LG G2 — Smartfon magiczny

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Wydajność

Po flagowcu można spodziewać się najwyższej możliwej wydajności oraz braku jakichkolwiek kompromisów. Tak jest też w praktyce. Testowy model został wyposażony w procesor Qualcomm Snapdragon 800 posiadający 4 rdzenie, każdy taktowany częstotliwością aż 2,26 GHz. Do tego dochodzi 2 GB pamięci RAM, oraz układ graficzny Adreno 330. Ogółem, najwyższa możliwa półka, która powinna zapewnić nam niesamowitą wydajność, a także spory zapas mocy z myślą o przyszłości. Czy tak jest w praktyce? Niestety, nie do końca, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i w zasadzie pokazało, że pomimo sporej ceny urządzenia, można się na nim zawieść. Pierwszym problemem jaki w zasadzie odczuwa się na co dzień jest nakładka producenta. Wspominana wcześniej duża ilość aplikacji po prostu robi swoje, działa w tle i zabiera całkiem sporo zasobów. Po dodaniu swoich aplikacji sytuacja tylko się pogarsza. Nie mam ich wcale za wiele, raptem kilka, a mimo to po zaraz po włączeniu urządzenia ilość wolnej pamięci RAM oscylowała w granicach 500-600 MB. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że nieużywana pamięć tego typu to pamięć zmarnowana, a system radzi sobie z jej przydziałem i zwalnianiem bardzo dobrze, ale chciałem pokazać samą skalę zjawiska. Zajęte było 1,4 – 1,5 GB RAM… mniej pamięci jest zajęte na moim laptopie z 64-bitową wersją Windows 8.1… jak dla mnie coś tu stanowczo jest nie tak, jak być powinno. Efekt tego zjawiska w połączeniu z innymi zasobami jakie są angażowane przez różnorakie procesy, najwyraźniej niedopracowaną nakładkę, oraz nie najnowszego już Androida jest prosty do przewidzenia – dosyć często będziemy w stanie zauważyć pewne opóźnienia w działaniu interfejsu, przewijaniu pulpitów czy podczas wędrowania po opcjach. Czy jest to coś, czego szukamy w urządzeniu typu high-end? Wolę nie udzielać odpowiedzi na to pytanie.

Wspomniane problemy dałoby się jednak przeżyć, bo przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby część domyślnie dostępnych aplikacji nawet zupełnie wyłączyć. Gorzej wygląda sytuacja podczas dużego obciążenia. Dostępna moc jest ogromna, ale jest to okupione sporym zarówno użyciem energii, jak i wydzielaniem ciepła. Ten drugi czynnik w perspektywie dłuższej zabawy powoduje throttling procesora – w celu ochrony układu przed uszkodzeniem taktowanie jest zmniejszane. Doskonale zobaczycie to na następnej stronie, gdzie dostępne są wyniki testów syntetycznych. Zostały podzielone one na dwie sekcje, najpierw wykonane na „zimnym”, a następnie na rozgrzanym urządzeniu. O ile te pierwsze stawiają zgodnie z przewidywaniami model ten w ścisłej czołówce, o tyle po rozgrzaniu widzimy spadek wydajności dochodzący do 30-40%! Podczas długiej zabawy w wymagające gry może dochodzić do tego samego i nawet jeżeli nie stracą one płynności już teraz, to co będzie za chociażby pół roku, gdy pojawią się tytuły potrafiące wycisnąć z tego Snapdragona siódme poty? Niestety, w wypadku takich sytuacji ciężko to nazwać urządzeniem przyszłościowym, przynajmniej dla fanów mobilnej rozrywki.

Nic zarzucić natomiast nie można wydajności pamięci wbudowanej w urządzenie. Sekwencyjny odczyt na poziomie ponad 110 MB/s, losowy aż 15 MB/s to ścisła czołówka. Bardzo dobrze wypada również w wszelkich operacjach związanych z bazami danych (AndroBench używany do pomiaru tej wydajności sprawdza ją przy użyciu SQLite). Przyczepić się można to ilości tej pamięci… wbudowane 16 GB to całkiem sporo, ale dla użytkownika pozostaje tak naprawdę jedynie nieco ponad 8 GB, a złącza kart microSD tutaj nie uświadczymy. Moda kierująca użytkowników w stronę chmury jest bezlitosna, ale w wypadkach takich jak ten również bezsensowna, bo posiadając kilka gier nie będziemy w stanie np. nagrać żadnego filmu (streaming od razu w chmurę?). Do dyspozycji jest jeszcze wariant 32 GB, ale dla wymagających użytkowników i to zapewne nie będzie wielkością wystarczającą.

Wyniki testów syntetycznych

W wypadków testów wydajnościowych z lewej strony zostały zaprezentowane wykonane wyniki po jednokrotnym teście, gdy urządzenie było "zimne", w żaden sposób wcześniej nie obciążane. Po prawej stronie znajdują się powtórzone pomiary gdy układy rozgrzały się i w konsekwencji w trakcie testów ich taktowanie spadało poniżej nominalnego.

1 3
© dobreprogramy
s