Mocno subiektywny ranking internetowych sklepów z elektroniką

Perypetie z kilkoma zakupami na przestrzeni ostatniego czasu skłoniły mnie do stworzenia namiastki rankingu (i antyrankingu) sklepów z elektroniką, którego brakowało mi w polskiej sieci już od dawna. To mocno subiektywny owoc wieloletnich doświadczeń z różnymi sklepami - w tym także wrażeń z realizacji i dostawy zamówień.

1. x-kom

Oferta sklepu x-kom.pl jest niezwykle obszerna i dość atrakcyjna cenowo, choć z pewnością nie w każdym przypadku jest to najtańsze miejsce zakupów. Jeżeli jednak planuję coś kupić to pierwsze uderzenia klawiszy kieruję właśnie tam. Dlaczego? Ponieważ z biegiem czasu chęć dokonania absolutnie najtańszego zakupu przestaje być kwestią decydującą. Istotne są też warunki tego zakupu i szybkość dostawy - a tutaj x-kom nie ma sobie równych.

Przede wszystkim przekonuje mnie 15-dniowy termin na wymianę bądź zwrot zakupionego towaru. I - co ważne - nie ma tu znaczenia, czy zakup był dokonywany prywatnie, czy "na firmę". Nie ma też znaczenia czy zamówienie było składane online, czy też produkt był kupowany w sklepie stacjonarnym. To olbrzymi luz psychiczny, bo wielu produktów nie mamy jak przetestować przed zakupem, a bazowanie na recenzjach i testach dostępnych w sieci prowadzi często do błędnych decyzji zakupowych.

Olbrzymim plusem x-komu jest też szybkość dostawy. Firma ta dysponuje nowoczesnym magazynem, dzięki któremu nawet zamawiając produkt do godz. 16:00 można liczyć na wysyłkę jeszcze tego samego dnia i odbiór następnego. Chyba, że jest dostępny w jednym z salonów - wówczas może to nastąpić za godzinę. Dostawa droższych produktów jest bezpłatna bez względu na formę (także paczkomatem i kurierem), tańsze można odebrać bezpłatnie w salonie.

Wreszcie ceny. Jak wspomniałem, ceny już wyjściowo są na dość atrakcyjnym poziomie, ale zawsze można jeszcze trochę urwać korzystając z wątku rabaty specjalne dla czytelników dostępnym na forum. Gdy kupowałem rackowego switcha Ubiquiti 24p i Apple TV 4K było to po 30 zł, w przypadku droższych produktów może wyjść stówka. Nie są to jakieś olbrzymie pieniądze, ale zawsze coś. Warto też śledzić "Gorące strzały" na stronie sklepu - oferty, które się w ramach nich pojawiają są zwykle bardzo atrakcyjne.

Osobnym tematem dla aktywnych jest program poleceń SalesMasters, ale osobiście z niego nie korzystam.

Nawiasem mówiąc, dla mnie osobiście zakupy w x-komie to także pewna nostalgia - w czasie kiedy współtworzyłem portal dobreprogramy, doprowadziłem do nawiązania współpracy właśnie z tym sklepem (czego jednym z owoców są wspomniane rabaty dla czytelników), ale dla Was to już żaden argument ;) Warto za to pamiętać, że to polska firma.

2. MediaMarkt

O ile nie miałem rozterek kogo umieścić na pierwszym miejscu to długo zastanawiałem się właśnie nad drugą pozycją w rankingu. MediaMarkt zapracował na nią głównie działaniami w okresie ostatniego roku, kiedy to zaczął w końcu na poważnie traktować internet.

Przez wiele lat ten międzynarodowy gigant był prawdziwym outsiderem - najpierw w ogóle nie posiadał sklepu w sieci, później był to bardziej katalog niż sklep, cały czas widać było, że firma nadal koncentruje się na sprzedaży w tradycyjnym kanale. To zmieniło się w okolicach uruchomienia Klubu MediaMarkt, wraz z którym wprowadzono rabat na start 40 zł i pojawiły się bardziej atrakcyjne oferty dla kupujących przez Internet.

Specjalnością "sklepu nie dla idiotów" od zawsze były oferty promocyjne i wyprzedaże, regularne ceny są bowiem dość wysokie. Nie inaczej jest w sklepie internetowym MM. Promocje organizowane są regularnie, także w nocy, a różne zniżki często się ze sobą łączą. Przykładowo telefon może być w obniżonej cenie, na który w nocnej wyprzedaży można dostać dodatkową zniżkę, a do tego wszystkiego działa kupon klubowy (lub inny, który wyskoczy podczas przeglądania strony). W efekcie nierzadko robi się praktycznie najtańsza oferta na rynku (pomijając Bestceny i inne pokrętne "okazje" z Allegro).

Oczywiście dotyczy to tylko niektórych produktów, ogólnie oferta MediaMarkt jest ograniczona, ale planując zakup smartfona, notebooka, czy telewizora warto śledzić ofertę tego sklepu w internecie. Niestety tylko w internecie - MM należy bowiem do tych sklepów, gdzie ceny internetowe i w sklepach stacjonarnych wyraźnie się od siebie różnią, czego przyczyny rozumiem, ale nie uważam za działanie fair.

Fair natomiast jest możliwość zwrotu produktu do 30 dni, a w zasadzie nawet 45. (dla członków klubu) w przypadku zakupu prywatnego lub do 7 dni przy zakupie "na firmę" - to ostatnie, jak wiadomo nie jest normą. Dotyczy to zarówno zakupów w sklepach stacjonarnych, jak i tych przez internet.

Jeżeli chodzi o dostawy to jeżeli produkt jest dostępny w wybranym sklepie (a tak często jest), możemy go odebrać w godzinę od zamówienia. Dostaw kurierem/paczkomatem nigdy nie miałem okazji sprawdzić - tak się akurat zawsze składało, że odbierałem zamówienia w salonie. Dostawa do salonu jest oczywiście bezpłatna, paczkomatem/kurierem dodatkowo płatna - nawet przy droższych produktach.

3. Allegro

Zaraz powiecie, że Allegro to nie sklep, ale trudno pominąć ten serwis jako całość w takim rankingu. Szczególnie, że od czasu iście szatańskiego planu z bezpłatnymi dostawami Allegro Smart!, serwis jest niezwykle konsekwentnie przeobrażany w kierunku "polskiego Amazonu".

Najpierw ograniczono, a ostatnio w zasadzie wyrzucono z Allegro sprzedawców indywidualnych/okazjonalnych (chyba, że zapłacą słoną prowizję), a cały serwis sprowadza się do prezentowania ofert różnego rodzaju regularnych sprzedawców. Przy czym sami sprzedawcy nie są też specjalnie różnicowani - maleńka nazwa i ocena to wszystko co się o nich dowiemy. Produkty i ich oceny również są unifikowane. Całość nastawiona jest na śmiertelną walkę pomiędzy sprzedawcami o jak najniższe ceny i zarazem jak najlepsze oceny od klientów, a w to wszystko muszą oni jeszcze wkalkulować horrendalną prowizję dla Allegro. Część zrezygnowała, ale wielu się dostosowało.

Z punktu widzenia klienta to dobre miejsce na zakupy, choć czasami trzeba za nie zapłacić nieco więcej niż poza Allegro. Rekompensuje to bezpłatna dostawa (rzecz jasna przy części ofert i wykupionym pakiecie Smart) oraz Program Ochrony Kupujących, czyli swego rodzaju ubezpieczenie od nieuczciwych sprzedawców. W dalszym ciągu zakup bezpośredni w mniejszych sklepach to jednak ruletka, czasami można się naciąć.

Dzięki bezpłatnym dostawom z pakietem Smart, Allegro kolokwialnie mówiąc "pozamiatało" znaczną część rynku. Patrząc na drobne zakupy online jakich sam dokonałem w ubiegłym roku - przytłaczająca większość przeszła właśnie przez Allegro. Nawet w przypadku droższych produktów, w kilku przypadkach zdarzyło mi się, że zakup dokonany był na Allegro, bo np. przy tej samej cenie, na stronie sklepu dostawa była płatna, a na Allegro nie. Bądź też można było dostać tu dodatkowe bonusy (np. tzw. monety).

Promocje monetowe to zresztą kolejny atut Allegro. Bardzo często można dostać ekstra Monety Allegro za zakup produktów w danych kategoriach, albo polecenie aplikacji Allegro (nawiasem mówiąc całkiem niezłej), czy zakup z jej poziomu. Jedna moneta to jeden złoty, niby niewiele, ale na przestrzeni roku zebrałem ich całkiem sporo.

4. AliExpress

Skoro było Allegro to trudno nie wspomnieć o AliExpress. Dokonałem tam raptem kilku zakupów, ale przy wszystkich minusach tego miejsca nie można zignorować komicznie niskich cen na niektóre drobiazgi. Jakość samych produktów i czas dostawy to niekiedy trochę loteria, ale przy ekstremalnie niskich cenach to ryzyko jest do przełknięcia.

Droższe produkty lepiej kupować przez sprzedawców operujących również z terenu Unii Europejskiej (zwykle Hiszpanii, czasami z Niemiec, a nawet z Czech czy Polski). Zamówione produkty dostaniemy szybciej i bez dodatkowego cła/podatku VAT (bo są już wprowadzone na teren UE), z którym trzeba się liczyć przy wysyłce z Chin. Łatwiej też w razie czego je reklamować.

Trzeba przyznać, że Chińczycy po mistrzowsku opanowali sztukę wyciągania pieniędzy. AliExpress przyciąga nie tylko niskimi cenami, ale nieustającymi promocjami, wyprzedażami, różnego rodzaju kuponami i świetnie zrobioną aplikacją mobilną. Wszystko to jest bardzo dobrze przemyślane - od bezpłatnych wysyłek nawet na produkty za kilka dolarów, przez program ochrony kupujących, po automatyczne tłumaczenia rozmów ze sprzedawcami (zwykle słabo posługującymi się językiem angielskim).

Na rynku są dostępne jeszcze alternatywy takie jak np. Wish, czy Gearbest, ale ich oferta jest znacznie skromniejsza. Ali bije wszystko na głowę.

5. MediaExpert / Electro.pl

Z dużych sieci sklepów z elektroniką warto jeszcze zwrócić uwagę na polską firmę TERG, do której należą obecnie sklepy MediaExpertElectro.pl i Avans.pl.

Nie będę ukrywał, że pierwszy z nich, za sprawą krzykliwych, prymitywnych reklam nie kojarzy mi się najlepiej i staram się go omijać z daleka. Jednakże, gdy w ubiegłym roku opisywałem wrażenia z użytkowania mojego oczyszczacza powietrza Sharp, z zaskoczeniem zauważyłem, że w chwili pisania tekstu posiadany przeze mnie model można było najtaniej kupić właśnie w MediaExpert, a różnica w stosunku do innych sklepów była bardzo duża.

Podobnie z Electro.pl, który w ramach TERG pełni rolę sklepu najtańszego. Szukając w połowie ubiegłego roku dobrej oferty na upatrzoną szczoteczkę soniczną Panasonic, znalazłem ją właśnie na Electro.pl. A ściślej mówiąc nawet na Allegro, gdzie Electro.pl również wystawia swoje produkty. W tym przypadku różnica była jednak żadna, bo zakupy powyżej 99 zł są przez Electro.pl dostarczane bezpłatnie.

Podobnie jak MediaMarkt, wszystkie trzy sklepy korzystają z kodów rabatowych (przede wszystkim za zapisanie się do newslettera), ale nie są one tak atrakcyjne jak w przypadku sklepu "nie dla idiotów".

Co jeszcze?

W zasadzie powyższe miejsca to od ponad roku przytłaczająca większość moich zakupów z zakresu komputery, elektronika i pochodnych. Dawniej zdarzały mi się jeszcze zakupy w morele.net, Sferisie, EURO RTV AGD, czy bliźniaczym Ole Ole! - ale rynek tak się pozmieniał, że od pewnego czasu nie kupuję tam już w zasadzie nic...

Pozostaje kilka opcji, głównie sklepów specjalistycznych, które uważam, że warto też zarekomendować:

6. Sony Centre

Szukając sprzętu Sony warto zajrzeć do sieci Sony Centre oraz sklepu KSKD, bo można się bardzo pozytywnie zaskoczyć. Na pozór ceny są dość wygórowane (bo tak zwykle jest), ale sklepy te systematycznie organizują bardzo atrakcyjne promocje. Przykładowo w chwili pisania tego materiału obowiązuje nocna promocja na telewizory. Dzięki niej np. topowy Sony A9 OLED w rozmiarze 65" kosztuje 1400 zł mniej, czyli na poziomie zbliżonym do najtańszych ofert rynkowych w znacznie mniej zaufanych/renomowanych sklepach. Alternatywnie możemy dostać 1500 zł do wydania na kolejne zakupy.

Często są też oferty z przedłużoną gwarancją, albo dodatkami gratis (np. soundbary do telewizorów, czy obiektywy do aparatów). Zdarza się też, że i bez promocji jakieś produkty są tu najtańsze (tak było w przypadku wieszaka do mojego TV).

7. Cortland

Cortland to kolejny przykład sklepu, który nie kojarzy się z niskimi cenami. Jednak i to się zmienia. Szukając sprzętu firmy Apple, albo akcesoriów, warto więc tu zajrzeć.

Jeszcze do niedawna promocje zdarzały się tu w zasadzie wyłącznie na produkty Apple'a które wyszły z aktualnej oferty producenta, albo na akcesoria firm trzecich. Za najnowsze iPhone'y czy MacBooki trzeba było zapłacić ceny takie same, albo bardzo zbliżone do tego, czego życzy sobie producent. Ostatnio coraz częściej są od tego odstępstwa - tak jak Apple Watch 5 LTE 44mm, którego cena została obniżona z 2599 zł na 2499 zł, a dodatkowo można jeszcze urwać 30 zł za zapisanie się do newslettera. W sumie około 5% mniej, co czyni to najtańszą ofertą na rynku, a wszystko to w ratach 0%.

8. Sklep.rms.pl

Sklep.rms.pl lubię nie tyle ze względu na niskie ceny (bo liderem najniższych cen z pewnością nie jest), co ze względu na fachowe doradztwo. Dzięki temu łatwiej jest podjąć trafną - i co ważne - nieprzesadzoną budżetowo decyzję zakupową, jeżeli chodzi o bardziej wyrafinowany sprzęt audio.

To coś, co kompletnie umknęło od czasu rozkwitu sklepów internetowych - kupujemy na podstawie anonimowych komentarzy, różnych pseudo recenzji, sugerujemy się opiniami nieznajomych osób na forach. Łatwo się w tym pogubić. Tymczasem niegdyś to właśnie sprzedawcy w sklepach, mający styczność z najróżniejszym sprzętem, pomagali w dokonaniu odpowiedniego wyboru. Ta stara, dobra szkoła to właśnie sklep.rms.pl.

9. HCX

Odpowiednikiem sklepu.rms.pl w świecie wyszukanego sprzętu do kina domowego (głównie projektorów i odtwarzaczy) jest z całą pewnością warszawski HCX, czyli Home Cinema eXperts.

Pracujący tu ludzie, kolokwialnie mówiąc, na projektorach połamali zęby. Są w stanie wychwycić subtelne różnice pomiędzy topowymi projektorami JVC, Sony i Epsona. Ich zalety i wady. Znają się jak nikt na tym co sprzedają, a nie tylko beznamiętnie przewalają pudełka. Jeżeli szukacie dobrego projektora do kina domowego to warto zacząć właśnie od nich.

10. Botland

Idąc dalej w tematy niszowe, nie sposób pominąć polskiego sklep Botland dla elektroników/robotyków, ze wszelkiego rodzaju płytkami typu Raspberry Pi, akcesoriami, dodatkami. Przeogromna oferta dla fanów tematu, niewygórowane ceny, a do tego zdarzają się niezłe promocje (również na Allegro, gdzie są też obecni). Produkty wysyłają szybko, a paczki są dobrze zapakowane.

To taki a'la sklep z zabawkami dla "trochę" większych dzieci. Gdy przeglądam ofertę Botlandu czuję się jak dziecko - najchętniej kupiłbym wszystko :) 

11. Speckable

Wśród wielu sklepów ze sprzętem sieciowym (głównie tym pasywnym), bardzo odpowiada mi oferta sklepu Speckable.pl. To sklep posiadający w swojej ofercie przebogaty asortyment o dobrej jakości i w relatywnie niewygórowanych cenach (np. marka Neku). 

W sieci jest mnóstwo sklepów, ze sprzętem aktywnym i pasywnym, kierowanych do profesjonalnych instalatorów (ATEL Electronics, CDR.pl, Techkom, WISP.pl itd.). Speckable to sklep także dla pasjonatów, którzy nie zamawiają kontenerów kabli, ale od czasu do czasu potrzebują trochę patchcordów, wtyków, czy jakąś zaciskarkę. Takie produkty można kupić właśnie tu albo przez ich konto na Allegro - nieco drożej, ale z "bezpłatną" dostawą (per saldo przy zamówieniach na 40-50 zł i tak taniej).

12. Amazon

Byłbym nieuczciwy gdybym pominął w tym zestawieniu staruszka Amazona. W końcu, gdy przeglądałem swoje zakupy z ubiegłego roku to dwukrotnie kupowałem tu coś z elektroniki (retro telefon stacjonarny Swissvoice oraz obudowę Retroflag NESPi Case Plus).

Za Amazonem w chwili obecnej nie przemawia zbyt wiele atutów, ale ponieważ jest to gracz globalny to jeżeli szukamy jakiegoś produktu niedostępnego w oficjalnej dystrybucji w Polsce to prawdopodobnie znajdziemy go na Amazonie. Czasami zdarza się też, że jakaś marka ogłasza promocję, która jest dostępna tylko właśnie tam (tak było z obudową Retroflag). Na Amazonie znajdziemy też chyba najbardziej wiarygodne opinie na temat produktów. Reasumując, chyba jeszcze zbyt wcześnie na skreślanie Amazona - poza tym od czasu do czasu kupuję tam też płyty z muzyką ;)

13. Mall.pl

Czasy świetności tego sklepu już dawno za nami, ale nie mam serca aby go wyrzucić ze swojej listy. Może dlatego, że polska centrala Mall.pl znajduje się niedaleko miejsca w którym mieszkam, a wrocławski punkt odbioru jest w miejscu obok którego bardzo często przejeżdżam?

Nie, to nie tylko sentyment. W dalszym ciągu na Mall.pl można znaleźć ciekawe oferty i przede wszystkim ciekawe produkty, czasami niedostępne w innych sklepach. Mall to firma czeska, a więc ma dostęp do innych dystrybutorów niż typowo polscy sprzedawcy. Argumentów za zakupami jest tu jednak z miesiąca na miesiąc coraz mniej...

Antyranking, czyli kogo nie polecam? 

1. Komputronik

Na pierwszym miejscu antyrankingu zdecydowana i zasłużona pozycja sklepu Komputronik. Dwukrotnie dokonywałem tu zakupów - za każdym razem produkt był niby dostępny, jednak w praktyce okazywało się, że trzeba go jednak zamawiać, a czas akceptacji zamówienia przez sklep i późniejszej realizacji był baaardzo długi. Tak, akceptacji, bo w sklepie Komputronik złożone zamówienie, nawet na produkty oznaczone jako dostępne, musi zostać najpierw "zaakceptowane". Kuriozum.

Czara goryczy przelała się jakiś czas temu, przy trzecim podejściu - próbie zakupu iPhone'a. Cena w Komputroniku była atrakcyjna, właśnie trwała tu wyprzedaż, ale ten konkretny produkt nie był oznaczony jako jakaś specjalna promocja. Dostępność wybranego przeze mnie wariantu w chwili zamówienia wynosiła po 1-2 sztuki od ręki w poszczególnych salonach (przy czym zamówienie było składane w sobotę już po ich zamknięciu). Ceny innych wariantów kolorystycznych były identyczne, a sklep posiada status Apple Authorized Reseller. Słowem nic nie sugerowało, że z realizacją może być jakiś problem, bo pomny wcześniejszych doświadczeń od razu dałbym sobie spokój.

Przyszedł automatyczny mail, że zamówienie wpłynęło i jest w trakcie przetwarzania. Do poniedziałku nie działo się nic po czym koło południa otrzymałem informację, że... produkt nie jest już dostępny i zamówienie nie może zostać zrealizowane. Mailowe dyskusje z Centrum Obsługi klienta, że przecież w chwili składania zamówienia produkt był dostępny i to w niemałej ilości nie zdały się na nic. "Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?!"

Co gorsza, akurat w niedzielę tego weekendu na dokładnie ten sam smartfon pojawiła się równie atrakcyjna oferta w oficjalnym sklepie Allegro. Nie mogłem jednak z niej skorzystać, ze względu na złożone zamówienie w Komputroniku. W poniedziałek oczywiście było po promocji. Zostałem na lodzie... Co najlepsze, po niedługim czasie ten smartfon znów pojawił się w ofercie Komputronika i znów w tej samej cenie.

Podobnych historii słyszałem jeszcze od znajomych kilka, ale sądziłem, że to wyjątkowe przypadki. Chyba jednak nie. Tym razem uroczyście obiecałem więc sobie: nigdy więcej zakupów w Komputroniku. Jeżeli chcecie oszczędzić sobie podobnych wrażeń to polecam omijać ten sklep z daleka.

2. Senetic

Drugą pozycję mojego subiektywnego antyrankingu zajmuje paradoksalnie... Senetic. Paradoksalnie, bo na pierwszy rzut oka (a nawet i drugi, i trzeci) to poważny, profesjonalny, wyspecjalizowany sprzedawca cieszący się niezłymi opiniami. Sporo ludzi kupuje tam sprzęt sieciowy i jest zadowolona.

Mnie ten sklep zalazł za skórę przede wszystkim niechlujnym pakowaniem drogiego sprzętu sieciowego, który kiedyś tam zamówiłem. Ciężki, rackowy switch z PoE oraz access point Ubiquiti były owinięte jedynie warstwą folii strecz. Żadnego kartonu zbiorczego, żadnej folii bąbelkowej, czy innej ochrony...

Efekty były do przewidzenia - kartony były poważnie wgniecione m.in. na narożnikach, spodnia część poharatana. Paczka musiała parę razy zaliczyć podłogę. Firma kurierska oczywiście (słusznie) umyła ręce. Sam Senetic natomiast wyparł się reklamacji uznając, że takie uszkodzenia opakowań nie są do tego podstawą. Ogólnie cała komunikacja pozostawiała sporo do życzenia. Ponieważ zakup był na firmę, produktów nie dało się zwrócić.

To jednak byłoby zbyt mało żeby zasłużyć na drugą pozycję w moim antyrankingu. Znacznie bardziej zirytowało mnie gdy zauważyłem, że Senetic stosuje różnicowanie cen w zależności od tego czy wchodzi się na jego strony bezpośrednio, czy też z porównywarki Ceneo. W tym pierwszym przypadku ceny były oczywiście znacząco wyższe, a różnice sięgały kilkunastu procent. Uważam takie działania za zwykłe naciągactwo.

Wszystko to działo się kilka lat temu, bo w 2016 roku. Niemniej jednak moja niechęć do Senetica pozostała do dziś. I choć już chyba nie różnicują cen produktów (z tego co sprawdziłem na paru przykładach), a wysyłki są bardzo szybkie (z tego co pisał niedawno chociażby Piotr Konieczny z Niebezpiecznika) i być może nawet lepiej zapakowane (nie wiem) to nie zamierzam tego sprawdzać. Wy jednak naturalnie możecie - to w końcu tylko moja subiektywna opinia.

3. Proline

Moją mocno subiektywną listę "anty" zamyka Proline. Nie wiem czy to ja nie mam szczęścia do tego sklepu, ale absolutnie każde zamówienie jakiego tam dokonywałem kończyło się jakimś problemem. Albo podczas odbioru osobistego handlowiec był opryskliwy i do tego nie miał jak wydać reszty (centrala firmy znajduje się pod Wrocławiem, do najbliższego sklepu jest z kilometr, a nie akceptowano jeszcze wówczas płatności kartą), albo pod magazynem musiałem kwitnąć pół godziny po odbiór jednego urządzenia, albo produkt okazywał się nie oferować zapewnianych parametrów. Zawsze było coś nie tak...

Szkoda. To stary wrocławski sklep, który wyrósł jeszcze z czasów "giełdowych", obecnie z siedzibą niedaleko miejsca, gdzie mieszkam, odprowadza tu podatki. Na pewno są znacznie gorsi (wystarczy spojrzeć na oceny sklepów na Ceneo/Opineo), ale ja nie dokonywałem u nich zakupów, więc taka wyszła trzecia pozycja, a nie inna... 

Na zakończenie...

Naturalnie powyższy ranking nie jest uniwersalny - każdy ma trochę zainteresowania, inne produkty kupuje. To jedynie moja subiektywna "lista przebojów", która powstała na bazie wieloletnich doświadczeń. Może się Wam przyda, może nie. Zachęcam też do dzielenia się swoimi typami w komentarzach.

Warto przy tym jasno podkreślić, że materiał NIE JEST sponsorowany przez żadną z wymienionych tu firm. 

Uzupełnienie

Dziękuję za wszystkie komentarze - i te pozytywne, i te wręcz przeciwnie. Spodziewałem się, że wbiję kij w mrowisko i część będzie mnie obrzucać błotem ;) Nie spodziewałem się jednak, że aż tak wiele osób robi nadal zakupy w morele.net i sklep ten ma nadal tak wielu fanów.

morele.net

Gwoli uzupełnienia - sklep morele.net jest wzmiankowany w tekście. Nie umieściłem jego szerszego opisu w swoim subiektywnym rankingu z prostego powodu. Ponieważ to MÓJ subiektywny ranking, a JA po prostu od pewnego czasu już tam nie kupuję. Tyle i tylko tyle.

Były czasy gdy robiłem to regularnie, doceniając umiarkowane ceny i korzystając z dogodnej dla mnie opcji odbioru osobistego niedaleko mojego miejsca pracy. Trwało to do momentu kiedy to miałem kłopot z jednym zamówieniem. Później był sławetny wyciek danych, natrafiłem też na wiarygodne i nieodosobnione komentarze o "lewych" produktach (konkretnie o podrobionych kabelkach Apple Lightning - a takiego właśnie wtedy szukałem i o słuchawkach, czy też ładowarkach Apple'a) i... zwyczajnie dałem sobie spokój z tym sklepem.

Kilka razy próbowałem powrócić, ale odrzucały mnie albo wyższe ceny tego czego akurat szukałem, albo dodatkowe opłaty za odbiór osobisty w netpunkcie, co czyniło zakup nieatrakcyjnym. "Rozwód" stał się trwały...

Sklep ten zdecydowanie nie zasłużył sobie jednak na pozycję w moim antyrankingu (w końcu przez lata sporo tam kupiłem), ale też nie jestem w stanie obecnie go zarekomendować. Jest mi po prostu obojętny. Tak samo jak obojętny stał się dla mnie Sferis, Euro RTV AGD, Ole Ole! i jeszcze kilka innych, w których kiedyś kupowałem regularnie, a teraz nie kupuję wcale. Powodów jest wiele, ale można je podsumować krótko: inni poszli do przodu.