r   e   k   l   a   m   a
reklama

Ładny doping, czyli czirliderki sposobem na powolną pracę programistów?

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Chociaż niekoniecznie zawsze tak jest, programiści postrzegani są jako osoby całe dnie spędzające przed monitorem, lekko wykluczone społecznie z uwagi na ciągłe dłubanie w kodzie oprogramowania. Monotonia takiego życia może tymczasem prowadzić do spadku wydajności pracownika, co dostrzegły azjatyckie firmy. Oczywiście do problemu podeszły na swój wyjątkowy sposób. W Chinach coraz częściej zatrudnia się czirliderki.

Naturalnie nie chodzi o wymachiwanie kolorowymi pomponami przed samym nosem pragnącego zdążyć na czas z projektem dewelopera, bo akrobatyka działa w przypadku zawodów sportowych. Korporacjom zależy na dobrym samopoczuciu zatrudnionych, a więc w większości męskiej części kadry, nie za bardzo chętnej udzielać się towarzysko. Dlatego też zaczęły testować, jak obecność pięknych, schludnie ubranych dziewczyn, skorych do rozmów, a także potrafiących popisać się świetnym poczuciem humoru, wpływa na poprawę pracy. Okazuje się, że w Azji faktycznie takie podejście działa.

Przyjemniejsze, a przy tym wcale nie częstsze, stało się robienie przerwy na kawę, kiedy w kuchni można pogadać z kimś atrakcyjnym na różne tematy. Po powrocie do swego stanowiska zapał do roboty podobno programistom wraca, zaś po domknięciu etapów projektu na dany dzień nic nie stoi na przeszkodzie, aby z czirliderką zagrać chwilę np. w ping-ponga. Zawsze to przy okazji świetny pretekst do skończenia tego, co ma się akurat na tapecie, dużo szybciej. W naszej rzeczywistości takie coś by nie przeszło.

W Polsce wynajmowanie hostess do zabawiania pracowników zbyt bardzo by się chyba kojarzyło z paniami do towarzystwa, oferującymi zazwyczaj szerszy wachlarz usług niż same konwersacje plus robienie kawy. Takich rzeczy się u nas nie próbuje głównie z obawy przed oskarżeniami o szowinizm czy uprzedmiotowienie kobiet i potem głośne reportaże w telewizji publicznej, podczas gdy zatrudnianie asystentek jest na porządku dziennym. Może więc podejść do sprawy jak do najęcia trenera rozwoju zawodowego? O ile w ogóle zdolnym rodzimym programistom potrzebna jest dodatkowa motywacja...

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieAsus VivoBook Flip 14: laptop, który staje się tabletem