Krewetkarium za 200 PLN o możliwościach takiego za 600.

Krewety fajne stwory. Głupie, ciekawskie, strachliwe i dla mnie osobiście swego rodzaju fenomeny. W dodatku wybrane - całkiem smaczne! :)

No ale co zrobić, żeby zacząć swoją przygodę z krewetkami i nie przepłacić?

To proste:

- filtr HBL 701 - 35 PLN

- akwarium kostka (25x25x25) - 45 PLN

- podkład dla krewetek - aqua art Shrimps - 30 pLN

- lampa SunSun ADP 300J - 4,5 W - 40 PLN

- jakieś roślinki i mchy z allegro - zaszaleję - 15 PLN (to aż za dużo)

- napowietrzacz SUNSUN CT-202 + węże + dyfuzory - 45 PLN

- jakiś korzeń za drobniaki (abo wyrwany w gratisie)

No i to aż tyle. 

Zakładanie akwarium opisałem w innym wpisie - tego się trzymajcie. Dodatkowo podpowiem, że na pierwszy strzał do takiego krewetkarium obsada nie powinna być zbyt duża ani tym bardziej droga. 

- max. 20 krewetek (polecam sakura orange) - ładne i fajne i nie są szalenie wymagające

- 2-3x amano (jedzą glony)

- max 5 ślimaków Helenek

Tak, wiem, na korzeniu glutki, dlatego czekam na dostawę ślimaków i dlatego pojawiły się Amano. Tak wiem... mówiłem, że trzeba wyparzyć - a mi się nie chciało ;) Ale chyba go jutro wyciągnę i to zrobię.

To rozwiązanie:

- zajmuje mało miejsca

- filtracja jest NIEWSPÓŁMIERNIE lepsza od "zestawowej" - podobnie jak oświetlenie wspomagające wzrost roślin

- krewetki mają się dobrze, kamyk znaleziony nie kradziony :)

O filtrze HBL 701 też już pisałem przy okazji pierwszego akwarium - tam można spokojnie gąbki (lub ich część - polecam jedną ciachnąć na pół, drugą zostawić na zapas - zastąpić ceramiką i zeolitem, węgiel aktywny już jest we wkładkach - przyda się w początkowej fazie.

Taniej i lepiej mi się nie udało. Za podobny zestaw z półki trzeba zapłacić od 200-450 pln. Potem trzeba wymienić filtr... i oświetlenie i dokupić napowietrzacz :) bo te standardowe lampki i filtry to nadają się do słoika z ogórkami kiszonymi co najwyżej (o zgrozo dałem się kiedyś na to naciąć - przekonany o tym, że kupuję fajny zestaw i wszystko już jest w komplecie i nie trzeba czytać i kombinować... i lepiej dać więcej). Z tego zestawu zostało aż samo akwarium - reszta jak wyżej). No i poza tym... to ten zestaw nie zawierał napowietrzacza - a on fajny jednak jest... krewetki lubią z uporem maniaka bawić się pęcherzykami powietrza i pływać w nich. Po co? A no pewnie po to samo co my lubimy pić kawę, albo jeść czekoladę... czy tam kopulować - po prostu dla przyjemności.

Dlaczego napisałem, że zestawowe oświetlenie jest do bani? Bo wspomaga rozwój glonów i paradoksalnie świeci jak by chciało a nie mogło i jest zbyt zimne.

A filtr? Nie zbiera z powierzchni nic, tylko z wody, nie można do niego wrzucić żadnych mediów... a wyciąganie go z wody do czyszczenia jest męczące. Po dłuższym czasie zrobi też niezły burdel z akwarium - i wtedy zacznie się sztuczne klarowanie wody, środki na glony, środki wspomagające rozwój roślin i cała ta machina której nie lubię... a przy tym nie robię nic poza podmiankami wody i karmieniem krewet (no dobra... ten korzeń... wyparzę). 

A na koniec powiem tylko, że... krewetki są słodkie w akwarium i z czosnkiem na patelni ;) Nie popadając ze skrajności w skrajność - ryby też jadam. A małe świnki są słodkie na zdjęciach... ale wolę te z rusztu ;> Co gorsze.. mam dwa psy - zwą się myśliwskie... przeurocze słodkie tępe dzidy beagle :) Które tylko czekają aż krewetka wyskoczy z akwarium albo dziecko upuści paluszka na podłogę ;p

Tępe dzidy dewastatory (na szczęście szybko - bo po kilku latach im przeszło):