Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze

Współczesny smartfon to urządzenie generyczne. Szklany kafelek z dużym ekranem i tysiącami punktów w benchmarkach typu Antutu. Czasami producenci zrobią coś szalonego i dodadzą zagięty ekran, czy przycisk w innym miejscu. Gdyby pousuwać loga ze sprzedawanych urządzeń, to momentami by było ciężko określić ich producenta (o rozróżnieniu modeli z portfolio poszczególnych producentów już nie wspominając*).

Kiedyś było ciekawiej

Pamiętacie jeszcze telefony sprzed lat? Były ciekawsze, inaczej zbudowane. I nie mówię tu o popularnych i oklepanych urządzeniach typu Nokia 3310, bo jest o wiele więcej ciekawych i zapomnianych już telefonów, w których producenci prześcigali się o to kto będzie oryginalniejszy. I nie tyczyło to tylko nakładki na oprogramowanie, a praktycznie każdego elementu naszej słuchawki. W cyklu 3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze będę przybliżał po 3 modele, które moim zdaniem swoją oryginalnością miażdżą dzisiejsze smartfony. A kto uważa że dzisiejsze smartfony bezpłciowe nie są, niech rzuci we mnie starą Motorolą. Albo Xperią Pureness.

Argument 1: Sony Ericsson Xperia Pureness

Seria Xperia zawsze składała się ze smartfonów z systemem Windows bądź Android. Był jednak pewien wyjątkowy telefon, który nie był smartfonem, a prostą słuchawką, której głównym zadaniem było nic innego, jak pisanie smsów i wykonywanie rozmów. Gdy w 2009 roku Sony Ericsson pokazał koncepcyjną grafikę modelu o kodowej nazwie Kiki nikt się nim nie interesował, bo koncepty najczęściej kończą na etapie grafiki poglądowej, alternatywnie spotykają się z rzeczywistością i produkt gotowy do sprzedaży nawet nie przypomina pierwowzoru. W tym przypadku było inaczej.

r   e   k   l   a   m   a

Koncept nie tylko został zbudowany, ale został wprowadzony do sprzedaży pod nazwą Xperia X5 Pureness. Jego początkowa cena w Wielkiej Brytanii wynosiła około 600 Euro. Poza przeźroczystym wyświetlaczem nie mamy co liczyć na fajerwerki, w telefonie nie znajdziemy nawet aparatu - ciężko o podgląd wykonanej fotografii na monochromatycznym wyświetlaczu. Jak mawiał jego producent:

Xperia Pureness zbliża się do telefonu komórkowego jako dzieła sztuki, a nie technologii.

Argument 2: Motorola A925

Słyszeliście o smartfonie Doov V1 z obrotową kamerą? Albo chociaż Oppo N1? To może coś bardziej znanego, ostatnio go widywałem na billboardach - Huawei ShotX.

Fajny bajer? Może i tak, ale na pewno nie nowość. Już na początku minionej dekady obrotowe aparaty stosował w telefonach z klapką Samsung czy chociażby Motorola, jak w modelu A925.

Poza aparatem VGA obracanym za pomocą specjalnego suwaka obok obiektywu, telefon oferował korzyści płynące z rodzącej się sieci 3G (w 2003 roku nikt jeszcze nie myślał o LTE), jak np. wideorozmowy. Kolejnym ciekawym rozwiązaniem jest wbudowany GPS z obsługą A-GPS, czy chociażby oporowy wyświetlacz dotykowy. Całość była kontrolowana przez Symbiana w wersji 7 ze znaną z telefonów Sony Ericsson nakładką UIQ. Główną wadą modelu była urywająca się taśma aparatu.

Argument 3: Pantech C810

Powstaje wiele różnych aplikacji-klawiatur na nasze współczesne smartfony, każda z nich stara się uprzyjemnić nam pisanie. Nic jednak nie jest w stanie zastąpić mi fizycznej klawiatury, o której producenci starają się zapomnieć (da się jeszcze znaleźć smartfony z klawiaturą w krajach azjatyckich czy USA, w Europie ich jednak nie uświadczymy - producenci, a raczej ich księgowi, uważają że Europejczyk kupi tylko telefon o budowie iPhone'opodobnej). Z tego trendu próbuje się wybić jedynie BlackBerry, ale ich ostatni model Priv zabija swoją ceną.

Kiedyś wbudowanie klawiatury nie było problemem (nie pojawiał się tez argument, mówiący o zwiększeniu grubości telefonu czy o tym, że taka klawiatura podnosi jego cenę). Jedynym dylematem było wybranie typu klawiatury - klasycznej alfanumerycznej lub pełnej QWERTY. I tu pojawia się koreański Pantech pokazujący telefon z obiema klawiaturami.

Poza nietypową klawiaturą mamy do czynienia z klasycznym smartfonem nie odstającym specyfikacją od innych smartfonów z 2009 roku, pracującym pod kontrolą systemu Windows Mobile 6.0.

Mam nadzieję, że już nie macie wątpliwości co do tego, że kiedyś telefony były o wiele ciekawsze od tych współczesnych. Jeśli jednak nadal wolicie współczesność, to postaram się by kolejne 3 argumenty zmieniły Wasze myślenie.

* Kto umie bez problemu odróżnić od siebie modele Samsunga jest dla mnie mentorem. 

sprzęt oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze