F(x)tec Pro1 – smartfon z klawiaturą, który mógłbym pokochać

Gdy zobaczyłem zdjęcia F(x)tec Pro1 od razu przypomniała mi się moja stara Nokia N900. W końcu smartfon w obudowie typu slider, z wysuwaną, fizyczną klawiaturą!

Tęsknię za takim rozwiązaniem od lat. Nie tylko zresztą ja – F(x)tec Pro1 podbija właśnie serca nerdów podczas MWC 2019. Technologia poszła do przodu, nadal jednak na klawiaturach wirtualnych nie pisze się tak wygodnie i tak pewnie, jak kiedyś na fizycznych. Tymczasem bardzo często muszę napisać dłuższego maila, czy jakiś tekst, a pod ręką mam tylko smartfona.

F(x)tec Pro1 zapowiada się bardzo obiecująco. Przede wszystkim ma sensowne wymiary (154 x 73,6 x 14 mm), plasujące go na poziomie typowego obecnego smartfona np. Huawei Mate 20 Pro – rzecz jasna oprócz grubości. Ta jest o ponad 5 mm większa, ale to i tak niezły wynik zważywszy na fizyczną klawiaturę z 63 przyciskami.

Klawiatura wygląda na bardzo wygodną (odstępy pomiędzy przyciskami) i otwiera się w taki sposób, że ekran jest ustawiony pod kątem. Podobnie jak w Nokii E7 albo N950 (czyli deweloperskiej odmianie mojej ukochanej Nokii N9, której poświęciłem swego czasu serię kilkuset wpisów na tym blogu).

Ekran to 6-calowy AMOLED o rozdzielczości 2160x1080 px (FHD+) pokryty zagiętym szkłem Corning Gorilla Glass 3. Podwójny aparat z tyłu: 12MP (Sony IMX363) f/1.8 plus 5MP f/2.0, pojedynczy z przodu: 8MP f/2.0. Jak na obecne standardy, szału pewnie nie będzie, ale tragedii pewnie też nie.

Pod maską Qualcomm Snapdragon 835 MSM8998 (CPU octa-core Kryo 280 2,45GHz + GPU Adreno 540), 6 GB pamięci RAM, 128 GB pamięci na dane (rozszerzalnej do 2TB przez gniazdo microSD) i obsługa wszystkich możliwych standardów komunikacyjnych. Najsłabiej wygląda w tym towarzystwie bateria, która ma "tylko" 3200 mAh.

Nawet cena mieści się w granicach sensowności: 778,80 EUR (649 EUR + VAT), czyli około 3300 zł. Jeżeli zamówicie F(x)tec Pro1 w przedsprzedaży, otrzymacie gratis firmowe słuchawki i etui.

Można by podsumować: cud, miód i orzeszki. W sumie to już szykowałbym fundusze na zakup, gdyby nie jeden mały szczegół. Całość pracuje pod kontrolą Androida (9.0 Pie), a już tak głęboko wsiąknąłem w ekosystem Apple'a, że wyrwanie się z niego byłoby teraz bardzo ciężkie. Chociaż, kto wie? ;)

Tak czy inaczej, F(x)tec Pro1 wygląda na świetny smartfon z fizyczną klawiaturą, która dla wielu może być cenniejsza niż wydumane składane ekrany, jakie później trzeba zawijać w specjalnych pokrowcach (tak jak w Huawei Mate X). Skusicie się?