Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Retromaniak: Widzisz synku? Tak wyglądał fax/modem

Tak dawno i tak niedawno. Jeszcze na początku tego stulecia łączyłem się z Internetem przy pomocy fax/modemu pracującego z oszałamiającą prędkością 56.000 bitów na sekundę, czyli 0,056 Mbps.

Dziś dostęp do Internetu jest tak oczywisty jak telefon, prąd, czy woda. W dużych miastach możemy przebierać pomiędzy ofertami różnych operatorów, którzy prześcigają się prędkościami swoich łączy. 300 Mbps od Orange, 250 od UPC, a może 900 od Netii? Trochę gorzej gdy ktoś mieszka w małym miasteczku lub na wsi, ale i tam praktycznie zawsze jest jakaś opcja połączenia się z Internetem - czy to leciwą Neostradą 10 Mbps po kablu telefonicznym, czy też po prostu za pośrednictwem sieci komórkowej, choćby pracowała ona tylko trybie EDGE.

Tymczasem jeszcze w pierwszej połowie lat 90-tych ub. wieku dostęp do Internetu w domu był totalną abstrakcją. Dopiero w 1996 roku nastąpił przełom, kiedy to Telekomunikacja Polska uruchomiła numer dostępowy 0202122, dzięki czemu powszechnie otwarty został dostęp do Internetu. Powszechnie... o ile ktoś posiadał w domu linię telefoniczną, gdyż połączenie nawiązywało się wdzwaniając na ten numer przy użyciu modemu. Obecnie ciężko w to uwierzyć, ale w tamtych czasach linia telefoniczna nie była oczywistością. Gdy w 1997 roku w zakładaliśmy z Kamilem Cybulskim (Cebula) i Jackiem Kowalskim (muters) firmę komputerową Abraxas, powiedziano nam, że na telefon w tej lokalizacji (a było to Śródmieście we Wrocławiu) musimy czekać 10 lat, aż centrala zostanie zmieniona na nowszą...

Szczęśliwcy, którzy dostąpili luksusu posiadania linii telefonicznej mogli jednak surfować po bezkresnych zakątkach Internetu. OK, trochę przesadzam. W 1996, 1997, a nawet jeszcze w 1998 roku Internet wyglądał całkiem inaczej niż teraz. Mało kto posiadał skrzynkę mailową, a polskie strony internetowe można było dosłownie policzyć na palcach jednej ręki. Za to można było już trafić na... strony z obrazkami dla dorosłych (jakieś zdziwienie? ;) Te zaś, z powodu koszmarnie wolnego połączenia, wczytywały się w tempie jednego na 20 minut.

Później rozwój polskich zasobów Internetu nastąpił jednak lawinowo. Na przełomie starego i nowego Millennium działało już całkiem sporo portali, a firmowe strony internetowe stawały się nie tylko dziwnym kaprysem, ale atrybutem nowoczesności. Nadal jednak normą była łączność poprzez modem ponieważ szerokopasmowy dostęp do Internetu (a konkretnie usługa SDI, prekursor Neostrady, dopiero raczkował).

Jak to wyglądało w praktyce? Modemy występowały albo pod postacią zewnętrznych niewielkich pudełek łączonych kabelkiem do portu szeregowego RS232, albo jako karty PC - początkowo w standardzie ISA, później PCI. Taki modem podłączało się do linii telefonicznej, a z poziomu komputera nawiązywało tzw. połączenie dial-up. Modem wybierał wskazany przez użytkownika numer i łączył się z dostawcą Internetu, autoryzując nazwą użytkownika i hasłem.

W naszym kraju sprowadzało się to zwykle do nawiązania połączenia z numerem 0202122, którego operatorem była Telekomunikacja Polska (obecnie Orange). Nazwa użytkownika (ppp) i takież hasło było wspólne dla wszystkich abonentów TP. Nie płaciło się żadnego abonamentu zależnego od prędkości Internetu gdyż ta w praktyce i tak zależała od obciążenia sieci. Dostęp był rozliczany czasowo, tak jak każde tradycyjne połączenie telefoniczne - płaciło się około 30 groszy za każdy impuls tj. rozpoczęte 3 minuty połączenia. Godzina dostępu do Internetu nie była więc wcale takim małym wydatkiem (około 6 zł), całościowe koszty miesięczne naprawdę potrafiły zaboleć - nawet biorąc poprawkę na to, że z Internetu korzystało się wówczas zdecydowanie rzadziej niż obecnie.

W późniejszym okresie pojawili się alternatywni dostawcy wdzwanianego dostępu do Internetu, a nawet sama Telekomunikacja Polska wprowadziła oferty pakietowe, koszty jednak nadal były bardzo wysokie. Przełom nastąpił dopiero wraz z upowszechnieniem się usługi Neostrada, której koszt miesięczny był zryczałtowany.

Patrząc przez pryzmat czasu, największą ciekawostką były jednak nie modele rozliczeń z operatorem, ale coś całkowicie innego. Podczas nawiązywania połączenia z modemu wydobywały się bowiem dźwięki, które były jedyne w swoim rodzaju. Dane wysyłane przez modem były modulowane do postaci sekwencji sygnałów o różnych częstotliwościach, a następnie demodulowane po drugiej stronie (stąd nazwa "modem"). Dźwięki te były słyszalne w początkowej fazie nawiązywania połączenia (później były wyciszane) i tworzyły charakterystyczną, powtarzalną kompozycję.

Tę swoistą "muzykę" pamiętam nie gorzej niż topowe hity muzyczne z tamtego okresu (a przy pomocy modelu łączyłem się w domu jeszcze w okolicach 2001 roku). Zresztą odcisnęła ona ślad właśnie w ówczesnej popkulturze - sekwencje dial-up można usłyszeć przykładowo w utworach Freak! George'a Micheala, czy Tout Est Bleu Jeana Michela Jarre'a.

Nic w tym dziwnego - wszak Internet, traktowany dziś jako coś kompletnie oczywistego i powszechnego, wówczas był bez cienia przesady rewolucją, prawdziwym skokiem w przyszłość. Możliwość łączenia się pomiędzy oddalonymi od siebie komputerami nie była oczywiście całkowitym novum. Już wcześniej, pod koniec lat 80-tych zaczęły funkcjonować w Polsce tzw. BBS-y tj. komputery na których udostępniano różne zasoby innym użytkownikom. Łączono się z nimi właśnie przy pomocy modemów. Niemniej jednak, był to bardzo ograniczony i uciążliwy sposób komunikacji i wymiany danych.

Naturalnie od czasów BBS-ów, możliwości modemów znacznie się zwiększyły - przede wszystkim pod koniec lat 90-tych pracowały już one z prędkościami rzędu 33.600 lub nawet 56.000 bps (a nie 9.600, jak jeszcze dekadę wcześniej). Oferowały ponadto zwykle funkcję wirtualnego faksu - stąd nazwa fax/modem.

Na polskim rynku, pod koniec lat 90-tych zdecydowanie najbardziej popularnym modelem był Zoltrix FM-VSP56I - fax/modem wewnętrzny pracujący z prędkością 56.000 bps, dystrybuowany przez - istniejącą do dziś - firmę Megabajt.

Popularność tego modelu brała się z kompilacji trzech czynników: wszechstronności, relatywnie atrakcyjnej ceny oraz polskiej homologacji. Karta posiadała dwa gniazda telefoniczne RJ-11 (do podłączenia linii telefonicznej i aparatu telefonicznego), dwa gniazda mini jack (do podłączenia mikrofonu i głośnika), a także czteropinowe złącze na którym wyprowadzony był sygnał audio pod kątem karty muzycznej. Na płytce drukowanej wbudowany był też mikroskopijny głośniczek.

Tak naprawdę urządzenie to powinno nazywać się telefon/fax/modem gdyż dzięki dodatkowemu oprogramowaniu oraz dołączenium mikrofonowi można było przy pomocy takiego Zoltriksa nawiązywać nawet połączenia telefoniczne z poziomu komputera. Plus oczywiście także odbierać i nadawać faksy.

Połączenie tego wszystkiego w jednym miało niebagatelne znaczenie gdyż, jak już pisałem wcześniej, linia telefoniczna była jeszcze w wielu miejscach często niedostępnym luksusem. Jedna linia musiała więc często udźwignąć wszystko. Oczywiście aparat telefoniczny można było podłączyć także do portu karty, albo równolegle do linii telefonicznej korzystając z rozdzielacza (przy czym każdorazowe poniesienie słuchawki podczas nawiązanego połączenia skutkowało zerwaniem połączenia, albo w najlepszym razie słuchaniem niekończących się skrzeków i pisków ;)

W zestawie z fax/modemami Zoltrix, dystrybutor oferował jeszcze jedną wisienkę - otóż każdy nabywca mógł za darmo otrzymać skrzynkę poczty e-mail. Pojemność... 3 MB - w końcu to były jeszcze te czasy kiedy "Internet można było zmieścić na dyskietce" ;)

U schyłku lat 90-tych Zoltrix wprowadził do sprzedaży odmianę tego modelu na złączu PCI, ale nadal z taką samą prędkością 56.000. W tym miejscu zatrzymał się bowiem rozwój tych urządzeń - nadchodziła era szerokopasmowego dostępu Internetu, którą zapoczątkowała w Polsce usługa SDI (Szybki Dostęp do Internetu) Telekomunikacji Polskiej z "oszałamiającą" prędkością 115 kbps (115.000 bps). Właśnie z takiego wynalazku korzystaliśmy w biurze tworząc w 2002 roku dobreprogramy ;)

Wracając jeszcze na koniec do bohatera tego wpisu. Mało kto wie, że usługa wdzwanianego dostępu do Internetu... nadal funkcjonuje (tyle że pod numerem 202122, bo nie trzeba już dodawać na początku zera). W najbliższym czasie spróbuję zatem sprawdzić czy ten stary Zoltrix jeszcze działa ;) 

sprzęt internet hobby

Komentarze

0 nowych
olmeca   13 #1 17.09.2017 17:59

Pamiętam te wspaniałe czasy kiedy wstawało się o 3-4 nad ranem bo wtedy były większe szanse na połączenie sie z internetem. W sumie więcej czasu wtedy spędzałem na IRC`u niż grzebiąc na stronach.

  #2 17.09.2017 18:00

Brakuje mi wspomnienia możliwości dostępu poprzez ISDN (jak Wrocław to był to jeden z przebojów Dialogu) - na full szło 128 kb/s.

Leszek2204   9 #3 17.09.2017 18:20

czasy piękne gdy się miało modem z telekomunikacji polskiej .... co to było za kalestwo , 4x dyskietki z oprogramowaniem a do tego musiał być naprawdę dobry informatyk co to wgrał i ustawił parametry

rflstfnk   2 #4 17.09.2017 18:23

Wspaniały wpis. Chociaż pamiętam tamte czasy jak przez mgłę - byłem dzieciakiem i w dodatku nie miałem jeszcze wtedy komputera - to bardzo przyjemnie się czytało. Pamiętam szpan kolegi jak przyniósł na jakąś lekcję wydruk z encyklopedii w kilkoma obrazkami. Pozostaje mi wspominać jak i czekać na próbę połączenia przez bohatera wpisu.

fiesta   15 #5 17.09.2017 18:28

Jak się chciało popisać z kimś na IRCu lub GG to trzeba było umawiać się na godzinę. O rozmowie głosowej czy video nie było mowy przy takiej przepustowości łącza. I te odgłosy modemu przy połączeniu:
https://www.youtube.com/watch?v=p8XKhCfsTts

  #6 17.09.2017 18:37

nastepny artykul proponuje pt: "co zrobic ze starego modemu"? :-)

Leszek2204   9 #7 17.09.2017 18:39

@rflstfnk: no to było 30 lat temu ..... jak u mnie

nonpix   10 #8 17.09.2017 18:41

Mam jeszcze taki w piwnicy, niestety bez pudełka. Swoją drogą był to demon szybkości, miałem tez wolniejsze wersje .. pierwszy mój modem był 16800.

Monczkin   15 #9 17.09.2017 18:48

Mój pierwszy modem to us robotics 56k, zewnętrzny :) Bo była maszyna ;) @fiesta nie wiem czy pamiętasz, na GG można było pisać (i sms) w trybie offline. Dopiero po połączeniu wysysał :). Ale czasem rachunki potrafiły przyjść spore i... mamo, ja nie używałem ;( nie wiem co to !

Daniel Nalepka   3 #10 17.09.2017 18:51

"Fax modem" piszemy ze spacją, bez ukośnika (również bez dywiza/łącznika). To tak na marginesie :-) Poza tym cudowny wpis! Łza się w oku kręci gdy słyszy się dźwięk wdzwaniania... Czkam z niecierpliwością na ciąg dalszy czyli test połączenia z numerem 202122 A.D. 2017! Ciekawe czy to ktoś monitoruje? Może gdzieś tam ktoś z wrażenia z krzesła spadnie gdy zobaczy, że oto ktoś właśnie się wdzwania ;-) Nie zapomnij, proszę, sprawdzić osiągów na jakimś speed teście! ;-)

Autor edytował komentarz w dniu: 17.09.2017 18:52
rflstfnk   2 #11 17.09.2017 19:13

@Leszek2204: Pozazdrościć, od jakiej maszyny zaczynałeś?

fufus   9 #12 17.09.2017 19:23

"Obecnie ciężko w to uwierzyć, ale w tamtych czasach linia telefoniczna nie była oczywistością."

Do dziś to nie jest oczywistością ;) Od blisko 20 lat nie mogę założyć linii. Sąsiedzi mają, ja nie mogę. ok. 20lat temu skończyły się wolne przyłącza i nikt nie kwapi się tego zmodernizować. ;)
Zresztą mała strata obecnie bo infrastruktura woła o pomstę do nieba i od lokalnego dostawcy mam lepszą radiówkę, niż te kablowe od tp/netii itd. w tej okolicy.
Ale niestety przez pewien czas było to mega utrudnienie... męczył się człowiek na edge bo nie było wyboru, a ludzie już mieli +1Mbp łącza ;).

Autor edytował komentarz w dniu: 17.09.2017 19:27
gowain   21 #13 17.09.2017 19:27

Heh, łezka się w oku zakręciła, wtedy życie było takie proste i dużo wolniejsze niż teraz :) U mnie na internet wdzwaniany nie było szans... mieliśmy grzecznościowo telefon podłączony od sąsiadów, przez działkę leciał kabel, kto pierwszy odebrał, ten musiał dać znać sąsiadom, że ktoś dzwoni do niego, albo mówić, żeby jeszcze raz zadzwonił, to się nie będzie odbierało :) A potem to już ISDN z Dialogu o zawrotnej prędkości 128kbs.

bachus   23 #14 17.09.2017 19:30

@Krogulec jak zwykle fajnie się czytało, masz mój głos w konkursie blogowym ;-) Jak znajdziesz czas i oczywiście chęci, napisz coś proszę o HIS (SDI) - też kawał historii, co moim zdaniem zrewolucjonizował internet w Polsce. Masz może w swoich zbiorach modem Ericssona do SDI?

Autor edytował komentarz w dniu: 17.09.2017 19:32
fiesta   15 #15 17.09.2017 19:38

@bachus: Ja mam, jak trzeba mogę podesłać do retro testów :)
Edit: To nie jest Ericsson tylko Thomson ST546 v.6

Autor edytował komentarz w dniu: 17.09.2017 19:46
Domker   8 #16 17.09.2017 19:40

Też zahaczyłem o modemy - pierwsze moje łącze :)
" czy to leciwą Neostradą 10 Mbps po kablu telefonicznym, czy też po prostu za pośrednictwem sieci komórkowej,"
Leciwa Neostrada 10 Mbps, ale jakże aktualna w wielu miejscach, sam jestem zmuszony z takiego łącza korzystać.

januszek   22 #17 17.09.2017 19:43

SDi uratowało mój budżet bo impulsowe naliczanie za 0202122 kosztowało mnie połowę pensji (nawiasem mówiąc, płaconej ówcześnie przez PPTiT) ;)

bachus   23 #18 17.09.2017 19:45

@fiesta: już chyba nie ma gdzie się połączyć, chociaż wg. Wikipedii ktoś tam jeszcze w PL świadczył usługi korzystając z HIS. Próbując wejść na stronę operatora zaczyna przenosić na Netię, więc pewnie też już skończyli.

bachus   23 #19 17.09.2017 19:46

@Domker: niby duże miasto (Wrocław) a są miejsca (dzielnica Grabiszynek), gdzie przez stare kable i centralę 10Mbps to luksus a i tak fatalnie działa.

Sebastian Mysona   1 #20 17.09.2017 19:51

Też na takim szalałem. Później już na ISDN. Teraz to nie do wiary, że jakoś nam to wystarczało. :)

walgav   16 #21 17.09.2017 19:58

Oj pamiętam to pikanie modemów....Chociaż dla mnie osobiście pierwsze kontakty z netem (czasy podstawówki, koło roku 1998 jak rodzina zdecydowała się na neta w domu) to raczej pomoc z lekcjami czy szukanie jakichś informacji. Czaty i inne GG zainteresowały mnie jakoś później

Autor edytował komentarz w dniu: 18.09.2017 17:31
Miszkurka2000   16 #22 17.09.2017 20:04

Zoltrix to był solidny, dobrze działający sprzęt i taki miałem. Pamiętam, że rachunek za pierwszy miesiąc mojej przygody z internetem zapłaciłem z własnej kieszeni całą miesięczną wypłatą. To były ciekawe czasy ... i nadal są.

bachus   23 #23 17.09.2017 20:20

@Miszkurka2000: "Zoltrix to był solidny, dobrze działający sprzęt i taki miałem."

Zoltrix to był rak w tamtych czasach ze względu na to, że bardzo obciążał sprzęt (CPU) - modemy podłączane przez port szeregowy miały specjalizowane układy. Nie zmienia to faktu, że ze względu na cenę pozwoliły na zakup modemów większej liczbie ludzi (sam sporo czasu siedziałem na Zoltrix Spirit - jak dzisiaj pamiętam jak kupowałem go we Wrocławiu w sklepie "K2" na Biskupiej i jak mnie cieszył ten kod na kontro pocztowe o pojemności 3MB, oraz dodany mikrofon).

Autor edytował komentarz w dniu: 17.09.2017 21:48
ArturP   6 #24 17.09.2017 20:29

Jak już tak wspominamy to mój pierwszy net to z kablówki multimedia 512k.

KyRol   19 #25 17.09.2017 20:38

Przy okazji tematu modemów nasunęła mi się pewna anegdota. Dreamcast miał zintegrowany modem i ten gadżet do dziś jest używany do grania w Phantasy Star Online;) Rzecz jasna współcześnie do grania w PSO sam modem nie wystarcza, dlatego tandem uzupełnia Raspberry Pi;) https://www.youtube.com/watch?v=lPvNQAi-yeM

pocolog   13 #26 17.09.2017 20:57

@fiesta: "O rozmowie głosowej czy video nie było mowy przy takiej przepustowości łącza."

Łączyć się z internetem na linii telefonicznej, kosztującej tyle co rozmowa telefoniczna, żeby porozmawiać głosowo przez komunikator internetowy to byłaby niezła fanaberia :D

Meszuge   16 #27 17.09.2017 20:58

Dobra robota, nieźle się czytało i wspominało.

SER$   5 #28 17.09.2017 21:00

W zeszłym roku musiałem wysłać do ZUS zaświadczenie o pobycie w szpitalu.
Oprócz listu możliwe było wysłanie faxem - nikt w okolicy nie miał faxu :(
Udało mi się uzyskać telefonicznie służbowy email pracownicy w komisji ZUS ;)

pocolog   13 #29 17.09.2017 21:05

@SER$: Mogłeś jeszcze skorzystać z jednej z usług faksu internetowego ;) Jest trochę stron oferujących takie możliwości.

Axles   18 #30 17.09.2017 21:05

Aż miło na sercu robi się wspominając tamte czasy, mimo że niewiele już z nich pamiętam, ale jedno utkwiło w pamięci, a właściwie nie jedno bo kilka razy oberwało się od matki gdy z bratem nabijaliśmy ogromne rachunki.

  #31 17.09.2017 21:11

Miałem taki albo bardzo podobny egzemplarz. Jako jedyny nie klikal podczas łączenia /rozłączania a poza tym można było dzięki oprogramowaniu uruchomić automatyczną sekretarke a nawet własną mini centralke z funkcjami jakie znamy z dzisiejszych biur obsługi klienta ;-)

tarantul   4 #32 17.09.2017 21:19

@bachus: Witam,
Rzeczywiście Zoltrix o którym myślisz, jak jemu podobne wynalazki nie bez powodu były nazwane pogardliwie Winmodemami albo Softmodemami - widziałem taki którego sterownik wymagał aż procesora z MMX - mieliśmy wtedy w firmie tylko jeden tak potężny komputer.
Modemy na ISA to bardzo dobre, jak mówliśmy wtedy "sprzętowe modemy". Nie zabierały miejsca, gniazda zasilania itp. a jakością połączenia nie ustępowały "zewnętrznym na eresa".
Problemy za to były po burzy z piorunami - przepięcie na sieci telefonicznej często zabijało modem, a ten zabierał ze sobą płytę główną komputera do krainy wiecznych komputacji :(

WODZU   18 #33 17.09.2017 21:20

Ożeż ja cież pierniczeż, chyba mam gdzieś takiego samego Zoltrixa :D To był drugi z posiadanych. Mój pierwszy modem, którego nazwy niestety już nie pamiętam, łączył się z prędkością 28.8 kbps. Jutro zorganizuję ekspedycję poszukiwawczą Zoltrixa, bo wiem, że w tym samym miejscu może znajdować się również skaner ręczny PRIMAX :)

Autor edytował komentarz w dniu: 18.09.2017 09:09
SpeX   7 #34 17.09.2017 21:24

W sumie jestem ciekaw, czy mając teraz telefon (VoIP) uda mi się połączyć z 202122 Hmmm, trzeba poszukać jakaś wolną bramkę.

Krogulec REDAKCJA  22 #35 17.09.2017 21:25

@Daniel Nalepka: Musicie mi wybaczyć - to takie przyzwyczajenie ze starych czasów, wówczas pisało się zwykle właśnie "fax/modem", ewentualnie "fax-modem". Tak już mam i celowo użyłem takiej formy ;)

@all dzięki za miłe słowa, nie spodziewałem się że mój skromny wpis wywoła aż tyle wspomnień i spotka się z takim zainteresowaniem :) dziękuję

Carson   5 #36 17.09.2017 21:28

W mojej miejscowości niestety ciągle szczytem możliwości jest lokalna radiówka z oferowaną prędkością do 2 Mb przy dobrym wietrze, zwłaszcza jeśli się nie posiada telefonu stacjonarnego, ani tym bardziej możliwości przyłączenia, bo brak wolnych zasobów, a na modernizację się nie zanosi. Niestety internet mobilny też nie ma wystarczającego zasięgu i często działa jedynie w trybie EDGE czy wręcz GPRS. Gdzieś kiedyś czytałem, że jakieś 18 lat temu 2 Mb miało łącze TP bodajże do Szwecji, więc łącze Polski ze światem było bardzo wąskie.

bachus   23 #37 17.09.2017 21:43

@tarantul: "Problemy za to były po burzy z piorunami - przepięcie na sieci telefonicznej często zabijało modem, a ten zabierał ze sobą płytę główną komputera do krainy wiecznych komputacji :("

Niewiele się zmieniło - kilka lat temu po burzy w domu rodzinnym padł router Neostrady i pociągnął za sobą dwie zintegrowane karty sieciowe. Tyle w tym szczęścia, że nie uszkodził bardziej płyt głównych.

bachus   23 #38 17.09.2017 21:49

@fiesta: aaaa, to chyba po stronie TPSA w centrali były Ericssony.

shango   5 #39 17.09.2017 21:51

Ja miałem 3Com zewnętrzny, 56.000 bodów nigdy nie uzyskałem coś koło 48/50.000 bodów w Lublinie uzyskiwałem. Wchodziło się na chwilę odpalało potrzebne strony i jak się załadowały to się rozłączałem. Potem jakims programem do ściągania całych stron się działało. Wszystko oczywiście z oszczędności. Potem TP wprowadziła impuls na 0202122 co 6 minut. Miałem wtedy Athlona 700 i 512MB sdram jeszcze i na tym stał prawdziwy system NT 4, nikt z znajomych nie wiedział nawet, że NT 4 istnieje :).

Krogulec REDAKCJA  22 #40 17.09.2017 21:54

@shango: To naliczanie co 6 minut to było chyba tylko w nocy ;)

shango   5 #41 17.09.2017 22:03

Jeszcze nie było wtedy chyba GG używało irc do pogaduszek. Jak ktoś miał CB lub był krótkofalowcem mógł sobie zbudować Packet Radio.

realkrzysiek   10 #42 17.09.2017 22:12

Isozaur. Zoltrix, jako jeden z pierwszych chwalił się hasłem "isozaur" modemem na slot PCI?
Pamiętam, jak jedno z takich urządzeń uwaliłem. Trochę szkoda było, bo drogie.

GBM   22 #43 17.09.2017 22:23

Wpis konkret! :-)

  #44 17.09.2017 22:45

@gowain: Takie bardzo wolniejsze to nie było, bo strony były sporo lżejsze. Problem zaczął się dopiero po upowszechnieniu P2P i MP3, ale jakoś w tym samym czasie istniał już nocny Dialnet rozliczany flat rate, więc nie bolało to zak bardzo, bo komputer pracował sobie w nocy. Na film trzeba było czekać tydzień, a na pojedynczą piosenkę nawet do pół godziny!

  #45 17.09.2017 22:49

@Krogulec: Naliczane było normalnie, jak każda zwykła rozmowa, ale na przykład w Dialogu nocą był flat rate, tyle, że wtedy to była dość lokalna firma i trzeba było mieszkać w odpowiednim miejscu, żeby ją mieć.

kacpi2003zzz   3 #46 17.09.2017 23:00

Przyjemnie się czyta referaty na temat starych czasów, czekam na więcej; również na praktyczne testy, czy ten skarb przetrwał próbę czasu.

Niby z jednej strony czuję, że bym się w tamtych czasach nie odnalazł, biorąc pod uwagę przyzwyczajenie do obecnej technologii, ale i tak pozostaje nieodparte wrażenie, że coś zostało... utracone.
A może dałbym radę ? Może kiedyś ktoś mi zaproponuję jakiś ciekawy sposób na symulację spędzania czasu przed komputerem z tamtych czasów i ograniczeń, jak i przyjemności z nimi związanych ? Czekam na propozycje. :D

Co powinienem rozumieć przez "strony z obrazkami dla dorosłych (jakieś zdziwienie? ;)" ?
Chodzi o obrazki np. tego typu: http://www.proprofit.pl/file/2015/03/doradztwo-podatkowe.jpg ? Bo jeśli tak, to podziwiam ludzi, którzy chcieli to oglądać (mnie to przeraża) i jeszcze się męczyć z taką prędkością pobierania.

  #47 17.09.2017 23:03

@Carson: Może antenę trzeba kupić i będzie LTE?

  #48 17.09.2017 23:18

Kiedyś w telekomunie był internet przez telefon... dzisiaj jest telefon przez internet. Wszystko na odwrót ;P

Ciekawe czy kodeki używane dzisiaj przy komunikacji głosowej pozwoliłyby na bezstratną transmisję danych.

  #49 17.09.2017 23:34

@kacpi2003zzz: tak, tak - właśnie o takie obrazki chodziło ;)

Krotock   8 #50 18.09.2017 01:07

Z tym EDGE to nie ma co przesadzać. Nawet w największych dziurach jest teraz 3G, albo LTE, a jak nie to są lokalni dostawcy radiówki, która działa nie najgorzej - często lepiej niż internet na linii telefonicznej Orange.

sagraelski   9 #51 18.09.2017 06:31

Fajny,trochę sentymentalny wpis. Mój pierwszy modem to było coś na chipie Conexanta ale nazwy już sobie nie przypomnę... Sam dostęp to były drogie sprawy wtedy - pamiętam, że czekało się do 22 albo 23 bo wtedy wchodziła nocna taryfa i było taniej :)

bachus   23 #52 18.09.2017 06:53

@kacpi2003zzz: "A może dałbym radę ? Może kiedyś ktoś mi zaproponuję jakiś ciekawy sposób na symulację spędzania czasu przed komputerem z tamtych czasów i ograniczeń, jak i przyjemności z nimi związanych ? Czekam na propozycje. :D "

Nie da rady, zbyt dużo czynników ;-) Fakt, możesz sobie w godzinkę postawić wirtualną maszynę, czy za całkiem nieduże pieniądze poskładać sprzęt, ale dochodzą inne czynniki:
- nie odczujesz kosztu sprzętu i strachu, że coś możesz popsuć (w 1996 zestaw Optimus Harvard 120, czyli Pentium 120MHz + 8MB RAM + grafika S3Trio64 + monitor Goldstart 14 cali + DOS6.22 i Win3.11 kosztował 4650zł - 20 lat temu ta kwota powalała).
- nie odczujesz trudności dostępu do wiedzy (brak internetu, for internetowych - kopanią wiedzy był usenet),
- trudności w doprowadzeniu komputera do działania - zworki zworki zworki (ustawianie przerwań na karcie dźwiękowej, pogodzenie tych IRQ z kartą telewizyjną i modemem),
- poczucia grzebania w czymś nowym, odkrywwanie nowego świata (bardzo mało osób miało domowe komputery i robiło na nich coś więcej, niż edycja tekstu i granie),
- ekscytacji rzeczami, które już nia pierwszy rzut oka miały zrewolucjonizować technologię, komunikację, multimedia (pierwsze MP3, kompresję wideo, IRCICQ/GaduGadu, grupy dyskusyjne).

irokiee   9 #53 18.09.2017 08:04

heh... pamiętam poje pierwsze walki z softmodemami (Zoltrix-y, Connexant-y itp)... o ile w windowsie wszystko ok, to linux obsługiwał pojedyncze sztuki... do tego wystarczyło, że ktoś dzwonił do mnie i połączenie zerwane... no to się wykosztowałem i kupiłem modem na ISA Compaq z homologacją... tu to była zaskoczka... nie dość, że trzymał połączenie, to jeszcze nieźle zasuwał (56kbps)...a no i linux go "widział" i obsługiwał... służył mi wiernie, aż pojawiła się neostrada z porywającym 125 kbps (to był efekt WOW!) z limitem danych po którym zwalniał do połowy prędkości... no a potem kablówka... mmmmmmmmmm tu można było zaszaleć... :D

Fhj   7 #54 18.09.2017 08:04

No ja swoją karierę zaczynałem od Neostrady. Oszałamiająca prędkość 128 kbps, z limitem 5 GB miesięcznie, podniesionym potem do 7 GB. Umowa była chyba na 2 lata i pamiętam, że wchodziła już Neostrada 256 i 512, a w akademiku było łącze LAN, internet z prędkością "aż" 1 Mbps i szaleństwo na DirectConnect po LAN-ie, coś czego wszyscy zazdroścli (chociaż potem i osiedla stawiały swoje huby).

irokiee   9 #55 18.09.2017 08:06

@Krogulec: co do słowa "FAX" - polonista zwrócił mi kiedyś uwagę, że takie słowo nie występuje w języku polskim, jak już to "FAKS" ;-)

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/faks-czy-fax;167.html

Autor edytował komentarz w dniu: 18.09.2017 08:12
  #56 18.09.2017 08:10

Tak, tak miałem takiego i to wersję na ISA. Dostałem a raczej wybrałem go jako nagrodę na zakończenie szkoły za zasługi. Poszedł w odtawkę wraz z pojawieniem się SDI (Szybkiego dostępu do Internetu) który miałem jako trzecia osoba na centrali.

irokiee   9 #57 18.09.2017 08:11

@tarantul: własnie, ja posiadałem takiego Compaq na ISA z "homologacją na terenie RP" ;-) chodził zajebiście i za cholerę nie dało się mnie wyrzucić z sieci jak ktoś do mnie dzwonił... w softmodemach zawsze zrywało połączenie i pobieranie od nowa (potem już zacząłem używać FlashGet i nie traciłem danych)...

Mad Snack   1 #58 18.09.2017 08:11

@autor (oraz komentujący)

Nie bodów tylko bitów na sekundę (ang. bps, pol. b/s). Bod to jednostka oznaczająca liczbę zmian medium transmisyjnego na sekundę w zmodulowanym sygnale. Są rodzaje modulacji, w których zmiana sygnału niesie informację o więcej niż jednym bicie.

  #59 18.09.2017 08:12

@Krogulec: "@shango: To naliczanie co 6 minut to było chyba tylko w nocy ;)"

Dokładnie od 24 do 6 rano.

  #60 18.09.2017 08:15

@bachus: "@Krogulec jak zwykle fajnie się czytało, masz mój głos w konkursie blogowym ;-) Jak znajdziesz czas i oczywiście chęci, napisz coś proszę o HIS (SDI) - też kawał historii, co moim zdaniem zrewolucjonizował internet w Polsce. Masz może w swoich zbiorach modem Ericssona do SDI?"

Nie mogą mieć. No chyba że z likwidacji w TP. Ogólnie te modemy były własnością TP nie klienta jak w Neostradzie. Poza tym nie da się go obecnie już przetestowawć bo sama usługa już nie działa i nie ma po drugiej stronie modemów do synchronizacji.

  #61 18.09.2017 08:42

Mam jeszcze taki stary Modem Zyxel Omni 288S

tadekm   2 #62 18.09.2017 09:18

Ehhh Windows 3.11 for Workgroup + Trumpet + Netscape :D ale człek stary :/

Krogulec REDAKCJA  22 #63 18.09.2017 09:19

@Mad Snack: Masz rację, mój błąd. Przez tyle lat byłem przekonany, że bod = bps. Dzięki za zwrócenie uwagi - człowiek uczy się całe życie ;) Wpis oczywiście poprawiony.

Maxi_S   5 #64 18.09.2017 09:23

[cytat]
Pojemność... 3 MB - w końcu to były jeszcze te czasy kiedy "Internet można było zmieścić na dyskietce" ;)
[/cytat]

I komu to przeszkadzało?....

W kwestii modemów warto również wspomnieć o tzw. Winmodemach, czyli dedykowanego pod Windows 95/98 sprzętu protezowanego softwareowo. Takie wynalazki montowano również na niektórych płytach głównych - wymagany był jedynie śledź podpinany pod odpowiedni grzebień.

bachus   23 #65 18.09.2017 09:29

@Anonim (niezalogowany): od 22-giej.

bachus   23 #66 18.09.2017 09:31

@Anonim (niezalogowany): "Nie mogą mieć. No chyba że z likwidacji w TP. Ogólnie te modemy były własnością TP nie klienta jak w Neostradzie. Poza tym nie da się go obecnie już przetestowawć bo sama usługa już nie działa i nie ma po drugiej stronie modemów do synchronizacji."

Ostatnich modemów TPSA już nie zbierała; co do samej usługi - jeszcze całkiem niedawno była świadczona usługa (nie pamiętam kto, ale nie TPSA).

Krogulec REDAKCJA  22 #67 18.09.2017 09:35

@bachus: My niestety swój musieliśmy zwrócić...

olmeca   13 #68 18.09.2017 09:39

@bachus: mam u się kompletny zestaw z pudelkiem

gal01   3 #69 18.09.2017 09:59

Jak dobrze pamiętam, to TEPSA wprowadziła taryfę nocną od 22:00-6:00. Miałem wykupiony pakiet na tą taryfę. O 22:00 odpalałem internet zarzucałem zaciąganie plików i szedłem spać. O 5:55 program (bodajże Bankrut) rozłączał połączenie.

Szern   10 #70 18.09.2017 10:37

To nie było tak, że podłączasz modem i działa. Jeszcze w95 nie miało wbudowanych sterowników i trzeba się było posiłkować trumpetem: https://en.wikipedia.org/wiki/Winsock - podłączenie komuś kompa do internetu
przy pomocy modemu i wdzwanianego łącza to była cała filozofia... Jak dobrze, że te czasy już minęły. :D

Autor edytował komentarz w dniu: 18.09.2017 10:37
snajper___   3 #71 18.09.2017 10:57

@Anonim (niezalogowany): Dokładnie od 24 do 6 rano.

a nie czasem od 22?

snajper___   3 #72 18.09.2017 11:00

@Anonim (niezalogowany): "Mam jeszcze taki stary Modem Zyxel Omni 288S

"

ja mam Logicode 14400 bps, mój pierwszy. :) Na wspaniałych liniach tepsy ok. roku 1998 łączył się przeważnie z prędkością 9600. Potem przez krótki okres czasu miałem ISDN, a od 2000 byłem szczęśliwym posiadaczem SDI, na noc zostawiało się kompa (Pentium MMX 166) z włączonym Napsterem. :)

Autor edytował komentarz w dniu: 18.09.2017 11:01
StG 44   4 #73 18.09.2017 11:09

@Carson: To trzeba antenę dodać i pewnie LTE się pojawi.

  #74 18.09.2017 13:40

Fajne czasy pamiętam jak po kryjomu włączałem internet i ściągałem sobie gry, które miały parę MB to była frajda i jeszcze ten dźwięk połączenia pod nr 0 20 21 22.

  #75 18.09.2017 14:07

to teraz ręka w górę komu najgorzej się kojarzy hasło "winmodem" och miałem Zoltrix Aquila 56k ale marzyłem o jakimś zewnętrznym żeby mieć też neta pod linuxem

qbaz   12 #76 18.09.2017 14:34

Końcówka lat '90 to piękne czasy... :)
Kiedyś, przypadkowo mój tata, będąc u mnie z wizytą, zobaczył mój rachunek za telefon (oczywiście "ukochana" TPSA i 0202122). Złapał się za głowę i strzelił że: "płacę więcej za telefon niż na mieszkanie".
A co! TAAAAKIE były wtedy potrzeby ;)

Radek68   21 #77 18.09.2017 14:47

Kawał historii, mojej historii... :) Dzięki @Krogulec za kolejny fajny wpis!
Swój pierwszy modem kupiłem bodajże w 1997 roku, w firmie "MSD" w Gdańsku na ulicy Polanki. Kosztował niemało, no ale Internet stanął przede mną otworem. No może nie aż tak, bo 33600 bps uzyskiwało się rzadko, najczęściej, o ile w ogóle udało się połączyć, było to 28800 bps.
Pamiętam jak ściągałem sterowniki do karty graficznej - jeden plik .zip ok. 5 MB, a w środku 4 pliki po 1,44 MB - kilka godzin ściągania, płatne co 3 minuty...
A tą kartą był Hercules Stingray 128/3D (VooDoo Rush). Cena... jak dzisiejsze topowe akceleratory. :)

Autor edytował komentarz w dniu: 18.09.2017 14:53
Leszek2204   9 #78 18.09.2017 15:04

@rflstfnk: a kto to teraz pamięta .?

fiesta   15 #79 18.09.2017 17:04

A pamiętacie dialery łączące poprzez Karaiby z serwisami porno?
To była jazda jak na tamte czasy, szczególnie jak przyszedł rachunek.
A to tylko taka niewinna ikonka w trayu koło zegarka siedziała ;)

  #80 18.09.2017 17:10

@Szern: Żadnej filozofii nie było, przynajmniej na win98 i nowszych.

Po wgraniu sterowników klikało się dodaj nowe połączenie, dial-up, wklepywało się numer, login i hasło i wszystko działało.

bachus   23 #81 18.09.2017 18:44

@fiesta: "A pamiętacie dialery łączące poprzez Karaiby z serwisami porno? "

To był spory problem; nie pamiętam nazwy programu który uruchamiało się zawsze w tle do wykrywania takich połączeń. Może 'Bankrut' miał to też wbudowane? Wiem, że definiowało się listę dopuszczonych numerów. DialWare, czy coś takiego...

Szern   10 #82 18.09.2017 20:46

@sdj (niezalogowany): Przecież pisałem: "Jeszcze w95 nie miało wbudowanych sterowników i trzeba się było posiłkować trumpetem". Tak się składa, że zaczynałem zabawę z internetem na w3.11 a później na w95. Dopiero w w98 był winsock.
Miałem również fajnego kompa - stary serwer Compaqa, który służył jako centralka komunikacyjna w firmie z monitorem Schnaidera (amber!). DOS (był to za słaby komputer na windę) i zapięty zewnętrzny fax-modem. Dosowy program faksowy (z komendami głosowymi i możliwościa automatycznego odfaksowania np. cennika), dosowy klient poczty i dosowa przeglądarka internetu bodajże Arachne (graficzna). Skonfigurowanie tego do automatycznej pracy to była jazda...

dalek   2 #83 18.09.2017 21:29

@fiesta: Dokładnie to samo miałem napisać. Dzięki za link. Łezka sie w oku kręci.

Krogulec REDAKCJA  22 #84 18.09.2017 22:20

@Szern: DOSowy program faksowy? Wow! :)

  #85 18.09.2017 22:27

mój pierwszy modem Zoltrix 33600 na ISA, później pentagram 56k w nowym kompie. Ale ten zoltrix to był idealny modem wg mnie. Do centrali ok 5 km. Ani razu nie zerwał połączenia. Chodził idealnie. Nawet podniesienie przez kogoś słuchawki telefonicznej nie wpłynęło na jakość połączenia, zerwanie. Było słychać tylko te "dźwięki przesyłanych danych". Pentagram już był bardziej czuły i potrafił zerwać połączenie, ale za to wyciągał ok 44kbps. Wtedy zawrotna prędkość :)

  #86 19.09.2017 00:46

#58 @ MadSnack
"Nie bodów tylko bitów na sekundę (ang. bps, pol. b/s). Bod to jednostka oznaczająca liczbę zmian medium transmisyjnego na sekundę w zmodulowanym sygnale. Są rodzaje modulacji, w których zmiana sygnału niesie informację o więcej niż jednym bicie."
#63 @ Krogulec
"Przez tyle lat byłem przekonany, że bod = bps"

A mnie coś nie pasowało, bo zapamiętałem tą definicję dokładnie tak, jak Krogulec. Chociaż skrótu bps nie kojarzę. Nie przeczę, że słowo "bod" oznacza to, co wskazał MadSnack (nie dysponuję taką wiedzą), ale w starej prasie komputerowej używano definicji:

"body (bauds) = bity na sekundę. Szybkość 2400 bodów oznacza, że w ciągu jednej sekundy zostanie przesłane 2400 bitów".

Spisałem to z pierwszego lepszego numeru "Commodore & Amiga" (akurat nr 04/1994, str 22-23), z artykułu o teście fax-modemu.

SER$   5 #87 19.09.2017 07:32

@pocolog: Płatne dla jednego faxu?

pocolog   13 #88 19.09.2017 08:35

@SER$: Darmowych jest od liku ;)

Szern   10 #89 19.09.2017 09:33

@Krogulec: O ile się nie mylę to ten: https://thumbs.ebaystatic.com/d/l225/m/mbotx1NYOT9as3iajukMShw.jpg - DosFax LITE był załączony na dyskietkach do zakupionego modemu (chyba Zoltrix 14400 Wieczysta gwarancja! :P ale dział później z różnymi modemami). Program działał jako automatyczna sekretarka (odtwarzał nagrane wiadomości z dysku), posiadł książkę telefoniczną, którą można było używać do wybierania numeru przed normalną rozmową, automat faksowy (potrafiący wysyłać faksy zwrotne z wybranego menu). Pamiętam, że program był niezawodny, chronił przed "wyfaksowaniem papieru" i był znacznie tańszy w eksploatacji niż normalny faks.

Autor edytował komentarz w dniu: 19.09.2017 09:33
PaPuX   9 #90 19.09.2017 09:49

Jaki ja jestem stary.

  #91 19.09.2017 12:19

@nonpix: Miałem jeszcze dwa lata temu, zezłomowałem 3 budy pełne takich staroci.

  #92 19.09.2017 12:20

@Sebastian Mysona: Wystarczało bo nie było alternatywy, nie wiedzieliśmy nawet że można inaczej a nawet lepiej.

  #93 19.09.2017 12:27

@bachus: Pamiętam że potem jeszcze długo był problem z jakimikolwiek plikami z frazą "dialer" bo były wykrywane jako wirus wyłącznie dzięki nazwie.

SER$   5 #94 19.09.2017 13:04

@pocolog: ??? kit wciskasz, aż żal patrzeć :(

PAMPKIN   11 #95 22.09.2017 17:27

Warto wspomnieć chyba jeszcze o jedynym polskim modemie, mianowicie ComTelu z poznańskiej firmy ComPol2. Zdaje się że do dziś produkują jakieś modemy. Nie jestem pewien, ale Fideltronik też miał romans z modemami, ale to musi ktoś zweryfikować.

Sebastian Mysona   1 #96 22.09.2017 18:55

@SER$: haha :) wierzę bo też raz miałem podobny problem. Uratował mnie mały sklep spożywczy.