wyłączenia)
LAN onboard
karta graficzna (na otwarciu projektu nie wiem jaka)
karta TV
... jak widać brakuje gameportu 15-pin, będzie trzeba dołożyć kartę audio posiadającą takowy.
Kupa złomu. Może i złomu, ale jeszcze działa i sam sobie chcę udowodnić, że da się to jakoś logicznie wykorzystać.

Zasoby luzem-pod ręką:
FDD (którego nie chcę używać jeżeli nie będzie to konieczne)
DVD-RW (SATA)
kontorolery SATA-PATA na szynie PCI
karty muzyczne (4szt)
kości pamięci (cholera wie jakie)
(i wiele więcej w pudłach-nie pod ręką)

Postępy:
- pendrive sformatowany tak, aby uruchomić instalator DOS, pliki z wszystkich trzech dyskietek zgrane w jedno miejsce. Niestety, trafiłem na pierwszy blocker: etykieta (label) dyskietki jest wymogiem kontynuowania instalacji, instalator jest w tym temacie głupi i nie widzi, że ma potrzebne pliki.
- program Easy2boot pozwala (jak twierdzi internet) na instalację DOS z USB - mi się nie udało, chyba zbyt niecierpliwy jestem, bo zanim dokombinowałem jak skonfigurować E2B, przyszedł mi do głowy pomysł na inne ominięcie napędu dyskietek, a mianowicie...
- utworzona maszyna wirtualna (VMWare player) z 4MB Ram, 200MB HDD, wirtualny napęd dyskietek. Instalacja przebiegła bez problemu, kolejne dyskietki montowane były z obrazów.
- System zadziałał, otrzymał Norton Commandera oraz właściwą konfigurację pamięci (wyciągnąłem 631KB z puli podstawowej 640KB)
- Zwiększenie pamięci maszyny wirtualnej do 1GB, uruchomienie VM z live-cd clonezilla i wykonanie obrazu dysku systemowego (zapisany na udziale sieciowym) celem zgrania na sprzęt docelowy.
- (z ciekawości) uruchomienie DOS z przydzielonymi 1GB RAM - ku mojemu zdziwieniu ruszył i ładnie raportował całość pamięci operacyjnej. Zacząłem odpalać więc gierki... Lotus 3 wywalił się z runtime error, tak samo Body Blows. Abuse domagał się myszki, a tej jeszcze nie ma. Ruszył za to Commander Keen 1 oraz Centurion. Digger się uruchomił, ale działał zgodnie z zegarem procesora (czyli: za szybko).

Na chwilę obecną jestem pokonany przez wymagania sprzętowe systemu. Pomyślicie "jak to?"... już tłumaczę: o ile problem z dyskietkami udało się obejść, to już wgranie MS-DOS na fizyczną maszynę nie jest możliwe, gdyż nie potrafi on obsłużyć dysku większego (fizycznie, nie partycji) niż 2GB. Z partycjami również przewiduję problemy, bo chociaż wikipedia mówi mi, że te 2GB to DOS potrafi obsłużyć, to pamiętam jeszcze z poprzedniego millenium, że jednak nie do końca - partycje większe niż 512MB nie były obsługiwane.
Muszę wybrać się do mojego prywatnego muzeum(składziku na działce), gdzie mam sprzęt naprawdę stary, może znajdę tam tak mały dysk.

Ciąg dalszy nastąpi, nawet jeżeli z DOSa nic nie wyjdzie - Projekt OS/4 zakłada wykorzystanie ww. mini-PC do:
- MS-DOS 6.22
- Windows 98SE
- Windows 2000 (albo Windows XP, albo NT4 - jeszcze nie zdecydowałem)
- XBMCbuntu/Kodibuntu

Korzystałem ze sporej puli dodatkowego softu, nie zawsze oczywistego. Ja wiem jakiego, a nudne szczegóły zdradzę jeżeli znajdzie się inny wariat reanimujący stare PC/OS. Nie chce mi się wszystkiego opisywać

* Kontroler napędu taśmowego na szynę ISA - zdobyty przy okazji porządków w serwerowni, nie udało się odzyskać/zdobyć ani taśm, ani napędu, ani nawet taśmy transmisji danych - mój admin był na prawdę poruszony tym, jak smutno mi się zrobiło kiedy tego zabrakło - chciał mi dać komplet, ale nie wyszło. 

//edit 2018-10-2@12:33 / Na życzenie- naga Jenny i pudło podręczne. Zdjęcia sraczkowate, ale taki mam pod ręką aparat :/