Klienci PKO mogą sprawdzić, czy dostali prawdziwe dokumenty, dzięki blockchainowi

Strona główna Aktualności

O autorze

Bank PKO uruchomił niedawno swój własny blockchain. Zwykle, gdy mowa o takich rozwiązaniach, zwłaszcza w kontekście instytucji finansowej, na myśl przychodzą nam kryptowaluty. PKO zamierza jednak wykorzystywać swój rozproszony system jako trwały nośnik cyfrowy dla dokumentów, które wysyła klientom. W ciągu najbliższego tygodnia rozesłana zostanie pierwsza partia takich dokumentów, która trafi do 5 milionów klientów banku.

Dokumenty dla klientów będą podpisywane i utrwalane na dwa sposoby. Wykorzystany zostanie blockchain, czyli zdecentralizowana baza danych, opracowana do tego zastosowania wspólnie z brytyjską firmą Coinfirm, oraz kwalifikowana pieczęć elektroniczna, oferowana przez Krajową Izbę Rozliczeniową. To największe w Polsce, a może w całej Europie wdrożenie Blockchaina w bankowości. Taki opis pięknie wygląda w podsumowaniu dla inwestorów i prezentuje polską bankowość w ciekawym świetle, ale co to oznacza dla przeciętnego klienta banku PKO?

W najbliższych dniach bank PKO będzie wysyłał do klientów dokumenty związane ze zmianami w regulaminach. Adresatami wysyłki jest 5 milionów klientów – połowa korzystających z usług banku. Przyczyną jest wprowadzenie zaleceń europejskiej dyrektywy PSD II do polskiego prawa, co skutkuje między innymi obniżeniem straty klienta w wyniku kradzieży z karty ze 150 do 50 euro, zakaz nakładania dodatkowych prowizji przy płaceniu większością kart i regulują zasady dostępu do danych bankowych przez inne podmioty.

W korespondencji od banku klienci znajdą między innymi 64-znakowy skrót hash, unikalny dla każdego klienta, oraz odnośnik do strony banku. Na tej stronie klienci będą mogli podać hash i uzyskać informację, czy otrzymany z banku dokument jest autentyczny i kiedy ostatnio został zmodyfikowany. Można będzie też wysłać na tę stronę sam dokument, który będzie załączony do e-maila. Dzięki temu klienci banku będą mieli dostęp do swoich dokumentów także po zakończeniu współpracy z bankiem i zawsze będą mieli pewność, że nie zostały zmodyfikowane w nieautoryzowany sposób.

Propozycja PKO wydaje się interesująca pod względem wygody i bezpieczeństwa. Dzięki temu zapomnimy o tak archaicznych rozwiązaniach, jak rozsyłane niedawno pocztą płyty CD. W niektórych gospodarstwach domowych nie ma już urządzeń, w których można je odczytać. Blockchain w założeniach ma działać tak długo, jak działać będzie internet.

© dobreprogramy