Kolejki jak za komuny —a to tylko niemieccy studenci resetują hasła

Strona główna Aktualności
fot. Twitter (svbl)
fot. Twitter (svbl)

O autorze

38 tys. niemieckich studentów musi w tym tygodniu stanąć w jednej z najdłuższych kolejek świata, donosi ZDNet. I nie, tym razem nie chodzi o przecenę smartfonów w lokalnym centrum handlowym, lecz o konieczność przeprowadzenia procedury zmiany hasła do uczelnianej poczty. Reset został wymuszony przez atak hakerski, a lokalne prawo nie pozwoliło rozesłać nowych haseł mailem.

Sceny rodem z PRL-owskich kronik WFDiF rozegrały się na Uniwersytecie Justusa Liebiga w Gießen, relatywnie niewielkim mieście na północ od Frankfurtu nad Menem.

8 grudnia doszło tam do zainfekowania sieci wewnętrznej, co, jak podaje uczelnia, kompletnie sparaliżowało całą infrastrukturę komputerową. Szczegóły ataku nie są znane. Wiadomo tylko, że szkody okazały się naprawdę poważne.

Pracownicy musieli odizolować i przeskanować oprogramowaniem antywirusowym wszystkie jednostki. Według oficjalnego raportu, stworzono w tym celu aż 1,2 tys. ratunkowych pendrive'ów. Każdy komputer został przeskanowany dwukrotnie, a maszyny bezpieczne oznaczono zieloną naklejką. Obecnie trwa operacja odbudowy infrastruktury.

Niemniej tym, co w tej sytuacji kluczowe, jest fakt, że profilaktycznie zarząd uniwersytetu podjął również decyzję o zresetowaniu wszystkich haseł do poczty. Problem w tym, że rozporządzenie wprowadzone przez niemiecką Krajową Sieć Badań i Edukacji (DFN), jednostkę odpowiedzialną za organizację uczelni wyższych, zabrania wydawania nowych haseł pracownikom i studentom w formie cyfrowej. Nie pytajcie dlaczego, nie wiem.

Efekt był taki, że 38 tys. osób musiało chwycić w rękę kawałek papieru i ustawić się pokornie w wielokilometrowej kolejce. Petentów wprawdzie podzielono na grupy względem daty urodzenia, ale cały proces wydawania haseł i tak swoje musi zająć. Akcja rozpoczęła się 16 grudnia i potrwa do 20 grudnia włącznie. A mówią, że to nas zżera biurokracja ;)

© dobreprogramy
s