r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Koniec piractwa CAM? Philips chce uniemożliwić nagrywanie filmów w kinach

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Walka z piractwem to walka z wiatrakami – pomimo likwidowania pirackich serwisów torrentowych i streamingowych, zakazywania odtwarzaczy z preinstalowym Kodi z pirackimi wtyczkami, aresztowań, odszkodowań i społecznych akcji, ludzie wciąż oglądają i słuchają bezprawnie pozyskane media, co przekładać się ma na miliardowe straty koncernów filmowych i muzycznych. Niektórzy podobno gotowi są nawet oglądać nagrania filmów prosto z premier kinowych, wykonane za pomocą przemyconych na salę kamer. A że dziś kamerę (i to wysokiej rozdzielczości) ma przy sobie niemal każdy, Hollywood ma nad czym załamywać ręce. Na szczęście z pomocą przychodzi tu Philips. Holenderska złożyła wniosek patentowy na technologię, która ma na dobre skończyć ze spiraconymi filmami w wersji CAM.

Mogłoby się wydawać, że jedynie desperaci są w stanie oglądać pirackie wydania CAM, o marnej rozdzielczości, zepsutych kolorach, niestabilnym kadrze i rozmaitych atrakcjach w tle, takich jak chrzęst pożeranych chrupków. Niemniej jednak zainteresowanie nimi jest bardzo duże – udostępniane zaraz po kinowych debiutach blockbusterów CAM-y potrafią wybić się na pierwsze miejsca rankingów popularności pirackich witryn.

Co sprawia, że internauci chcą je pobierać? Pojawiają się opinie, że wcale nie chodzi o zrobienie sobie seansu filmowego koszmarnej jakości, by zaoszczędzić na kinowym bilecie. Wiele osób pobiera CAM-y, ponieważ nie ufa (i słusznie) oficjalnym zwiastunom. Podejrzane na szybkim przewijaniu pirackie wydanie pozwala podjąć decyzję, czy kolejne arcydzieło kinematografii w rodzaju Superman vs Alien jest w ogóle warte wybrania się do kina. A że Dziesiąta Muza w złotej erze telewizji trochę podupadła, coraz częściej po szybkim przejrzeniu nagrania CAM internauta uznaje, że do kina nie pójdzie, swoje pieniądze wyda na coś innego.

r   e   k   l   a   m   a

Opracowana przez inżynierów Philipsa technologia ma pomóc poradzić sobie z tym zagrożeniem dla przychodów branży filmowej. Obecnie stosowane są dwie główne metody zabezpieczeń filmów kinowych. Pierwsza służy wykrywaniu prób nagrywania filmu (pracownicy kina chodzą po sali w noktowizorach), druga ma pozwolić namierzyć źródło wycieku – wyświetlane filmy opatrzone są znakiem wodnym, unikatowym dla danej kopii. Żadna z tych metod jednak nie jest w stanie skutecznie zapobiec nagraniom i dystrybucji kopii CAM.

Kilka lat temu Philips zaprezentował rozwiązanie o nazwie Ambilight. Jak dział marketingu firmy o tym pisze, dzięki Ambilight telewizor zyskuje kolejny wymiar. Emitując barwną poświatę na ścianę za telewizorem, rozszerza akcję poza ekran i wypełnia pokój światłem. Dzięki zaawansowanemu systemowi diod LED wszystko, co dzieje się na ekranie, jest odzwierciedlane w czasie rzeczywistym. Niezależnie od okoliczności będziesz więc zawsze mieć poczucie, że jesteś wśród gwiazd.

To właśnie Ambilight zainspirował rozwiązanie antypirackie. Inżynierowie Philipsa proponują zamontowanie w kinach dodatkowych źródeł LED-owego światła o modulacji częstotliwości od 40 do 500 Hz, rzucanego na kinowy ekran podczas odtwarzania filmu. Przy właściwie dobranej częstotliwości, kamery przemycone na salę przez piratów nie będą w stanie właściwie nagrać obrazu ze względu na desynchronizację wywoływaną przez to dodatkowe oświetlenie – obraz będzie wypełniony poziomymi pasami.

Wynalazcy zwracają uwagę, że ze względu na powiązanie światła z tym, co widać na ekranie, taki antypiracki system ma pogłębić doświadczeni widza: gdy scena będzie ciemniejsza, to i źródło światła zostanie przyciemnione, gdy scena będzie w błękitach, to światło stanie się też błękitne.

Biorąc pod uwagę pozycję Philipsa na rynku, jak i marne przychody z kas biletowych tego lata, można sądzić, że branża filmowa rozpocznie działania na rzecz wyposażenia przynajmniej tych największych kin w takie systemy oświetlenia Ambilight. I wszystko będzie wspaniale, dopóki piraci nie przypomną sobie o istnieniu filtrów polaryzacyjnych, które powinny takie modulowane światło łatwo odfiltrować, pozwalając dalej nagrywać CAM-y.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.