Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wewnętrzne porty USB w laptopie

Z jakiegoś dziwnego powodu prawie zawsze zaczynam wpisy od "to będzie krótki wpis", a potem robi się z tego 10 stron w edytorze. Tym razem będzie to jednak krótki wpis. Chyba.
Mój problem pierwszego świata na dziś: laptop ma złącza USB do którego wpięta jest permanentnie jedna jedyna rzecz, odbiornik unifying Logitecha. A ja nie lubię jak cokolwiek na stałe w te porty jest wpięte, a to wadzi o coś, a to człowiek wypnie na chwile zanim komputer schowa do torby i zapomni zabrać. Problemy. Można coś z tym zrobić?

Można

Mało kto wie, ale sloty mini-PCIe, w które wyposażona jest chyba większość laptopów i niektóre komputery stacjonarne, to tak na prawdę nie są tylko proste złącza PCIe w zminiaturyzowanej formie. Poza samym interfejsem PCIe dostępne są na nim: Interface kart SIM, sterowanie diodami WWAN/WLAN oraz sygnały USB 2.0. Głównie ostatnie jest interesujące.
Teoretycznie wystarczy kawałek PCB, wiedza z zakresu znaczenia poszczególnych pinów w slocie, gniazdo USB typu A, trochę wprawy w budowaniu obwodów drukowanych i gotowe. No nie do końca, niestety, o ile sygnały USB są na poziomie 3v3 to do zasilania urządzeń podłączonych przez typowy port potrzeba minimum 4V z małym haczykiem. A tak się nieszczęśliwie składa, że na tych portach największe napięcie jakie możemy wydobyć to 3v3. Także poza gniazdem i kawałkiem płytki potrzebujemy jeszcze mnożnika napięcia, który dostarczy odpowiedniego jego poziomu do naszego nadajnika. O ile mnożniki da się zbudować z małej ilości komponentów, tak biorąc pod uwagę jak to ma być małe i gdzie się ma wcisnąć, stwierdziłem, że może lepiej sprawdzę w internecie czy ktoś nie wpadł na pomysł podłączenia czegoś do wewnętrznego portu USB laptopa.

Okazało się, że i owszem. Na pomoc przychodzą moi ulubieni Chińczycy z takim oto narzędziem:

r   e   k   l   a   m   a

Płytka wyposażona w złącze USB 3.0 (po co, tego nikt nie wie, bo dostępne jest tylko 2.0), mnożnik napięcia, i w razie czego da się połamać aby wcisnąć się w miejsce na kartę half-size. Dostępna na ebay za całe $3.30 (13pln z przesyłką) lub na polskim alledrogo za całe 30pln + przesyłka.

Pozostaje zatem demontaż dolnej pokrywy laptopa i instalacja:

Niestety okazało się, że po instalacji w miejscu na pełnowymiarową kartę obudowa nie do końca się domyka i trzeba było kartę połamać i przenieść na miejsce tej half-size. Niniejszym także dziękuje Dellowi za nieposkąpienie slotów mini-PCIe. Po tej operacji mamy ślicznie zamontowany port USB wewnątrz obudowy w którym, jak się uprzemy, to zamontujemy nawet mały pendrive, ewentualnie adapter BT, jak ktoś nie ma, czy cokolwiek co się tam wciśnie. ;)


 

sprzęt porady inne

Komentarze