LG G2 — Smartfon magiczny

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Oprogramowanie

Nakładka dla Androida 4.2.2 na jakim bazuje oprogramowanie producenta i jaka wita nas po uruchomieniu telefonu jest dosyć rozbudowana. Główny ekran zajmują oczywiście pulpity, które mogą być personalizowane po geście uszczypnięcia ekranu. Ustawienia przewidują zmiany tapet, szybkie dodawanie skrótów do aplikacji i widgetów, a nawet zmianę całego motywu (domyślnie dostępne są 2). Górna belka w przeciwieństwie do tego co sugeruje w swoim systemie Google rozwija tylko jeden panel, zawiera jednak wszystkie potrzebne opcje. Na samej górze znajdziemy skróty do najważniejszych ustawień, które pozwalają na szybkie sterowanie modułami takimi jak Wi-Fi, GPS, NFC czy hostspot. Proste acz intuicyjne menu pozwala na wybór dostępnych opcji i zmianę ich kolejności. Niżej znajduje się wybór jasności ekranu, ręczny procentowy połączony z przyciskiem do automatycznego wyboru, a także ustawienia głośności, tak dzwonka jak i innych typów dźwięków. Mniej więcej od połowy ekranu zaczynają się faktycznie powiadomienia, co w zasadzie jest zaletą, bo użytkownik nie musi aż tak daleko sięgać do miejsc, które na co dzień będą interesowały go najbardziej. Lista aplikacji jest prosta i po prostu schludna. Wzorem czystego Androida ekran ten podzielono na aplikacje i widgety, w przeciwieństwie do niego użytkownik ma jednak o większą kontrolę nad tym jak są one ułożone. Możliwe jest ręczne określanie kolejności, a także zdanie się na sortowanie alfabetyczne. Podczas zmiany ustawień można także szybko usuwać aplikacje, acz jest to opcja wysoce mało intuicyjna – wyświetlanie krzyżyka przy ikonie mi osobiście sugerowało raczej usunięcie skrótu, aniżeli całej aplikacji.

Całkiem ciekawą funkcją jest QSlide dostępna z belki szybkich ustawień, a także bezpośrednio w niektórych aplikacjach. Pozwala ona na „odczepienie” okna aplikacji i dowolne jego przesuwanie tak, aby można było pracować z wieloma aplikacjami jednocześnie, np. wydzielić sobie przeglądarkę i odtwarzacz aby zajmowały po połowę ekranu. Dzięki niej można w zasadzie dowolnie zmieniać rozmiar okienka, a także jego przezroczystość. Muszę jednak przyznać, że na co dzień funkcji tej nie używałem, ze względu na dosyć niewygodną obsługę. Sądzę, że o wiele lepiej spisywałaby się gdyby do urządzenia stosować rysik, co pozwoliłoby na dokładniejszą obsługę. Ogólnie mówiąc sam wygląd nakładki producenta nie przypadł mi do gustu. Przypomina on raczej Androida z serii 2.x, zamiast nowoczesnego interfejsu jakim jest holo. To jest jednak kwestia gustu i komuś innemu interfejs przygotowany przez LG może się naprawdę spodobać.

Ilość oprogramowania jakie znajduje się domyślnie na urządzeniu może przyprawić o ból głowy niejedną osobę. Zaznaczam od razu, że recenzja nie ma na celu opisanie wszystkich z nich, a jednie najważniejszych. Domyślną przeglądarką internetową jest twór bazujący na kodzie AOSP i bardzo do niego podobny zarówno wyglądem jak i możliwościami. Różnice tkwią pod maską, bo przeróbka od LG znacznie lepiej wspiera nowoczesne standardy sieciowe. Do rąk użytkowników oddano także edytor wideo, dzięki któremu można szybko z dostępnych zdjęć i nagrań utworzyć jeden dłuższy film. Dostępne są w nim gotowe schematy (np. Podróże, Uśmiech), efekty takie jak ramki, nie brakuje opcji dodawania osobnego podkładu dźwiękowego. Użytkownik może także nanosić własny tekst, oraz dzielić filmy już istniejące jeżeli zajdzie taka potrzeba. Sama obsługa jest natomiast nieco mało wygodna. Po prostu nawet na tak dużym ekranie operowanie na bardziej zaawansowanych aplikacjach nie jest łatwe.

Do tworzenia notatek znajdziemy aż dwie aplikacje. Obie co ciekawe są dosyć rozbudowane, acz przeznaczone do innych zastosowań. Pierwsza zdecydowanie celuje w notatki tekstowe, ale pozwala dodawać do nich obrazy, zdjęcia, dźwięki, daty, czy nawet dane lokalizacyjne. Druga natomiast to wirtualna kartka papieru, na której przede wszystkim możemy pisać i rysować jednym z czterech dostępnych narzędzi (długopis, flamaster, pędzel, kreda) regulując ich grubość i matowość pisma. W tym wypadku możliwe jest nawet notowanie bezpośrednio na pulpitach poprzez użycie odpowiedniej opcji z menu szybkich ustawień. Po raz kolejny jednak trzeba wspomnieć, że bez rysika jest to mało przydatny bajer, na co dzień po prostu nie używany. Wbudowany manager plików jest prosty, łatwy w obsłudze i z przyjemnością widziałbym coś takiego na co dzień na swoim urządzeniu. Pozwala on ręczne przeglądanie pamięci, jak i bezpośredni szybki dostęp do zdjęć, muzyki czy filmów. Problemu nie stanowią dla niego pliki skompresowane. Wzorem notatników znajdziemy tu również dwie aplikacje dotyczące języków obcych: pierwszą z nich jest po prostu słownik wyświetlający opisy wyszukiwanych fraz i pozwalający na tworzenie fiszek, drugą natomiast Quick Translator do tłumaczenia danych odczytywanych za pomocą aparatu i rejestrowanych mikrofonem.

Dialer oraz aplikacja do obsługi wiadomości SMS i MMS spisują się bardzo dobrze. Pierwszy zawiera podpowiedzi działające w oparciu o słownik T9, drugi natomiast pozwala na wybór kodowania wiadomości i automatyczne obcinanie polskich znaków w celu możliwości pisania dłuższej wiadomości (wspominam o tym ze względu na rosnące koszty wraz z przełączaniem na kodowanie UTF-8). Nie każdemu musi natomiast przypaść do gustu wygląd konwersacji. Te są przedstawiane w formie bąbelków, które szczerze więcej mają moim zdaniem wspólnego z dziecinadą niż klasą jakie powinno reprezentować to urządzenie. Na całe szczęście istnieje możliwość pewnej zmiany ich wyglądu i tym samym doprowadzenia chociaż do pewnego stopnia w dziedzinie estetyki. Na sporą uwagę zasługuje QuickRemote, dzięki któremu poprzez wykorzystanie modułu podczerwieni w jaki jest wyposażony ten model LG możemy zamienić telefon na uniwersalny pilot. Sprawdziłem jak ta funkcja się sprawuje i bardzo dobrze poradziła sobie z telewizorem Samsunga (czysta złośliwość) oraz Sharpa. Niestety nie byłem w stanie kontrolować dekodera sieci nc+, pomimo, że teoretycznie jest on wspierany. Jeżeli już działa, opcja ta nie ma się czego wstydzić: zmiana głośności, kanałów, wybór ulubionych, źródła sygnału czy po prostu włączanie i wyłączanie urządzenia, to są najczęściej używane funkcje.

Bardzo spodobała mi się aplikacja pogodowa z którą stykamy się już na samym początku w formie widgetu na ekranie głównym. Jest ona prosta, ale to stanowi właśnie jej największą zaletą. Użytkownik może wybrać ręcznie miejscowości do wyświetlania, a także bazować na aktualnej lokalizacji urządzenia. Dane pogodowe zarówno na aktualny dzień i jak i kilka do przodu zapewnia natomiast serwis AccuWeather. Również prosta ale i równie przydatna okazała się aplikacja do zadań, w której po prostu wprowadzamy zadania do wykonania. Te oprócz tematu mogą zawierać opcjonalny opis, wymaganą datę ukończenia, a także ustawione przypomnienie. Rzecz jasna nie zabrakło wszystkiego co podstawowe, a więc alarmów, stopera, czasu światowego, całkiem rozbudowanego kalkulatora, czy też dyktafonu. Na telefonie znajdziemy również galerię ze wsparciem dla zdjęć przechowywanych w usłudze Google+, nieco zmodyfikowany kalendarz, a także odtwarzacze dla muzyki i materiałów wideo. Braku natomiast klienta biurowego, bo trudno za takiego nazwać aplikację POLARIS Viewer 5, która służy jedynie do otwierania plików i nie pozwala na ich edycję. Dziwi to tym bardziej, że przy taki ekranie naprawdę coś da się zrobić. Użytkownicy skazani są więc na samodzielne kupienie czego innego, lub skorzystanie z darmowych rozwiązań jak Quickoffice od Google czy pakiet Kingsoftu. Muszę tu również wspomnieć, że nie wszystkie z dostępnych aplikacji posiadają interfejs w języku polskim. Niektóre z nich, chociażby głosowe sterowanie urządzeniem nie wspierają naszego rodzimego języka. Pozostaje powiedzieć szkoda.

Stanowczo nie przypadła mu do gustu klawiatura od LG, która jest po prostu znacznie „przebajerowana” i nawet przy tak dużym wyświetlaczu jej obsługa nie należy do czegoś, co będę dobrze wspominał. Do tego jest najzwyczajniej w życiu po prostu brzydka wizualnie. Również słownik nie jest zbyt dobry i wielu słów nie będzie nam w stanie zaproponować. Najlepiej zdecydować się na coś innego, chociażby klawiaturę od samego Google dostępną od jakiegoś czasu w sklepie Play. Wśród aplikacji od wspominanego Google znajdujących się na urządzeniu fabrycznie znajdziemy natomiast: przeglądarkę Chrome,, GMail, klienta sieci Google+, komunikator Hangouts, Kiosk i Książki Play, mapy oraz system nawigacyjny, klienta YouTube, a także oczywiście dostęp do samego sklepu Google Play i ustawień związanych z kontem. Na koniec warto dodać, że LG bardzo zachęca do integracji urządzenia z chmurą w postaci usługi Dropbox. Wiele z wymienionych tu aplikacji od producenta pozwala na synchronizację danych w jej obrębie, o ile oczywiście dodamy odpowiednie konto. Ogólnie mówiąc, producent oferuje nam naprawdę ogromną ilość funkcji, choć trudno mi odpowiedzieć na pytanie czy znajdzie się ktoś, kto wykorzysta chociażby połowę w nich.

2 4
© dobreprogramy
s