Krüger&Matz KM1080G – test wyjątkowo taniego tabletu z Windows 8.1

Strona główna Lab Ultrabooki i notebooki

O autorze

Kruger&Matz KM1080G może pochwalić się specyfikacją nie ustępującą droższym modelom. Pod obudową znajdziemy wydajny, czterordzeniowy procesor Intel Atom Z3735D 1,33 GHz, który maksymalnie osiąga 1,83 GHz, wspierany przez 2 GB pamięci RAM. Układ graficzny to zintegrowany z procesorem Intel HD Graphics. Zastosowane podzespoły w zupełności wystarczą do zapewnienia płynnej pracy systemu operacyjnego, a także pozwolą na uruchomienie mniej zaawansowanych programów oraz pogranie we wszystkie gry, które dostępne są w sklepie z aplikacjami.

Jednak w testach KM1080G wypada słabiej od konkurencyjnego sprzętu z niemal identyczną specyfikacją, nawet ustawienia wydajności na maksymalną nie daje oczekiwanego rezultatu. Wśród wad można wymienić też pojemność zastosowanego dysku SSD, która wynosi 32 GB. W przypadku Windows 8 taka ilość może okazać się niewystarczająca, tym bardziej, że część wolnej przestrzeni zajmuje partycja recovery. W związku z tym do dyspozycji dostajemy około 8 GB. Szybko można przekonać się, że ta ilość jest stanowczo za mała.

Po zainstalowaniu bardziej rozbudowanej gry, ważącej 2-3 GB, niemożliwe było rozpakowanie archiwum z programem PCMark. Trzeba było ratować się pendrivem. Nie wyobrażam sobie jak będzie wyglądała praca na tym urządzeniu, jak Windows trochę już spuchnie i pozostawi nam kilkaset megabajtów do dyspozycji. Zastosowana bateria o pojemności 7900 mAh starcza na około 5 godzin pracy z jasnością ekranu ustawioną na około 50%, gdy urządzenie wykorzystywane jest głównie do przeglądania Internetu, grania w proste gry oraz do zabawy aplikacjami Modern.

Z tyłu obudowy znajdziemy dwa głośniki, szkoda, że nie zostały umieszczony na krawędziach lub z przodu. Chociaż grają naprawdę przyzwoicie, może nawet lepiej niż w wielu droższych modelach, nie zapewniają dźwięku stereo.

W zestawie znajdziemy też słuchawki, co nie jest popularnym rozwiązaniem wśród tabletów z Windows 8, za co producentowi należą się spore brawa mimo iż jakościowo słuchawki wypadają kiepsko. Ten model Kruger&Matz posiada dwa aparaty, tylny 2 MP oraz umieszczony z przodu, również 2 MP. Nie do końca zrozumiały jest sens stosowania aparatu z tyłu, który z pewnością nie nadaje się do robienia zdjęć, a tylko raczej do wideorozmów. Przecież do tego mamy kamerkę umieszczoną tuż nad wyświetlaczem, oferującą z resztą bardzo dobrą jakość obrazu.

Kruger&Matz KM1080G z pewnością jest urządzeniem wyjątkowym. Za około 1250 złotych (wersja bez 3G – 1050 zł) możemy dostać naprawdę dobry sprzęt, który nie odstaje od innych hybrydowych konstrukcji, a pod niektórymi względami wypada lepiej. Za niewielką, jak na tego typu urządzenie, cenę dostajemy bardzo dobrej jakości materiały, zadowalający ekran i wydajny, czterordzeniowy procesor Intela. Zaletą jest sposób zainstalowania systemu operacyjnego, który został pozbawiony zbędnego oprogramowania, czego nie możemy powiedzieć o fabrycznie instalowanym Windows 8 na innych konkurencyjnych urządzeniach. Warto też wspomnieć o przyzwoitej jakości głośników, które wypadają lepiej od wielu konkurencyjnych rozwiązań.

Dodatkowa klawiatura, która powinna być zaletą, okazała się najsłabszym elementem tego sprzętu. Podpórka pod ekran wygląda dobrze, ale na tym kończą się jej zalety. Tablet trzymany jest niestabilnie, rozstawić go możemy tylko na twardej i płaskiej powierzchni. Na zastosowanym do jej stworzenia materiale prawdopodobnie szybko pojawią się ślady użytkowania. Do samego ekranu nie można się przyczepić, jednak tworzywo, które zostało użyte do jego pokrycia, ma kilka niedociągnięć. Po pierwsze mocno się palcuje, a pod drugie stawia nieprzyjemny lekki opór podczas korzystania z funkcji dotykowych.

Często pojawiają się problemy z pracą systemu operacyjnego, sieć WiFi jest gubiona, tablet potrafi sam się wyłączyć, a ponowne uruchomienie może potrwać kilka minut, do tego przejście w tryb uśpienia nie zawsze kończy się powodzeniem. Najbardziej zawiodłem się na klawiaturze i touchpadzie z których korzystanie nie należy do wygodnych i nawet przy poruszaniu się po klasycznym interfejsie systemu Windows, wolałem skorzystać z dotykowego ekranu. Niektórzy mogą być zawiedzeni ilością złączy, jak na zwykły tablet KM1080G wypada bardzo dobrze, ale jak tablet hybrydowy – słabo.

Mimo iż lista wymienionych wad jest dość długa, to warto pamiętać o cenie urządzenia. Nie spodziewałem się, że za taką sumę możemy dostać naprawdę dobre urządzenie, które pod wieloma względami jest w stanie konkurować z droższymi modelami. Jeśli ktoś szuka naprawdę taniego, hybrydowego tabletu, to według mnie warto zainteresować się tym egzemplarzem od Kruger&Matz.

2
© dobreprogramy
s