Hejterzy – mała refleksja ich dotycząca


Słońce świeci, na dworze ciepło, a tekst jest z przymrużeniem oka. Niemniej w otoczce żartu - jest tu chyba trochę prawdy :-)

Napisaliśmy coś w sieci, lub stworzyliśmy na YouTube - teraz pełni pozytywnej nadziei, czekamy na pierwsze oceny i odzew. Nagle bach, zamiast konstruktywnej krytyki – otrzymaliśmy kubeł zimnej wody, komentarz osoby sfrustrowanej danym dniem, pogodą, życiem albo przegraną w totka...

Istnieje wiele teorii dotyczących tego, kim są trolle lub hejterzy. Myślę, że każda jest prawdziwa – może być to sfrustrowany człowiek, nastolatek mający ubaw kosztem innych, klakier podkopujący konkurencję itd. Kiedyś nazywano ich zbiorczo – Dzieci Neostrady. Dlaczego? To bardzo proste – wraz z upowszechnieniem się internetu TP-SA o nazwie Neostrada (~2001 rok), zaroiło się w internecie od ludzi…hmm…niekoniecznie górnolotnych. W związku z tym, że ich humor ambitny nie był, wypowiedzi również – przylgnęła łatka ich określająca. Obecnie nazywa się ich trollami lub hejterami. Swoją drogą, macie jakiś pomysł na polski odpowiednik hejtera? :-)

Dobrze, ale kto kryje się za takim wizerunkiem? Cóż, nie zawsze wiadomo. Tożsamość słynnego, polskiego trolla Nazira, który został zbanowany niemal wszędzie - nadal pozostaje tajemnicą. Co prawda istnieją poszlaki, które wskazują na jego dane, a nawet wizerunek, ale pewności nie ma. Jego wychwalanie Microsoftu, wraz z frazą „linuxiarze piraciarze” – są kultowe :-) Prawdopodobnie jest on opłacany, ponieważ chyba nie jest możliwe, aby przez tyle lat monotematycznie trollować, a czasem wręcz hejtować. Powiedzcie sami – jak można oceniać kogoś po tym, jakiego systemu operacyjnego używa? Absurd do potęgi. Aczkolwiek bywają pozytywne aspekty - kiedyś będziemy wspominać Wielebnego z uśmiechem, bo bez niego - byłoby nudniej w newsach o Windows 10 ;-) Kim jest Wielebny? Cóż, dla niektórych jest botem z oklepanymi formułkami, inni upatrują w nim kogoś z redakcji, a najbardziej wytrwali próbują z nim dyskutować :-)

W myśl psychologii – im twardszy jest ktoś zewnętrznie, tym bardziej wrażliwy wewnątrz (sposób radzenia sobie z rzeczywistością). Nie będzie zatem zaskoczeniem, jeśli wkurzający nas hejter – będzie dojrzewającym nastolatkiem, w sile okresu buntu :-) Zły dzień w szkole, albo przegrana w Counter Strike – odreaguje to na nas. Może będzie to „specjalista” jakiegoś fachu, który uważa siebie za nieomylnego, obiektywnego, niosącego prawdę. Niewykluczone też, że trollo-hejter jest ułożoną osobą, która ubarwia sobie szarą rzeczywistość. Szkoda tylko, że robią to w tak denny sposób, chcą wyłącznie rzucić mięsem – obiektywna krytyka to wyższa szkoła jazdy, którą ciężko spotkać. Dlaczego w internecie jest tylu hejterów i trolli? To proste – nie dosięgną ich konsekwencje, zatem mogą się wyżyć. W realnym życiu, prawdopodobnie nie mieliby tyle odwagi. Schowali się za monitorem i wiedzą, że stali się odważniejsi.

Jaki troll czy hejter by nie był, smutny jest inny aspekt. Głupie komentarze piszą prawdziwi ludzie. Po drugiej stronie kabla napisał ktoś, kto problemy ze sobą – odbija sobie w sieci. Jeśli ktoś nie potrafi zignorować naprawdę obraźliwych komentarzy, moja rada jest prosta: usuńcie jego wpisy, a hejtera zbanujcie :-) Może to ostre rozwiązanie, jednak dzięki temu rzeczywistość, przynajmniej ta wirtualna – jest zdrowsza dla każdego. Nie zgadzam się również z tezą, że miękkie osoby powinny przestać korzystać z internetu, bo obrażanie siebie jest... czymś normalnym... Na szczęście lubię czytać Dobreprogramy, a tutaj panuje raczej przyjazna atmosfera. Na pewno jest wesoło, szczególnie w newsach o Windows :-D

PS: rozgraniczam krytykę od hejtowania. Nie uważam za hejtera kogoś, kto ma inne zdanie od mojego.

* Spis mojego blogowania: klik

grafiki: pixabay