Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kult oprogramowania

Do napisania tego tekstu, skłoniło mnie kilkanaście wypowiedzi na forum DB i kilkuletnie obserwacje świata „komputerowego”.

Od początku mojej styczności z komputerami, obserwuję zjawisko kultu oprogramowania. Dziwna tendencja, do zachwycania się programami, tylko dlatego, że są „otwarte” albo nie mają alternatywy. Głównym obiektem kultu, są programy od Mozilli. W parze z uwielbieniem dla jednych programów, idzie niechęć do innych, głównym znienawidzonym jest tu oczywiście Microsoft. Przyznam szczerze, że nie potrafię zrozumieć tego zjawiska, wielokrotnie zastanawiałem się, skąd to się bierze i nie doszedłem do przekonujących wniosków.

reklama

Największą bolączką, jest niezauważanie przez użytkowników, problemów z uwielbianym przez siebie oprogramowaniem, żadne tłumaczenia, przekonywania nie wystarczają, czasami nawet pokazanie palcem nie przynosi efektów.
Przykładem może być tu odwieczna wojna między pakietami biurowymi.
Porównanie MS Office z OO jest nie na miejscu. Każdy, kto poważnie wykorzystuje tego typu oprogramowanie, wie o czym mówię. Podobnie ma się sprawa z Photoshop vs Gimp.
Oczywiście do prac domowo amatorskich, te programy w zupełności wystarczają, ale chyba nikt poważnie nie będzie mówił o profesjonalnym zastosowaniu. Ciekawym przykładem może być program foobar, to dla mnie zagadka nieodgadniona od lat, jakim cudem tak brzydki, nieergonomiczny i niefunkcjonalny program, może mieć tylu wyznawców, co więcej, ludzie ci słyszą różnicę w jakości odtwarzania mp3! To jest dopiero ciekawostka.

Kolejną sprawą, są kłopoty z oprogramowaniem. Dziwna sytuacja – jeśli ktoś pisze o problemie z jakimkolwiek programem ze stajni MS, najczęściej otrzymuje odpowiedz „zmień oprogramowanie, OE, IE to szajs”, „zainstaluj TB, Firefox” itd. Zawsze jest to wina oprogramowania. Inaczej sprawa wygląda to w przypadku Mozilli, tutaj zawsze winny jest użytkownik.
Jakakolwiek krytyka uwielbianego programu, kończy się zawsze tak samo, uznanie krytykującego za kompletnego ignoranta, laika i trolla.
Pół biedy, jeśli chodzi o odtwarzacz filmów czy przeglądarkę zdjęć, gorzej, jeśli mówimy o oprogramowaniu do firmy lub profesjonalnego użytku.

Kiedyś przy okazji komentarzy pod jakimś programem, wypowiedziałem się pozytywnie na temat MS, napisałem tam, że firma ta wniosła bardzo wiele, do rozwoju branży informatycznej, wymieniłem kilka z jej osiągnięć, odpowiedzi jakie dostałem, po prostu mnie zadziwiły, kilka/naście osób, uznało że bredzę, ktoś nawet napisał, że „chyba żartuję” odnosiło się to do środowiska .NET Framework. Kolejną wypowiedzią było: "poza XP i X360 M$ nie ma nic ciekawego do zaprezentowania".
Przyznam szczerze, że nie potrafię zrozumieć takiego sposobu myślenia. Nie wiem jak traktować takie wypowiedzi i ludzi je wypowiadających.

Chce tym tekstem tylko zwrócić uwagę, na pewien dziwny trend, całkowicie dla mnie niezrozumiały.
 

reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze