Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze — część 3

Witajcie ponownie w moim comiesięcznym cyklu, w którym próbuję (niekoniecznie na siłę) udowadniać, że dawniej telefony komórkowe miały w sobie więcej polotu, nie ograniczając się do tafli szkła i prostokąta z opatentowanymi zaokrąglonymi rogami.

Argument 7: Sony Ericsson P800

Przed mariażem szwedzkiego giganta sieciowego z japońskim producentem elektroniki, to właśnie Ericsson tworzył zaawansowane telefony, które dzisiaj nazywamy smartfonami. Ba, to właśnie firma Ericsson w 1999 roku wprowadziła nazwę "smartphone", co opisywałem w jednym z wcześniejszych wpisów na blogu. Następcą ericssonowych smartfonów stał się pierwszy flagowiec nowo powstałej w 2002 roku marki Sony Ericsson, model P800 o nazwie kodowej Linnea.

Pod względem podzespołów otrzymywaliśmy wszystko to, co dało się upakować w urządzeniu mobilnym sprzed 14 lat. 2.9 calowy wyświetlacz wykonany w technologii oporowej o rozdzielczości 208x320 pikseli pozwalał na sterowanie telefonem za pomocą dotyku lub dołączonego do zestawu stylusa. Interface telefonu zmieniał się w zależności od tego, czy klapka z klawiaturą była zamknięta czy otwarta - rozwiązanie to powróciło w zeszłorocznym Samsungu Galaxy S6, po nałożeniu nakładki z klawiaturą QWERTY autorstwa BlackBerry.

r   e   k   l   a   m   a

Pamięć telefonu wynosiła (skromne na dzień dzisiejszy) 16 MB, które mogliśmy rozszerzyć przy pomocy karty pamięci Memory Stick Duo. Za obliczenia odpowiadał 32-bitowy procesor Philipsa - Nexperia PNX4000 o taktowaniu 156 MHz. Jest to również jeden z pierwszych telefonów, w których zastosowano aparat o rozdzielczości VGA. Wbudowana bateria o pojemności 1000 mAh pozwalała (zdaniem producenta) na 16 dni działania w trybie czuwania.

Telefon działał pod kontrolą systemu operacyjnego Symbian w wersji 7.0, wzbogacony o nakładkę systemową UIQ 2.0, opracowywaną i stosowaną wcześniej przez Ericssona pod nazwą Quartz 6.0.

Argument 8: Marlboro Phone

W tym przypadku nie skupimy się na urządzeniu o przełomowych na swoje czasy możliwościach, ani na jego oprogramowaniu. Nie znaczy to jednak, że temu tworowi azjatyckiej inżynierii brakuje funkcjonalności, bo funkcję posiada.

Telefon z 2006 roku posiada schowek na 7 papierosów. Oczywiście pewna marka wspomniana w nazwie telefonu została użyta bez zgody jej właściciela (co nie powinno dziwić w chińskim telefonie), dlatego model występował też pod nazwami Marlbara M508 czy bardziej miłym dla ucha XYW 3838.

Argument 9: Siemens SK65

Powróćmy z krajów azjatyckich do Europy, tam czeka nas niemiecki Siemens.

Jeśli ktoś w 2004 roku nie mógł się zdecydować między telefonem z klasyczną klawiaturą alfanumeryczną, a pełną klawiaturą QWERTY, to znalazł urządzenie idealne. Niestety, poza ciekawie rozwiązaną klawiaturą nie znajdziemy w nim bardziej zaawansowanych smaczków, pod względem specyfikacji i oprogramowania był to klasyczny, prosty telefon. Ciekawostką może być możliwość obsługi poczty BlackBerry, o czym już kiedyś wspominałem tutaj.

To na tyle w dzisiejszym zestawieniu. Jeśli nadal nie udało mi się przekonać Ciebie do tego, że dawniejsze telefony są ciekawsze od tych współczesnych, to znaczy że następnym razem muszę postarać się bardziej.

Zapraszam również do zapoznania się z moimi poprzednimi wpisami :) 

sprzęt oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze