r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komputery będą drożeć. Dyrektor Lenovo przyznaje, że brakuje części

Strona główna AktualnościBIZNES

Malejąca sprzedaż pecetów nie mogła przynieść innych efektów niż… wzrost ich cen. Żyjemy przecież w czasach ekstremalnie tanich komputerów osobistych, a utrzymanie tego stanu rzeczy możliwe było tylko dzięki efektowi skali, wykładniczemu wzrostowi liczby użytkowników PC w ostatnich dwóch dekadach. Teraz jednak trend się odwraca.

Dyrektor operacyjny Lenovo Gianfranco Lanci zapowiada cięższe czasy dla naszych portfeli. Pecety znów będą coraz droższe – przede wszystkim za sprawą trudności z zaopatrzeniem w podstawowe komponenty – i co za tym idzie rosnącymi ich cenami. Brakuje przede wszystkim pamięci, zarówno DRAM jak i flash/NAND.

Analitycy Trendforce prognozują więc, że ceny dysków SSD będą rosły w kolejnym kwartale, choć nie tak szybko, jak ceny pamięci DRAM – te mają wzrosnąć do końca pierwszego kwartału aż o 40%. Do tego wszystkiego dochodzi wzrost cen procesorów Intela, w ciągu całego 2016 roku wzrosły one aż o 7%. Nie wiadomo, czy debiut Ryzenów zmusi „niebieskich” do zmiany polityki cenowej, tym bardziej, że te rewolucyjne procesory pojawią się początkowo tylko w wersji desktopowej, a desktop nie jest czymś, czym Intel się dziś specjalnie przejmuje.

r   e   k   l   a   m   a

Kluczową rolę na rynku konsumenckim odgrywają dziś laptopy, przede wszystkim ultrabooki i hybrydy 2w1. Rynek tanich laptopów nie rośnie (poza chromebookami), urządzenia te nie są atrakcyjne dla producentów, marża na nich nędzna. Pieniądze leżą w wyższych segmentach rynku – a wydaje się, że klienci są gotowi dziś jednak za to płacić. Potwierdzają to dane Intela, który podczas swojego ostatniego spotkania z inwestorami poinformował, że średnia cena peceta osiągnęła w czwartym kwartale 2016 najwyższy poziom od roku 2011, kiedy to zaczął się ten nie mający końca kryzys.

Spory wpływ na ten wzrost cen ma polityka producentów, którzy nauczyli się wyciskać z klientów tyle, ile się da, odpowiednio zestawiając konfiguracje tych lepszych laptopów. Przykładem może być znany i lubiany Dell XPS 13. Jego wersja bazowa oferowana jest w Stanach Zjednoczonych za 799,99 USD. W tej cenie dostajemy procesor Core i3 (Kaby Lake), 4 GB RAM oraz 128 GB SSD. Jeśli ktoś chciałby mieć po prostu dysk 256 GB, nie może go ot tak zamówić. Musi wybrać model z procesorem Core i5 i 8 GB RAM, kosztujący już 1099,99 USD.

Jeśli zaś ktoś potrzebuje rzeczywiście dużo miejsca na dane – i chce dysk 512 GB, to w grę wchodzi jedynie model z ekranem dotykowym 3200×1800 px i procesorem Core i7, kosztujący 1749,99 USD. Zestawiając w ten sposób konfiguracje, producenci sprzedają klientom obok tego, co jest im faktycznie potrzebne także to, co może być całkiem zbędne.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.