LG G2 — Smartfon magiczny

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Łączność i multimedia

Jak przystało na główny model, w G2 nie zabrakło w zasadzie niczego w kwestii łączności ze światem i użytkownikowi może jedynie zabraknąć czasu na wykorzystanie wszystkich jego możliwości. Wspiera on GSM w zakresach 850/900/1800/1900, HSDPA 850/900/1900/2100 a także LTE 900/1800/2100 /2600/850. W trakcie trwania testu urządzenie otrzymało aktualizację danych operatorów, a jako że jestem w Play jaki niedawno wprowadził obsługę LTE, w opcjach możliwe stało się wybranie również tej opcji. Ze względu na brak zasięgu tej technologii w moim regionie nie mogłem jednak sprawdzić, jak spisuje się to w praktyce. Zasięg modułu Wi-Fi, który jest dwuzakresowy i wspiera standardy 802.11 a/b/g/n/ac oceniam bardzo dobrze. Według aplikacji Wi-Fi Analyzer cechował się on mocą o 10 dBm większą niż Nexus 4 znajdujący się w tym samym miejscu, co pozwoliło na zasięg i szybkie działanie łączności bezprzewodowej w obrębie całego budynku i nieco poza nim.

Jakość rozmów jest dobra, zarówno po stronie nadawcy jak i odbiorcy, nie ma problemów ze zrozumieniem się, jakimikolwiek trzaskami czy szumami, bo takowe po prostu nie występują. Głośnik do rozmów jest wystarczająco głośny i nie byłem ani razu zmuszony do używania go z maksymalnym poziomem głośności. Zawodzi natomiast głośnik główny, który o ile jest dosyć głośny i zlokalizowany tak, że niezależnie w jaki sposób położymy telefon nic go nie wycisza, o tyle jakość dźwięku z niego pochodzącego daleka jest od ideałów. Dźwięk jest bardzo sztuczny, płaski, nadaje się tylko do prostych dźwięków, przy ulubionych kawałkach stosowanych w formie dźwięku możemy jedynie zrazić się do sprzętu za to, że traktuje je w taki brutalny sposób. Problem pojawia się także podczas oglądania wideo lub grania, bo wtedy najczęściej sami zakrywamy sobie głośnik ręką. Podobne rozczarowanie dotyczy słuchawek zawartych w zestawie. Pozwalają one na używanie radia FM, posiadają przyciski do regulacji głośności i wymienne końcówki no i w zasadzie tyle dobrego można powiedzieć. Jakość dźwięku jest całkiem niezła, ale można zapomnieć o jakichkolwiek basach czy naprawdę głębokim brzmieniu. Na szczęście jest to tylko ich sprawka, po przy nausznych słuchawkach Blaupunkt jakich używam na co dzień dźwięk był bez zastrzeżeń.

Idąc dalej, widzimy cały zestaw dosłownie do wszystkiego: chcecie Bluetooth 4 z A2DP? Proszę bardzo. Obsługa NFC? Nic prostszego. Podczerwień? Tak, jak już wspominałem, bez problemu posłuży do obsługi nie tylko telewizora, ale i innych urządzeń tego typu. Co prawda smartfon nie został wyposażony w dedykowane złącze HDMI, ale poprzez użycie adaptera SlimPort można wykorzystać microUSB. To posłuży również bezproblemowo do podłączenia dodatkowej pamięci przenośnej za pomocą OTG (on-the-go). Rzecz jasna nie zabrakło także żądnych czujników: akcelerometr, żyrokompas, kompas, a także A-GPS ze wsparciem dla systemu GLONASS. G2 posiada także czujnik zbliżeniowy i funkcję sterowania mediami za pomocą samego zachowania poprzez użycie przedniej kamery. Po uaktywnieniu odpowiedniej funkcji telefon zatrzymuje multimedia odtwarzane na ekranie gdy obrócimy wzrok gdzie indziej. Podobnie nie będzie wygaszał ekranu jeżeli „zauważy”, że ciągle coś na nim czytamy. W praktyce spisuje się to tak-sobie, bo wystarczy nieco słabsze oświetlenie, aby wspomniane funkcje nie radziły sobie najlepiej, poza tym dostosowane są one tylko do niektórych aplikacji, a więc ktoś używający tych bardziej egzotycznych może zapomnieć o wsparciu tej technologii.

Aparat i kamera

Aparat jaki LG postanowiło zastosować w swoim najnowszym flagowcu bez wątpienia zwraca na siebie uwagę. Ma on 13 Mpx i pozwala na robienie zdjęć o maksymalnej rozdzielczości 4128x3096 px, choć domyślnie ze względów na popularność rozwiązań panoramicznych jest to 4160x2340 px. Najważniejsze jest jednak to co pod maską, a więc optyczna stabilizacja obrazu, dzięki której możliwe ma być wykonywanie ostrych zdjęć nawet przy pewnym poruszeniu. Po wykonaniu kilku testowych zdjęć muszę przyznać, że ta funkcja naprawdę działa i zdjęcia np. roślinności wyglądają dobrze pomimo tego, że warunki atmosferyczne nie były najlepsze (umiarkowany wiatr). Sama jakość zdjęć jako taka jest już natomiast nie imponuje. Z jednej strony, są one naprawdę niezłe, z drugiej jednak, ciągle nie było to coś, co mnie osobiście skłoniłoby do rezygnacji z aparatu kompaktowego jakiego używam. Lampa doświetlająca spisuje się dobrze, jej światło jest dosyć naturalne.

Z przyczyn technicznych, a więc blokadą samego oprogramowania nie mogłem wykonać zrzutów z aplikacji aparatu, postaram się więc chociaż opisać co ona oferuje. Najważniejsze są dostępne tryby, a tych nieco jednak jest: normalny, dynamika, panorama, retusz, sport, zdjęcia seryjne oraz inteligentny automat. Zachęcony możliwościami automatu z kompaktu postanowiłem sprawdzić jak sprawuje się on w wypadku LG i muszę przyznać, że całkiem nieźle, co ocenić możecie zresztą sami na zdjęciach testowych. Dodatkowe opcje to sterowanie migawką, jasnością, wyborem ostrości (automatyczny, manualny, oraz wykrywanie twarzy), a także regulacja balansu bieli. Oczywiście nie zabrakło ani samowyzwalacza, ani możliwości geotagowania zdjęć, choć co dziwne, domyślnie opcja ta jest wyłączona. Użytkownik może także zmieniać czułość ISO w zakresie od 100 do 800, jak również dodawać popularne efekty w postaci sepii, zdjęcia czarno-białego czy negatywu.

Jakość nagrań jest poprawna. Nie porywa, nie ma tu efektu „whow”, ale telefon naprawdę nie ma się czego wstydzić i z pewnością wystarczy do wykonania nagrania ciekawej sytuacji gdy pod ręką nie będzie żadnego innego, bardziej wyspecjalizowanego w tej dziedzinie urządzenia. Nagrywanie odbywa się w rozdzielczości Full HD (1920x1080 px) z wyborem 30 lub 60 klatek na sekundę. Również i tu działa stabilizacja optyczna. Ciekawa opcja to Audio Zoom, a więc możliwość wybrania poprzez naciśnięcie na ekranie miejsca, z którego rejestrowany dźwięk ma być głośniejszy. Wspomnieć warto jeszcze o przednim aparacie, którego matryca ma 2,1 Mpx i wykonuje zdjęcia w rozdzielczości 1600x1200 px. Jakość zdjęć pozytywnie mnie zaskoczyła – aparat ten powinien naprawdę dobrze spisywać się podczas wideo-rozmów czy przy używaniu dedykowanych klientów takich jak Skype.

Bateria

Muszę przyznać, że gdy ujrzałem oficjalną specyfikację urządzenia i informację o tym, że zawiera ono baterię o pojemności aż 3000 mAh byłem nieco zdziwiony. Wymiary nie są przecież największe, a jednak deklasuje on konkurencję – Galaxy S4 ma 2600 mAh, Xperia Z 2330 mAh, a HTC One tylko 2300 mAh. Celowo nie wspominam tu o Nexusie 5, bo ten definitywnie pod tym względem zawiódł chyba wszelkie oczekiwania jakie w nim pokładano. Tak spora pojemność powinna przełożyć się na naprawdę długi czas pracy, choć nie możemy zapominać o tym, że mimo wszystko mamy do czynienia z naprawdę dużym ekranem i bardzo wydajnymi podzespołami. Jeszcze zanim otrzymałem urządzenie do testów pozwoliłem sobie rzucić okiem na testy już dostępne w sieci, aby wiedzieć, na co się szykować. Mówiły one o dwóch pełnych dniach intensywnej pracy… Po przeprowadzeniu własnych testów uważam takie wyniki za jakąś parodię lub fantazję testerów.

Możliwe, że testowany przeze mnie egzemplarz nie był do końca sprawny, bo na pewno coś nie tak było z ładowarką dołączoną do zestawu – nie ładowała ona poprawnie, dlatego używałem zamiennie ładowarek z Nexusa 7 (2013) oraz Nexusa 4 – ale mimo to wyniki były dalekie od wspominanych przez inne osoby. Przy użytkowaniu polegającym na dosyć intensywnym korzystaniu z przeglądarki internetowej (Google Chrome), a także SMS i komunikatorów (GG/Hangouts/Messenger) i zaledwie kilku krótkich rozmowach urządzenie było w stanie wytrzymać od godziny 7 rano do około 23-24 z zapasem 20-25% energii, w efekcie czego i tak należało zostawić je na noc do ładowania. W wypadku grania czy intensywnego korzystania z aparatu czas ten poważnie się zmniejsza, nie ma więc mowy o pełnych dwóch dniach, choć jeden naprawdę intensywny jest bezproblemowo w zasięgu ręki. Było to do przewidzenia, fizyki się nie oszuka, a ten ekran jednak potrafi szybko wysysać energię. Na szczęście LG pofatygowało się o opcję oszczędzania energii aktywowaną po osiągnięciu określonego przez użytkownika stanu baterii. Wyłączenie niektórych funkcji jakie wtedy następuje pozwala na zachowanie urządzenia przy życiu gdy nie mamy dostępu do ładowarki.

Podsumowanie

Wystawienie ostatecznej oceny flagowcowi od LG jest dosyć trudne. Urządzenie niektórymi swoimi wadami naprawdę dało o sobie znać, przede wszystkim ciężką nakładką na Androida, oraz problemami z przegrzewaniem i zmniejszaniem taktowania. Nie zachwyca w nim głośnik, a aparat nie wykonuje zdjęć najwyższych lotów. Mimo wszystko muszę powiedzieć, że w przeciwieństwie do wielu innych smartfonów ten ma to coś, ma tę nutkę magii która powoduje, że ten sprzęt po prostu chce się mieć… Po prostu robi on niesamowite wrażenie, a niektóre z jego funkcji przyzwyczajają i uzależniają jak narkotyk, stanowią istną pożywkę dla gadżeciarza czy pasjonata. Dla osób zwracających uwagę na prestiż wadą może być sama marka, bo w towarzystwie nadal większe wrażenie zrobi wyciągnięcie Galaxy S4… Ale dzięki telefonom takim jak LG G2 ten impas na rynku mobilnym może zostać niebawem przerwany. Gdybym miał wybierać coś z flagowców dostępnych na rynku lub spośród serii Nexus… wybrałbym tego właśnie LG.

1 2 4
© dobreprogramy
s