Mówcie co chcecie, ale Ubuntu to jednak wygodna dystrybucja

Ostatnimi czasy, dostałem pewnej formy linuksowego „oświecenia”. Poprzednim razem przydarzyło mi się to w 2009 roku, kiedy mając dość polityki firmy Canonical dotyczącej Ubuntu, zacząłem szukać innej dystrybucji. Przez krótki czas używałem Debiana, starałem się polubić openSUSE, lecz ostatecznie wybrałem Fedorę, której używałem przez ostatnie 7 lat. Czasem bywa jednak tak, że z nudów instalujemy inne dystrybucje – dla odmiany, odświeżenia sobie Linuksa, zobaczenia co słychać w innych distrach.

Technologizacja świata, niekoniecznie dobrą przyszłością

Nieczęsto zdarza mi się, abym miał problem z napisaniem tekstu. Zaczynając go nie wiem również, czy uda mi się przekazać refleksję taką, jaką zrodziła się w mej głowie. Nie chcę wyjść również na paranoika, który obawia się scenariusza z Terminatora czy Matriksa – nic z tych rzeczy :-) Skąd moje przemyślenia? Wydaje się, że tech-gadżety zaczynają otaczać nasze życie z każdej strony. Tekst jest felietonem, jednak pozwala zajść w głowę, gdzie będziemy za jakiś czas.

Technologia prze do przodu. W ciągu ostatnich dekad, dokonał się naprawdę niezwykły przełom.

Prywatność — zrozumiałe, że niektórzy chcą chronić swe komputery

Od czasu premiery pierwszych wersji testowych Windows 10 - sporo mówi się o prywatności, szpiegowaniu naszych poczynań, ochronie osobistych plików. Trzeba przyznać, że opinie są spolaryzowane – niektórzy chcą chronić swój PC przed „podsłuchem”. Inni twierdzą, że to tylko strata czasu, nie mają nic do ukrycia itd.

Myślę, że obie strony mają rację, jednak wydaje się, iż większość przyzwala na zmniejszoną prywatność kosztem zbierania danych (ostatnio Microsoft jest na topie). Przynajmniej w teorii – pozwala to polepszać jakość usług.

Rezygnacja ze smartfona — dylemat ciężki, lecz może słuszny?

Obecnie smartfony są niemal nieodłącznym elementem naszych kieszeni. Służą praktycznie do wszystkiego – słuchania muzyki, surfowania w sieci, oglądania filmów, lokalizacji poprzez GPS. Dopiero na końcu listy znajdują się najważniejsze funkcje – dzwonienia oraz wysyłania wiadomości sms :-)

Rozwój i popularność smartfonów sprawiły, że jest to dziś standardowy typ telefonu. Coraz gęstsze ekrany o wysokiej rozdzielczości, więcej cali (deska do chleba w kieszeni), coraz mocniejsze procesory, a bateria nadal karygodnie słaba.

Linux na desktopach? Tak, choć ciężko porzucić Windows

Od pewnego czasu myślałem nad wpisem poświęconym Linuksowi na zwykłym desktopie, lecz z perspektywy wieloletniego użytkownika. Nieskromnie dopowiem, iż na przykładzie swoim ;-) Systemów spod znaku fruwającego nielota używam jakoś od 10 lat choć poznałem go wcześniej, przy czym od mniej więcej 8 lat jest moim głównym systemem na domowym biurku. Czas ten pozwolił mi mniej lub bardziej poznać plusy i minusy wynikające z bytowania poza produktami Microsoftu (lub Apple). Pomysł na wpis zbiegł się nieszczęśliwie z tematem „dobreprogramy na żywo

Cienie i blaski pracy w IT

Na wstępie zaznaczyć chciałbym, iż tekst ten nie jest żadną analizą tudzież poradnikiem. Są to wyłącznie moje luźne, subiektywne odczucia zestawione w paru akapitach :-)

Obserwując rzeczywistość wokół mnie oraz internet, zauważam stale rosnącą tendencję młodych ludzi, którzy chcą związać swoją przyszłość w ten czy inny sposób z branżą IT. Stąd wiele osób wybierających się do techników kierunkowych czy na studia informatyczne.

Handheldy – smutna nisza grania mobilnego

Obecnie otrząsamy się powoli z marketingowego boomu, który wieścił erę nieuchronnego Post-PC. O ile jednakże era ta nie sprawiała, iż pozbyliśmy się wysłużonych komputerów PC i laptopów zastępując je tabletami i smartfonami, tak niezaprzeczalnie sprzęty mobilne umocniły się w życiu codziennym na tyle, iż choćby migracja ze smartfona na klasyczny telefon – nie mogłaby się obejść bez wyrzeczeń.

Wymyślona lub częściowo prawdziwa era Post-PC sprawiła też, że urządzenia mobilne umocniły swoją pozycję również jako sprzęty służące do grania – w pociągu, autobusie czy domu.