Ktoś mówił, że tablety umierają? Dzisiaj rusza sprzedaż modelu Google Pixel Slate

Strona główna Aktualności
Źródło: Materiały prasowe Google
Źródło: Materiały prasowe Google

O autorze

Choć od pewnego czasu dominuje pogląd, że w dobie stale rosnących smartfonów tablety stają się przeżytkiem, najwięksi producenci nie rezygnują z tego typu urządzeń. W ciągu kilku ostatnich tygodni Microsoft odświeżył serię Surface Pro, a Apple zdołało wypuścić nowe iPad'y Pro. Dzisiaj z kolei rusza sprzedaż modelu Google Pixel Slate, oferującego m.in. procesory Intela i system Chrome OS.

Google Pixel Slate w pierwszej kolejności zdaje się być rękawicą rzuconą Microsoftowi. Podobnie jak Surface Pro, oferuje ekran o przekątnej 12,3'' i proporcjach 3:2, choć w nieco wyższej rozdzielczości 3000 x 2000 pikseli, za to przy typowo wąskim gamucie – 72 proc. pokrycia przestrzeni barw NTSC. Ma też wsparcie dla cyfrowego pióra, w tym przypadku Pixelbook Pen i bardzo podobne gabaryty, a mianowicie wymiary 290,85 x 202,04 x 7,0 mm i masę 721 g. Nawet pojemność akumulatora, 48 Wh, zbytnio nie odstaje od oferowanych przez rywala 45 Wh.

Jak zostało powiedziane, urządzenie trafia do sprzedaży dzisiaj, tj. 29 listopada 2018 r. Producent przygotował kilka różnych wariantów sprzętowych, z czego najtańszy ma procesor Intel Celeron, 4 GB RAM i 32 GB pamięci masowej, najdroższy zaś, odpowiednio – Core i7 8 gen, 16 GB RAM oraz nośnik 256 GB. W międzyczasie pojawiają się również wersje z innymi jednostkami obliczeniowymi – Core m3, Core i3, Core i5 – a ponadto innymi konfiguracjami pamięci i dysku.

Sugerowane ceny detaliczne na rynek amerykański wynoszą od 599 do 1 599 dol., ale patrząc na sytuację z telefonami Pixel 3 i Pixel 3 XL. w Europie będzie zapewne drożej. Tak czy inaczej, do tego należy doliczyć jeszcze klawiaturę typu folio, która oferuje od razu niezbędną na dłuższą metę podstawę, w cenie 199 dol., a także – ewentualnie – rysik za 99 dol.

Zdaniem producenta Pixel Slate jest tabletem „ekosystemowym”, czyli z założenia ma dopełniać smartfon z Androidem tak, jak robi to iPad w przypadku iPhone'a, choć firma z Mountain View wyraźnie podkreśla większą elastyczność pod względem uruchamianych aplikacji. Jak wiadomo, Chrome OS – choć z założenia jest systemem przeznaczonym dla komputerów osobistych – uruchamia także mobilne aplikacje ze sklepiku Google Play.

Troszkę naciągając, można by rzec, że Google Pixel Slate stanowi kompromis pomiędzy Surface'm Pro a iPadem Pro. Microsoft pragnie, aby ich urządzenie było laptopem z funkcją tabletu, a sprzęt Apple'a niczym klasyczny tablet, służy przede wszystkim do konsumpcji treści. Chrome OS przez opartą na chmurze architekturę w sektorze ultramobilnych stacji roboczych z Windowsem 10 nie zawalczy, ale mimo wszystko daje większą wolność niż iOS (operacje na plikach!).

© dobreprogramy