DIY — stacja meteo

Najwyraźniej jestem zbyt leniwym człowiekiem aby wystawić za okno termometr i sprawdzać co aktualnie się na nim znajduje, dlatego też zbudowałem sobie parę lat temu, taką oto termometrynkę:

Stara wersja z bluetooth

Zbudowana z kilku powodów, chęci znania aktualnej temperatury za oknem, temperatury wnętrza, kaloryferów, ścian, ciśnienia i wilgotności. Wszystko wraz z modułem BT aby dane przesyłać, i zapisywać w db, a tak, bo lubię. Z wilgotności nic nie wyszło, gdyż układ Si7005 jest po prostu idiotycznie IMO zaprojektowany.

Intel NUC, PXE i OpenELEC

Miało być o mojej nowej stacji meteo (takiej prostej wersji na ethernecie z temperaturą, ciśnieniem, wilgotnością, poziomem nasłonecznienia, w porywach do ultradźwiękowego pomiaru siły i kierunku wiatru) ale ciągle zaliczam z tym jakieś opóźnienia, a to czujniki nie dotarły albo jak teraz śruby do obudowy są za krótkie i potrzebuję nowych. Więc pogoda - to później, a teraz korzystając z okazji upolowania NUCa w blogierskim konkursie dp, coś o nim.

Mój NUC oparty o Celerona Ncośtam i całe zero pamięci RAM.

Zrobiłem sobie zegar v2.2

Miało być coś innego tym razem, ale drony poczekają do przyszłego roku, bo plany są na zrobienie takiego co będzie latało 20-40 minut. Teorię mam, ale przetestować muszę. Tymczasem znów zrobiłem sobie zegar, sort of. Właściwie to kiedyś zrobiłem sobie zegar z zegarem (RTC) i złączką pozwalającą na podłączenie go do raspberry-pi, pełnił dwie funkcje - pokazywał godzinę i robił za źródło czasu dla rpi po jej włączeniu. Działało to na ATmega8, miało softwareowy multiplekser i miejscami nawet barometr.

Zrób to sam – zdalne sterowanie aparatem cz. 1 (chyba, ogólny opis)

Ewentualnie „żadne rynkowe rozwiązanie nie było zadowalające, więc zrobiłem własne, a teraz się chwalę”. Oraz w razie zainteresowanie bliższymi szczegółami jak to działa, będzie kolejna część.

Po co?

Z kilku powodów, zdarza mi się często focić pioruny, często – znaczy jak tylko jest ku temu okazja zwana dalej burzą. Przy burzach wykorzystuje się albo krótkie czasy migawek + sprzęt, który wykrywa pioruny albo po prostu ustawia się aparat na najdłuższy możliwy czas i czeka na to co się złapie. Wole drugą opcję.

Mobius, (względnie) tania, miniaturowa kamera

Oryginalnie wpis miał być o Mobiusie (bo fajna chińszczyzna), jak już go zacząłem pisać, przypomniałem sobie, że mam dostęp do Controur'a +2, a potem że w szufladzie leży jeszcze bardzo tania Chińszczyzna znana jako 808 (numerek 3). I tak mamy tekst o Mobiusie i Contourze z kawałkami 808. Miał być test, a wyszło hm, hm... takie coś dające pogląd na to jak wszystkie te 3 kamery działają, co mają w zestawie, etc. Testem bym tego nie nazwał, bo różne materiały w różnych warunkach zostały zebrane, więc tak do końca nie ma co ich porównywać. No ale to blog.

raspberry-pi i wyświetlacz led

... a także barometr i podtrzymywany bateryjnie RTC.

Jak wiemy (lub zaraz się dowiemy), r-pi poza standardowymi złączami "komputerowymi" z rodziny hdmi czy USB, posiada także zestaw szpilek oznaczonych "gpio". Do tego złącza można podłączyć różne dziwne rzeczy jak sensowy, wyświetlacze i całą masą innych bzdur. Po ostatnio stworzonym włączniku urządzeń zasilanych z 230V przyszedł czas na ledowy wyświetlacz z gratisami. A dojdzie jeszcze mała klawiatura sterująca

Windows 8: Dlaczego nie

Pod wpływem fali hura optymizmu, który zapanował na tutejszych blogach pomyślałem sobie, iż skrobnę jakiś tekst o tym "Dlaczego zostaję na Windows 7". Ciekawe, czy zgarnę jakąś nagrodę w konkursie o Windows 8. ;P

Po pierwsze, uwaga: Windows 8 to super system, szybszy, z obsługa kilku fajnych rzeczy (ot WiFi Direct, USB 3). Ma tylko jedną zasadniczą, straszliwie irytującą wadę: schizofrenię... no dobra, dwie wady, schizofrenia i paskudność.

Oczywiście wszystko to to moje prywatne opinie, także wiecie - jam nie wyrocznia.

Idee sygnałów cyfrowych a marketing

Noszę się z zamiarem napisania krótkiego artykułu o sygnałach cyfrowych i kablach od HotZlotu 2011, kiedy to miły Pan z HP zasugerował, że jakość kabli (z uwzględnieniem sygnałów cyfrowych) ma bardzo duże znaczenie w przesyle obrazu. Zaprotestowałem, ktoś jeszcze z sali rzucił, iż "jak działa to działa", niestety nie wiem co dokładnie miał na myśli, ale tak - mniej więcej tak właśnie jest.

Bateryjki i nieistniejący efekt pamięci

Przedwstępnie

Wpis nie ma za zadanie tłumaczenia fizykom jak działają ogniwa akumulatorów. Oni już w większości mają odpowiednią wiedzę, jest to tekst raczej dla zwykłego zjadacza chleba, dla którego świadomość, że pierwiastka nie da się wyciągnąć z liczby ujemnej, jest wystarczająca do normalnego funkcjonowania (a dać - się da). Zawiera dużo uproszczeń, uogólnień i innych podobnych rzeczy, nie jest w 100% dokładny, i nie porusza wszystkiego co mógłby poruszać.