Koronawirus. Ukrócą handel maseczkami i środkami bakteriobójczymi. Jest pierwszy zakaz

Strona główna Aktualności
Chengdu, Sichuan. Chiny. W Polsce daleko jeszcze do takich widoków, ale poziom paniki wzrasta, fot. Shutterstock.com
Chengdu, Sichuan. Chiny. W Polsce daleko jeszcze do takich widoków, ale poziom paniki wzrasta, fot. Shutterstock.com

O autorze

eBay jest pierwszą platformą handlową w internecie, która zdecydowała się na wydanie całkowitego zakazu sprzedaży maseczek ochronnych i środków bakteriobójczych. Firma obiecuje blokować wszystkie nowe oferty, a także sukcesywnie usuwać te już istniejące. Jak argumentuje, zawyżanie cen stało się zjawiskiem tak powszechnym, że nie widzi innego rozwiązania.

Odkąd pojawiły się pierwsze doniesienia o koronawirusie (Covid-19) na terenie Europy i Ameryki Płn., społeczeństwo zaczęła ogarniać panika, wskutek czego wszelkie środki pozwalające teoretycznie uniknąć zarażenia stały się produktami pierwszej potrzeby. Jak czytamy w raporcie serwisu Money.pl, we Włoszech, przykładowo, już pod koniec lutego maseczki chirurgiczne i płyny dezynfekujące do rąk podrożały średnio o 1700 proc.

Siłą rzeczy swoje postanowili ugrać także handlarze internetowi. Internet obiegł ostatnio zrzut ekranu, na którym widać, jak ktoś z powodzeniem próbuje sprzedać zestaw 10 maseczek z włókniny za 200 dol. Nominalnie nie powinny kosztować więcej niż 4-7 dol.

eBay, jako jeden z potentatów internetowej sprzedaży, postanowił nie czekać na dalszy rozwój wydarzeń i powołując się na amerykańskie prawo, zablokował handel wszystkimi towarami wiązanymi z epidemią koronawirusa. Są to przede wszystkim maseczki chirurgiczne, środki bakteriobójcze, w tym płyny i nasączone chusteczki jednorazowe. Niemniej w istocie rzeczy spółka deklaruje usunięcie wszystkich ofert, które jakkolwiek wspominają o koronawirusie, oprócz książek.

Wcześniej na podobną akcję zdecydował się Amazon, jednak nie w tak kompleksowy sposób. eBay bowiem mówi o usuwaniu wszystkiego, Amazon z kolei chce rozpatrywać każdy przypadek oddzielnie.

A co z Allegro?

Najpopularniejszy w Polsce agregator sprzedaży, Allegro, na razie nie wprowadza żadnych obostrzeń. Jednak przy próbie wyszukiwania czegokolwiek na hasło koronawirus, w górnej części strony wyświetla odnośnik do rządowego informatora z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Przy czym należy zauważyć, że akurat u nas w kraju, przynajmniej w tej chwili, nie doszło jeszcze do rażących naruszeń. Maseczkę chirurgiczną na sztuki można kupić poniżej 5 zł. Drożej niż zwykle, ale wciąż bez szaleństwa. Oczywiście sprzedawców bardziej optymistycznych nie brakuje. Niemniej, jak pokazują statystyki wyświetlane na Allegro, z ich ofert mało kto korzysta.

© dobreprogramy
s