Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

IIYAMA XU2390HS i NB F100

Od jakiegoś czasu śnił mi się drugi monitor, preferowalnie coś z pivotem, na czym wyświetlałbym sobie dokumentacje techniczną do rzeczy, które akurat robię. Znacznie to wygodniejsze niż ciągłe przełączanie się między softem do projektowania rzeczy a dokumentacją za pomocą Alt+Tab. Szczęśliwie udało mi się w konkursie blogowym zgarnąć monitor IIYAMA XU2390HS. Dlaczego by go zatem nie opisać?

Wygląd i złącza

Monitor prezentuje się całkiem przyzwoicie. Smukły, wąski. Przednia cześć jest prawie całkowicie płaska, jeśli nie jest włączony to praktycznie nie widać gdzie kończą się ramki a zaczyna matryca. Poza dołem. Właściwie jedyny zarzut jaki mogę mieć do wyglądu monitora to wykonany z błyszczącego plastiku pasek z logo producenta umieszczony na dole. Poza tym, że błyszczący wystaje nieco ponad powierzchnię matrycy, przez co tworzy się taka mała półeczka przeznaczona chyba do zbierania kurzu, w tej roli sprawdza się doskonale.

Przyciski umieszczone są od spodu, dają się dobrze namacać, choć nie wiem kto wpadł na pomysł umieszczenia kontrolki sygnalizującej prace monitora od dołu, ale ok - ta kontrolka i tak jest praktycznie niepotrzebna (dlatego na przykład monitory EIZO mają opcję jej wyłączenia). Do monitora da się podłączyć sygnał pochodzący ze źródeł: DVI-D, HDMI (wraz z dźwiękiem) i analogowy VGA. W komplecie dostarczony jest kabel DVI-D i VGA. Osobiście wolałbym dostać kabelek HDMI zamiast VGA, ale ok, u chińczyków na eBay można teraz dostać takie ładne, płaskie kable HDMI za niecałe 3$ (z darmową przesyłką), więc co mi tam, nie będę marudził, tylko informuję.

r   e   k   l   a   m   a

Menu ekranowe i przyciski

Do dyspozycji mamy pięć przycisków, z czego cztery (auto, -, +, menu) pozwalają na nawigowanie po menu i zmianę parametrów, ostatni to włącznik.

Opcji regulacji za wiele nie ma, dodatkowo nie bardzo wiadomo co oznaczają niektóre pozycje, przykładowo regulacja gamma w zakresie "gamma1, gamma2, gamma3". Jakie wartości mają te gamma1 do 3? Tego nikt nie wie, nawet instrukcja, która tłumaczy je jako "normalne, ciemne, jasne".

Regulacji kontrastu i tak nigdy nie należy dotykać, a profile pod aktualnie robioną rzecz (na przykład "film") to jeden z bardziej zbędnych bajerów jakie widziałem w monitorach. Jedynym, teoretycznie, użytecznym profilem jest sRGB. Szkoda, że nie spotkałem się z żadnym monitorem, w którym on faktycznie miałby coś wspólnego z sRGB (nawet w moim kochanym EIZO), poza tym kiedy go wybierzemy to tracimy całkowicie kontrole nad wszystkimi nastawami monitora, włącznie z mocą podświetlenia. Dlatego najbardziej użytecznym profilem jest w praktyce "Custom", mamy wtedy pełną kontrolę nad poziomami składowych. A tak w sumie to jedyne ustawienia jakich potrzebujemy w praktyce (no ok, jeszcze moc podświetlenia).

Parametry i jakość obrazu

Panel wykonany w technologii AH-IPS, podświetlany LEDami. Podstawowe parametry:


  • Rozdzielczość: 1920x1080 (16:9, 23" przekątnej)
  • Kontrast 1000:1 (zmierzony: 1200:1)
  • Jasność maksymalna: 250cd/m2 (zmierzona: 260cd/m2, minimalna 0,15cd/m2)
  • Czas reakcji: 5ms

Natywna temperatura bieli przy ustawieniu na 6500K (czyli sRGB) nie ma wiele z tym ustawieniem wspólnego, no może poza stanowczo zbyt wysoką jasnością wynoszącą 160cd/m2. Szczęśliwie producent nie uznał, że ręczna regulacja poziomu składowych jest zbędna, a więc posiadając odpowiedni sprzęt, możemy sobie ustawić praktycznie dowolną. Sztuka ta w wypadku mojego egzemplarza udała się bez problemu. Jakby kogoś to miało ratować, R: 49, G:44, B:51 (choć te wartości będą się nieco zmieniać w zależności od konkretnej sztuki nie mówiąc już o upływie czasu).

Gamut

Gamut, to w praktyce ilość kolorów jakie potrafi pokazać nasz sprzęt. Jeśli myślicie, że przeciętny monitor TN (czy nawet xVA/IPS) mający wpisane w parametrach, że potrafi pokazać 16,7M kolorów potrafi tyle pokazać - nie. Nie potrafi. Różne urządzenia mają różne gamuty, w wypadku przeciętnego zjadacza biurowego chleba optymalną/minimalną opcją jest gamut z sRGB. Teoretycznie najsłabszy wspólny mianownik, który monitor powinien być w stanie pokazać, teoretycznie, teorie są dobre. Czym kończy się wąski gamut:

O ile będziecie w stanie to zobaczyć – to co jest na prawo od czarnej krechy to praktycznie jeden kolor. W obszarze na prawo matryca laptopa nie jest w stanie wyświetlić niczego sensownego, można spokojnie traktować te odcienie jako wycięte. W ramach ciekawostek, zestawienie gamutów z sRGB i mojej matrycy z laptopa:

Zielony - sRGB, czerwony - matryca TN z laptopa. W wypadku naszej IIYAMY jest całkiem, całkiem:

Zielony, jak wyżej, gamut sRGB. Niebieski - zmierzony gamut IIYAMY. Nie jest nieźle, pokrycie 90-kilku procent. A w ramach ciekawostek, czerwony - gamut 5 letniego EIZO S2243W (podświetlanego świetlówkami). Delta E94 (dla kolorów) po wykonaniu profilu i zaaplikowaniu go w systemie Windows nie przekracza 1.0, więc jest nieźle (norma dE94 dla chromy jest bodaj do 3.0). Aczkolwiek jest łyżka dziegciu w tej niezłej beczce miodu: o ile równomierność podświetlenia (rozumiana jako jasność odczytana prostopadle do ekranu) wypada całkiem nieźle (tak nieźle, ze nie warto o tym wspominać), to przynajmniej mojemu egzemplarzowi dzieje się coś takiego:

Problem jest praktycznie niewidoczny przy normalnym oświetleniu, ukazuje się głównie w warunkach nocnych kiedy na obrazie wyświetlane jest coś niezbyt jasnego. Także nie jest jakoś szczególnie uciążliwy, ale jest zauważalny.

Podstawa

Jest straszna. Jedyne co się da zrobić na "stockowej" podstawie, to odchylić ekran kilka stopni w przód lub tył. Żeby chociaż regulacja wysokości była, ale nie dali. Jakbym go w tej formie miał mieć postawionego na biurku, to bym chyba skończył z jakąś kontuzją kręgosłupa. To tak od ciągłego patrzenia w dół. Ale, że monitor posiada otwory na uchwyt monitorowy zgodny ze standardem VESA100 - na ratunek przychodzi...

Fiber Novelty NB - F100

Uchwyt mocowany do brzegu biurka (jako opcja przez otwór na tymże), z wysięgnikiem wspomaganym sprężyną gazową. Obsługuje monitory ważące do około 7kg. I jest muszę przyznać, genialny.

Ok, kolor mógłby być lepszy. Chromowana stal to nie zupełnie coś co mieści się w moim guście, i niestety wersja czarna jest tak samo błyszcząca. Ale, że tego typu rzeczy znajdują się za monitorem, właściwie co za różnica jaki ma kolor? Byle był funkcjonalny - a jest. Poczynając na bardzo wygodnym mocowaniu VESA:

Wystarczy, że wkręcimy luźno dwie górne śruby montażowe i już to umożliwia osadzenie monitora na ramieniu w taki sposób aby nie chciał uciekać. Pozostaje tylko kwestia ich dokręcenia i dorzucenia dolnych śrub.

Poprzez wbudowane, wewnętrzne prowadnice do kabli:

Na wielu opcjach ułożenia ramienia kończąc:

Ramię porusza się bardzo lekko, wystarczy lekko popchnąć dłonią we właściwym kierunku. Do dyspozycji są dwie śruby regulujące naprężenie sprężyny obsługującej wysokość i tej od pochylenia ekranu. Trzeba je na początku przestawić tak aby były dopasowane do wagi przymocowanego ekranu, domyślne ustawienie jest bardzo słabe. Regulacja jest banalna, jeśli ekran po podniesieniu i puszczeniu sam opada - trzeba dostarczonym kluczem imbusowym przekręcić śrubę w kierunku +, jeśli by się tak zdarzyło, że ekran sam by się podnosił, na -. Ot cała zabawa z regulacją.

Podsumowanie

Monitor - jako monitor do niedzielnego grania, pracy biurowej, czy pisania kodu - całkiem nieźle. Do czegoś więcej - niekoniecznie. Szczególnie, że rogi matrycy potrafią mieć odchylenia w kolorze w zależności od kąta patrzenia. Oryginalnie miał być sprzętem dodatkowym, skończył jako prawie główny. Na monitorze podłączonym do głównego komputera albo gram, albo mam wyświetloną dokumentację potrzebną do czegoś co robię na laptopie, czasem ewentualnie jakiś film. Dlatego nie opłaca mi się marnować świetlówek lepszego modelu jakim jest S2243W (tak, mają swoje limity) do czegoś innego niż obróbka zdjęć, czy generalnie praca z materiałami gdzie kolory odgrywają ważną rolę.
Dlatego IIYAMA dostała podstawę z EIZO (miło, że ich podstawy do monitorów używają mocowania w standardzie VESA), a EIZO dostało F100 i jest fajnie.
Fiber Novelty NB F100 - jeśli ktoś potrzebuje - brać. O ile nie przeszkadza to, że jest chromowany (lub w wypadku czarnej wersji błyszczący), oraz jeśli posiadasz odpowiedni blat biurka: minimum 20mm grubości - jest bardzo wygodny, duży zakres regulacji, jak dla mnie jedna z lepszych inwestycji.

 

sprzęt inne

Komentarze