Krewetkarium w wersji smart - jak żona zakochała się w krewetkach.

Przyznam szczerze, że krewetki lubię w tempurze. Żona jednak po opierdzielaniu mnie za akwarium... nie powiedziała oczywiście wprost, ale chodziła dumna jak paw, kiedy dostała krewetkarium.

Zacznę standardowo - koszty:

Pominę natomiast porównanie do sklepów sieciowych - bo tam to za same żyjątka chcieli więcej niż tutaj za całość (krewetka red cherry za 19 PLN to rekord! - na olx od złotówki).

Nadmienię natomiast o przewagach nad "gotowcem" za 200-300. Po pierwsze - filtr podżwirowy i zewnętrzny - są niewspółmiernie skuteczniejsze i lepsze od badziewia z gąbką. Po drugie oświetlenie jest dobrane do wielkości akwarium i z regulacją natężenia a kosztowało niecałe 20 pln (zapomniałem w tabeli umieścić, jest w cenie filtra). Po trzecie - wszystko mieści się w szafce pod biurkiem i zajmuje tyle co szuflada ustawiona w pionie - a widoczne jest tylko akwarium.

Wymagało małej modyfikacji biurka, ale za to jest cacy.

Podczas zakładania "wielkiego" krewetkarium:

Tu muszę was uczulić - krewety to wrażliwe france. Tego podkładu jest tu ok. 3 kg (na żwirku, żeby filtr podżwirowy go nie wciągał ani nie niszczył). Ma on swoją wadę - trzeba zalać akwarium wodą do 80-90% i zostawić tak najlepiej na dobę. Potem odpompować wodę aż do podkładu i zalać ponownie, zostawić na kolejną dobę.

Dopiero wtedy woda będzie miała odpowiednie parametry do wpuszczenia do niej krewetek (oczywiście w tym czasie powinien chodzić filtr).

Tak to wygląda na gotowo:

a tak przykładowe małe harpie:

O czym warto wiedzieć:

- nie walą takich kupsztali jak ryby i są mało obsługowe

- lubią czystą wodę o określonych parametrach

- lubią towarzystwo ślimaków i zbójników zbrojników

- jeśli woda jest niehalo - raz na tydzień wymieniać 1/3 wody (na odstaną, najlepiej już z podłożem o określonych parametrach)

Żeby nie było, że to takie upierdliwe stwory - od miesiąca są w tej samej wodzie i woda trzyma parametry, głównie dlatego, że do filtra jest dodana odrobina węgla aktywnego, troszkę ceramiki i kruszywa na azotany. Sam filtr też jest z deka na wyrost do tak małego akwarium - ale działa. Konkretnie to ten model (6-7W):

Sam filtr bez mediów i zapasowych wkładów da się kupić za ok. 60-70 pln. Jak na takie coś... działa wręcz rewelacyjnie. Powiem więcej - przeszedł moje najśmielsze nawet oczekiwania. Ma jedną wadę - odpalenie go doprowadza do szału, bo nie ma przycisku do napełniania ;)

Krewetki kochają wyloty wody z filtra i bąbelki i korzonki (najlepiej ustawione koło wylotu filtra):

tu załapała się czerwona:

A tu ślimak z filtrującą:

Pamiętajcie jeszcze raz o tym, że te stworki muszą mieć czystą wodę o odpowiednich parametrach i są bardzo wrażliwe, generalnie... ciężkie w hodowli. Jeśli mają jak za przysłowiowym piecem - będą kopulować jak szalone i szybko doczekacie się małych krewetek (poza filtrującymi - bo tych to się chyb jeszcze nikomu nie udało rozmnożyć w warunkach akwariowych).

Tematem trudniejszym są krewetki Taiwańskie - jeszcze wrażliwsze. Ale to już temat na inny wpis.

p.s. ustawcie światełka tak, żeby gasiły się koło 21-22... krewety po części lubią nocny tryb życia, ale spanie też ;) HomeKit pomoże wam dostosować akwarium do potrzeb krewetek i swoich oczekiwań (dla bardziej ambitnych za jakiś czas zrobię instrukcję z programowania Sonoff na ESP i sterowania oświetleniem, w tym RGB) - czyli instrukcję jak duuuuużo ciekawych funkcji (łącznie z pomiarem temperatury) można zrobić przy odrobinie chęci i nakładzie 15 PLN na akcesoria przy pomocy Sonoffa i Eve oraz RavenCore.

W bardzo dużym skrócie - to urządzenie ma potężne możłiwości: