Karolak Trojański

Święta, święta i po świętach. Mamy już luty a zachomikowany przez TVN film z Tomaszem Karolakiem przebranym w czerwony kubraczek i sztuczną brodę nie doczekał się otwarcia kin. Nawet gdyby się doczekał to nie wiadomo czy sieciom kinowym opłacałoby się go wyświetlać, gdyż w obecnym reżimie sanitarnym zakazana jest konsumpcja. A jak wiadomo po narodowym sprzedawcy hotdogów - Orlenie, wielkie sieci nie zarabiają na tym z czego są znane że sprzedają. 

Wracając do TVN - jego serwis player.pl reklamuje się ostatnio fałszywą premierą Listów do M.4. Filmu jednak samego nie można obejrzeć, za to można wykupić abonament który wpadł w spiralę promocyjną gdyż regularna cena to 30 zł, promocyjna to 15zł ale wszystkie grafiki na stronie krzyczą siedem piećdziesiąt! Za abonament można zapłacić jedynie kartą, a jedna ze zgód do zaznaczania checkboxem każe nam zrzec się możliwości odstąpienia od umowy.

Kierując się II zasadą bezpieczeństwa w internecie - nie podawaj numeru karty kredytowej na stronach które wydają Ci się podejrzane. Mimo iż stronę player.pl znam i zdarzało mi się skorzystać z oferty VOD na pojedyncze filmy płacąc BLIK’iem, to odstrasza mnie zakup abonamentu, którego forma wymaga podłączenia karty i dodatkowego zagłębiania się zawiłości promocji przygotowanych przez mistrzów marketingu. Całość przypomina nieprzyjemność robienia zakupów w Żabce kiedy trzeba się doszukiwać regularnej ceny produktu, bo ta pogrubiona pod spodem dotyczy zakupu w osiemnastopaku. Podsumowując - duże zdjęcia Karolaka i tytuł Listy do M.4 może sugerować nam że jest to premiera filmu w usłudze VOD, jednak jest to sprytne naganianie klientów na usługi abonamentowe - za które nie wiemy ile ostatecznie zapłacimy bez wnikliwego studiowania zawiłości promocyjnych regulaminów. A człowiek chciał tylko uprzyjemnić niedzielę matce wykupując ckliwą komedię romantyczną.