reklama

Konwerter Flash-HTML5 i 3D API od Adobe

Strona główna Aktualności

O autorze

Związał się z portalem dobreprogramy w 2009 roku. Zaczynał jako autor newsów, ma na koncie także kilka artykułów. Obecnie prowadzi cykl podsumowania blogów, w ramach którego opisuje tygodniową aktywność blogerów dobrychprogramów.

Podczas konferencji Adobe MAX 2010 firma Adobe zaprezentowała wiele interesujących nowości technologicznych. Wśród przedstawionych rozwiązań szczególne zainteresowanie deweloperów wzbudził konwerter Flasn-HTML5 oraz API umożliwiające akcelerację grafiki 3D w oknie przeglądarki.

Pierwsza z zaprezentowanych nowości wydaje się być świetnym rozwiązaniem kwestii rosnącej popularności standardu HTML5. Wielokrotnie na łamach naszego vortalu pisaliśmy także o braku wsparcia technologii Flash w niemal wszystkich mobilnych urządzeniach Apple. Chcąc rozwiązać obie te kwestie Adobe zademonstrował deweloperom konwerter, przy pomocy którego można w prosty sposób przekształcić Flash w HTML5. Przekształcenie projektu utworzonego we Flashu do postaci kodu HTML daje bardzo dobre efekty - różnice między animacją Flash i HTML5 są niewielkie. W Sieci dostępne jest już nagranie fragmentu konferencji Adobe MAX 2010, na której widać działanie konwertera w praktyce.

Kolejną nowością pokazaną przez Adobe jest API umożliwiające tworzenie interaktywnych animacji 3D (w tym gier), których wyświetlanie jest wspomagane przez układ graficzny. Zestaw instrukcji obejmuje takie elementy grafiki jak cienie czy Bufor Z. API o kodowej nazwie Molehill pozwala na tworzenie efektownie wyglądających gier, czego dowodem są zaprezentowane przez Adobe nagrania z Zombie Tycoon i MAX Racer. Na bazie nowego API możliwe stanie się zbudowanie platformy dostarczającej użytkownikom pełnowartościowe gry 3D w oknie przeglądarki internetowej.

Szczegóły techniczne API Molehill i konwertera Flash-HTML zostaną wkrótce ujawnione. Należy oczekiwać, że Adobe będzie silnie promować oba rozwiązania.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić