Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Megalodon wersja 1.2, kolejna wersja DIY 3D sprzętu

Podobno oprogramowanie musi ciągle ewoluować, nawet jeśli działa, inaczej się cofa w rozwoju. Ciekawe czy podobna zasada dotyczy także sprzętu. Nie wiem, ale ewolucja sprzętu pozwala, przynajmniej, o ile robiona z sensem, na eliminację irytujących jego elementów. To też, na powitanie nowego roku, poza wspaniałymi, noworocznymi życzeniami, wypada napisać kolejny, tym razem krótki wpis o aktualizacji mojego Megalodona, albo E-Bota. ;)

Pomiar temperatury

Najpopularniejszym elementem pomiarowym, stosowanym w drukarkach 3D do pomiaru temperatury są termistory. Działają w różnych zakresach, na ogół w okolicy -X *C - 200 *C, albo -X *C - 300 *C. Poza tym są tanie, każdy soft jest obsługuje i generalnie wszystko super, ale są upierdliwe. Znaczy, w platformie nie ma żadnego problemu. Raz że używane tam temperatury są raczej niskie, około 130 *C max, a dwa, że może fabryczny jest sensownie zabudowany? Tym niemniej, moje termistory używane w hotendzie lubią po jakimś czasie przerywać sobie te śmieszne, wątłe kabelki co to z nich wystają. Ot, w którymś momencie pomiary zaczynają wariować, aż czujnik się rozłącza. Co lepsze, zapasowe lubią od czasu do czasu przyjść od razu uszkodzone, a lutowanie tych kabelków jest bardzo niefajne.

Rozwiązanie problemu jest droższe i mniej kompatybilne niż termistory, ale IMVHO - sporo lepsze. Termopary, konkretniej termopary typu K (NiCr-NiAl). Termopara to, jak nazwa wskazuje, nie para, przynajmniej nie wodna, czy tam inna tego typu. Jest to połączenie dwóch przewodów wykonanych z różnych metali, które, w przeciwieństwie do powszechnie panującego wyobrażenia, nie mierzą temperatury w puncie ich końca, a raczej gradient między jednym końcem a drugim. Co przekłada się na pewne ograniczenia. Potrzebny jest układ, który odczyta (niskie i łatwo zakłócalne) napięcie podawane przez termoparę, a że do termopary nie można stosować przedłużacza, musi być umieszczony na jej zimnym końcu. Kolejny powód, dla którego tego typu układów nie ma wbudowanych w kontrolery drukarek, ot, wtedy płyta główna musiałaby być przy końcu bowdena. Ale część, przynajmniej tych zaawansowanych jak MKS SBASE posiada port SPI specjalnie przeznaczony na takie zabawki.

Taką zabawkę umieszczamy, przynajmniej w moim wypadku, tam gdzie kończą się przewody termopary i pięcioma kabelkami łączymy z kontrolerem. Kolejną wadą termistorów, którą znoszą termopary jest zakres pomiaru i dokładność pomiaru w zakresie. W wypadku termistorów dokładność pomiarów w górnym zakresie dopuszczalnych temperatur silnie spada. Termopara nie ma tego problemu, a poza tym może mierzyć temperatury w zakresie nieosiągalnym dla termistora, w wypadku typu K jest to -200*C do +1200*C, nam wystarczy max 400 (full metal hotnend), a to nam daje opcje używania wszystkiego, no może poza czekoladą.

Platforma

Oryginalna platforma D-Bota zamontowana jest na kółkach przymocowanych do plastikowych, wydrukowanych elementów. Działa. Ale raz, że wydaje się mało stabilne. Dwa, że drukowane elementy nie byłyby w stanie przenieść sensowniejszych, dynamicznych obciążeń, gdyby śruby osi Z przenieść ze środka ciężkości na którąś krawędź, najpewniej na tą, na której są przymocowane do pionowych prowadnic. Dodatkowo, te kółka (wraz z łożyskami) są po prostu śmiesznie drogie, 16 zł za kółko. Co daje 128 zł za same kółka. Rozwiązanie? Prowadnice liniowe, im grubsze tym lepsze, ale cięższe i droższe. Jak dla mnie sensowne wydają się prowadnice 12 mm. Oryginalnie chciałem zamontować cztery, ale po paru testach okazało się, że to nie jest najszczęśliwszy pomysł, tak że wymaga śrub prowadzących umieszczonych albo w okolicy środka ciężkości albo po obu stronach, inaczej platforma źle się zachowuje. A że po prowadnicach coś się jeszcze musi prowadzić, to dodatkowym elementem będą łożyska liniowe LM12UU (w liczbie czterech) albo LM12LUU (w liczbie dwóch) zamontowane, we własnoręcznie stworzonych w Blenderze, mocowaniach.

Mocowania najlepiej jeśli byłyby wydrukowane z PET, bo to chyba najmocniejszy, względnie nisko temperaturowy termo-plastik. Mocowania, za pomocą 4x5 mm śrub imbusowych, dostosowane są do profili aluminiowych 20x40 serii V-slot, z których, zresztą, zbudowana jest cała drukarka. Łożyska powinny do nich wchodzić z lekkim oporem, co umożliwia wygodną ich wymianę, a stabilność zapewniają trzy imbusowe śruby M3 blokujące łożyska bezpiecznie w miejscu.

Każda z dwóch prowadnic jest osadzona w dwóch mocowaniach. Górne są symetryczne i odwracalne, dolne są niesymetryczne i jednokierunkowe, mają na dole małe blokady uniemożliwiające wysunięcie się z nich prętów prowadzących w dolnym kierunku.

Blokowane na miejscu za pomocą takich samych śrub M3, jakie trzymają na miejscu łożyska liniowe. Wszystko razem tworzy na tyle wytrzymałe i stabilne mocowanie platformy, że śruby można spokojnie przenieść na jedną krawędź. Dałoby się jeszcze ograniczyć liczbę silników poruszających platformą, ale... mają one limit obciążenia wzdłuż osi, który jeśli zostanie przekroczony, bardzo silnie skróci ich żywotność. Śruby da się po prostu podeprzeć. Ale w przyszłości zostanie rozwiązane to w bardziej skomplikowany sposób, planowany jest upgrade śrub do wersji bazującej na tym oto wynalazku:

Jest to śruba kulowa, która jest po prostu super do takich wynalazków. Koszt spory, koło stówki za śrubę z nakrętką, ale IMO też warto. Tym bardziej, jeśli nie zastosuje się tych śmiesznych "kółków" do prowadnic, tylko od razu założy prowadnice liniowe, to koszt wyjdzie bardzo podobny. No tyle, że te śruby są duże, grube i ciężkie, tak że silniki powinny być albo zamontowane na górze, albo z podparciem na dole.

Gdyby ktoś bardzo pragnął i z jakiegoś powodu miał coś na projekcie D-Bota, to pliki potrzebne do wydrukowania wszystkich elementów trzymających wałki liniowe dostępne są o, tutaj. ;)

Inne

Z innych, drobnych rzeczy. Elektronika, która była zamontowana na platformie z pleksi, słabo przymocowanej do boku drukarki, została przeniesiona na dół, gdzie dostała specjalnie wydrukowaną podstawę, która doskonale pasuje do profili. Dodatkowo, dzięki temu zabiegowi, wszystkie złącza przeniesione są na jedną stronę. Ot, wygodniej. I tak oto, chyba ostatnią z rzeczy do zrobienia jest zaprojektowanie zamknięcia dla całości.
 

sprzęt hobby inne

Komentarze

0 nowych
  #1 01.01.2017 22:20

A co myslisz o tych nowych drukarkach za 600zł? na gearbescie?

Kaworu   14 #2 02.01.2017 12:37

@sons (niezalogowany): Że pojęcia nie mam, bo sie im nie przyglądałem. Ale cudów bym się nie spodziewał.

  #3 02.01.2017 12:42

Śruba kulowa w tym rozwiązaniu (oś Z) to raczej przerost formy nad treścią. Co innego jak byś używał do prowadzenia osi X czy Y. Sokojnie trapezówka wystarcza. To nie jest Prusa czy Mendel gdzie cała oś X jest zamontowana na prowadnicy Z. Sam mam złożonego SmartRapCore i składam kolejnego z prowadzeniem Z na pasku GT2 i żadnych prążków, ni efektów woblenia. W twoim przypadku masz dość ciężki "stół". Nie mogłeś zrobić z pojedyńczych profili podpory?
W takim wypadku jak teraz to prosi sie zastosowanie 4 liniowąch mogą być 8 na rogach a śruby trapezowe nie z tyłu a na środku osi Y. Ewentualnie dać na rogach 2 prowadnice i 2 śruby trapezowa na przeciwległych.

  #4 02.01.2017 18:08

sons tani sposób utylizacji gotówki lub platforma do rozbudowy własnej konstrukcji. Jak by nie patrzeć to niezbyt sztywna rama, tania głowica (zakres temperatur i dobór filamentu), a cena nie czyni cudów. Jeżeli masz zamiar poćwiczyć i nie będziesz chciał zbyt dokładnych wydruków (prążki, niezlepianie warstw lub rozpływanie) to bierz. Ja zainwestowałem w Mendel 90 prosta, bardzo sztywna kartezjańska konstrukcja. Wersja podstawowa to około 700-800 PLN, a po dodaniu lepszej głowicy, extrudera i elektroniki 1400 PLN. Nie oszczędzałem na komponentach.

dragonn   11 #5 02.01.2017 22:00

@sons (niezalogowany): 600zł, nieeee w okolicach 1k można już kupić sensowny zestaw do poskładania, np taką Anet A8, bardzo popularny model. A ja sam ostatnio zakupiłem sobie polską drukarkę LUME w za trochę ponad 1k. Może opiszę na blogu swoją przygodę.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.01.2017 22:00
Kaworu   14 #6 03.01.2017 09:53

@Anonim (niezalogowany): Do X/Y to generalnie śruby są za wolne IMO. Oryginalny projekt tego nie zakładał, to tez sostało tak jak jest, skoro dwa razy zmieniany projekt (C i D) zachował taki układ, to stwierdziłem, że akurat ten element zostaje. To jakoś zawsze więcej punktów do zamocowania uchwytów do łożysk na profilach 20x40.

4 liniowe nawet były, ale przy prowadnicach na jednej krawędzi to po prostu nie działało wcale, platforma jest do tego za ciężka. A bardzo chciałem wywalić je ze środka.

  #7 03.01.2017 21:33

@Kaworu: Zobacz jak rozwiązany ma stół ATMAT, proste aczkolwiek skuteczne. Nie ma co się spinać. Właśnie proste rozwiązania są najlepsze. 3D Gence ma na dwóch prowadnicach HiWIN i dwóch trapezówkach. Z drugiej strony może brakuje ci mocy na silnikach? Bo to aż dziwne że nie są w stanie dwie trapezówki ogarnąć stołu.

Kaworu   14 #8 04.01.2017 13:20

@Anonim (niezalogowany): Są w stanie, ale nie na 4 prowadnicach. :D Ale na 4 prowadnicach to nawet ręcznie ciężko bym było ruszać trzymając za krawędź. Za środek ciężkości - owszem, łatwo, ale nie za brzeg.

  #9 11.01.2017 23:00

@Kaworu: "@Anonim (niezalogowany): Są w stanie, ale nie na 4 prowadnicach. :D Ale na 4 prowadnicach to nawet ręcznie ciężko bym było ruszać trzymając za krawędź. Za środek ciężkości - owszem, łatwo, ale nie za brzeg."

A czy możesz zrobić zdjęcie całości jak to teraz wygląda. Chyba wiem gdzie może być jeszcze problem tylko potrzebne właśnie takie zdjęcie.

Kaworu   14 #10 13.01.2017 14:48

@Anonim (niezalogowany): Aktulnie to wygląda jak na zdjęciach wyżej i działa. A problem leży w tym (jak są 4 prowadnice), że łozysla liniowe nie są w stanie trzymać idealnej liniowośći z prowadnicami jak są obciążone, co nie przeszkadza przy 2 prowadnicach, ale zaczyna przy 4. ;)

  #11 15.01.2017 20:45

@Kaworu: "@Anonim (niezalogowany): Aktulnie to wygląda jak na zdjęciach wyżej i działa. A problem leży w tym (jak są 4 prowadnice), że łozysla liniowe nie są w stanie trzymać idealnej liniowośći z prowadnicami jak są obciążone, co nie przeszkadza przy 2 prowadnicach, ale zaczyna przy 4. ;)"

Niemożliwe żeby na 4 punktach podparcia się zacinało. Ewidentnie jest błąd projektowy. Poza tym jak już to sam stół, a właściwie jego punkty podparcia są źle zaprojektowane. Jak już to powinieneś dać 4 łożyska liniowe nawet jak miały by być to LU. Nawet taka Prusa i3 ma odpowiedniej długości prowadnice z łożysk żeby ładnie to chodziło nawet na prętach gwintowanych M5. Zobacz np. tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=3PstOUPbMP8&t=81s jak wyglądają prowadnice. A tu: https://youtu.be/4JRyAiMcTso?t=11m52s masz E3D BigBox-a z 4 prowadnicami o coś takiego mi chodziło. Musisz mieć odpowiednio długie prowadzenie stołu, twoje jest za krótkie nawet przy użyciu LU. Zobacz jak to tu : http://www.thingiverse.com/thing:1233159 wygląda. Na pewno zmodernizował bym na twoim miejscu ten stół. Płyta aluminium 4mm wyjdzie parę złociszy i przy zastosowaniu lmk12luu będzie o wiele lepiej.

Kaworu   14 #12 18.01.2017 11:21

@Anonim (niezalogowany): Bo oglądałeś te filmy, co? No to jeszcze raz - jak są 4 prowadnice i śruby TYLKO Z JEDNEJ STRONY to nie działa poprawnie. W momencie jak mam 4 prowadnice i i śruby po obu stronach to działa (czyli jak na E3D). Ale ja nie chce mieć śrub po obu stronach, założeniem było pozbycie się ich aby mieć wygodniejszy dostęp do platformy.

  #13 19.01.2017 12:55

@Kaworu: Dobra skoro nie chcesz korzystać z wiedzy bardziej doświadczonego kolegi związanego zawodowo z budową maszyn i urządzeń twoja sprawa. Masz źle zaprojektowane urządzenie i tyle. Twoja sprawa. Nie wiem gdzie tu ci blokuje się dostęp ale sporo uważasz że wiesz lepiej... twoja sprawa.
Ciekaw jestem tylko ile razy będziesz poziomował sobie stół aż się szkal trafi...

  #14 19.01.2017 13:00

@Kaworu: "jak są 4 prowadnice i śruby TYLKO Z JEDNEJ STRONY to nie działa poprawnie"

Nie ma prawa tak działać, nie wiem gdzie wyszło takie założenie z twojej strony że tak będzie dobrze. Rozumiem że robisz to na "czuja". Ale siły ścinające i napinające nie pozwolą tak prowadzić tak ciężkiego stołu. Punkty podparcia prowadzenia i napędu musą być odpowiednio równomiernie rozłożone.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.