Kontrowersyjni wyznawcy marki

Chciałem napisać kilka wyrazów, o tym, jak bardzo jestem niezadowolony ze swojego telefonu, którego markę niektórzy uważają za jakiś wyznacznik jakości, a inne marki za ostatni szmelc, bo wyrosły jako chińskie firmy, choć teoretycznie niczym się nie różnią, a jakość w tym kontekście niekoniecznie jest taka, jaka nam się wydaje. Na jakość wpływa kilka czynników, w tym trwałość i wydajność urządzeń. Zależy mi na tym, żeby u tych Państwa, którzy gloryfikują droższą markę wzbudzić dysonans poznawczy i zmusić do refleksji, a zarazem przekonać do dystansu i wyrobienia sobie nowej opinii o telefonach tej marki.
Pod pióro wpadną dwie firmy, z tym że jedną droższą używam od lat, a drugą tańszą przygodnie zdarzało się mieć w ręku, więc nie będę pisał o niej wiele, skupię się na pierwszej.
Tajemniczo wprowadzam, jakbym jakieś nadzwyczajne zjawisko chciał opisać, lecz nie, nie ma w tym nic takiego, po prostu na przekór opiniom, które często wydają mi się zwyczajnym teoretyzowaniem.
Xiaomi to ta tańsza marka, która już miała niższe ceny, lecz nagle ze swoimi najdroższymi modelami równo goni iPhony, a druga firma, to znany, czy wręcz słynny hegemon ostatnich lat, jakim jest nasz Samsung ze swoimi flagowymi modelami telefonów. Jako że moim trzecim z rzędu telefonem jest samsung, nie mogłem się powstrzymać i wydałem swoją opinię o tej marce, odpisując w jednym z wątków w temacie: www.dobreprogramy.pl/Polacy-uwielbiaja-Xiaomi.-Chinska-marka-nowym-lid... w kontekście cen oraz uwielbienia Polaków do Xiaomi, którą teraz z małymi poprawkami przeniosę tutaj.

We flagowych
telefonach firmy Samsung na rynek europejski sercem jest niestety beznadziejny procesor autorski Exynos, a
że koronawirus mnie uziemił na dobre (tak, przeszedłem chorobę), mam
trochę wolnego czasu, więc czuję się zobowiązany opisać, co to jest i jak się
ogółem sprawdza.

Moja eska, trzecia z rzędu - ma słaby
niewydajny procesor, który podczas pracy się przegrzewa i np.
uniemożliwia używanie nawigacji - zjawisko znane z laptopów ze słabym
chłodzeniem, choć tu już nie zwalnia, lecz wszystko się blokuje.
Wystarczy w słoneczny dzień przypiąć telefon do szyby samochodowej, żeby się o tym przekonać, więc
niech nikt nie pisze, że Xiaomi ze Snapdragonem jest taki zły, kiedy czasem jest lepszy
i żonką się zamieniam, gdy gdzieś dalej wybieram się w podróż samochodem.
Na temperaturę mojego urządzenia składają się trzy
czynniki: pierwszy to zewnętrzna temperatura; drugi powód, telefon ma
niedopracowany bardzo grzejący się układ zasilania; trzeci zupełnie
naturalny, spowodowany użyciem procesora przez mapę, a to wszystko razem
do kupy daje tak wysoką temperaturę, że telefon się blokuje i
uniemożliwia korzystanie z nawigacji w ogóle - to tylko flagowiec,
fajnie?
Na dokładkę nieszczęść z wydajnością, moim dwóm poprzednim
samsungom uległy uszkodzeniu wyświetlacze, w czwórce i szóstce - w
sumie do kupy razem szajs (kilka lat temu mojej żonce również w samsungu
(nieflagowy) padło radio, trzeci uszkodzony telefon jednej marki na
jedno gospodarstwo domowe) i jakby ktoś miał ochotę pokazywać inne
tańsze marki palcem, niech weźmie do siebie moje spostrzeżenia i awarie.

Z nostalgii do czwórki za grosze kupiłem zamiennik LCD, bez wysiłku
odkręcając kilka śrubek, wymieniłem wyświetlacz, jakkolwiek zauważyłem,
że oryginalne używane oledy są w cenie, choć to już stary i bez
aktualizacji telefon ze starym Androidem, co świadczy o tym, że to nie
jednostkowy przypadek, lecz reguła i tym bardziej że zamienników LCD na
Allegro jest wręcz zatrzęsienie, co chyba jeszcze dobitniej świadczy o
tym, że urządzenie jest awaryjne, jakby wraz z końcem wydawania aktualizacji kończył się
wyświetlacz - nie wspominając o baterii. S szóstka i tak już była na
zdechnięciu (niewymienna bateria) - tylko córka miała ubaw, ale już nie
ma, jest smutno (było sprzedać, do kosza wyrzucić) i do grania podwędza
mój telefon, przez co widzę, że z grami, też niezbyt sobie to coś daje radę.
Przy jakiejś gierce córusi, "Roblox" (nie gram, za stary i
głupi do grania jestem) telefon się tak przegrzewał, że aż..., za
gorąco, za słabo, w konsekwencji, mówię córciu, nie ma grania, jest
samsung - smutne, nie? Chyba że w grze jest wbudowana koparka, nie
ważne, nie znam się, nie jestem fanem telefonów z Androidem.

Śmieszy
mnie, kiedy ktoś samsunga daje za wyznacznik czegokolwiek albo się
panoszy, bo go było stać albo nie, tylko chciałby go mieć - jego sprawa, dla mnie, po moich doświadczeniach to zwyczajny
niedopracowany bubel. Złożyć, wyklepać, żeby to jakoś wyglądało, dać
awaryjny wyświetlacz z kiepskim procesorem i niech się beneficjent
cieszy, a potem trochę kasy na PR z wykresami i lewymi benchmarkami
napisanymi pod procesor, niech żuczki się rzucą do sklepów.
Oprócz tego
po ostatniej aktualizacji we własnym telefonie znalazłem prosty błąd, który
go zawiesza (black screen) bez możliwości normalnego restartu, a wyłącznie ze znaną kombinacją klawiszy i dziurę..., co już zupełnie mnie przerasta,
czego nie akceptuje, gdyż nie bardzo interesuje mnie grzebanie w
telefonach, a jeżeli amator znajduje takie błędy poniekąd w biznesowym telefonie, to w następnym
kontekście nie świadczy dobrze o marce.

Nie zmienia to faktu, że Xiaomi przeholował z cenami, ale w sumie patrząc na mojego samsunga, nie dziwię się, skoro droższy jest gorszy i awaryjny, czemu tańszy ma nie być drogi i tak zatacza historia koło, bo wracamy jakby do chińskiego papieru sprzed tysiąca lat, który nie zawsze różni się na plus w przypadku znanej ugruntowanej marki.