Dziś było już wczoraj
liczba publikacji: 19pierwszy wpis: 15 Października 2015ostatni wpis: 27 Maja 2017

Seria opisująca m.in. historię urządzeń mobilnych.

Grande Valse, czyli historia najpopularniejszego dzwonka świata

Są takie rzeczy, które albo się kocha, albo nienawidzi. Coś jak produkty firmy Apple, sery pleśniowe, mobilny Windows czy Fiat Multipla. Do tej listy dopisałbym jeszcze dzwonek Grande Valse, czyli może bardziej swojsko brzmiące "Nokia Tune". W czasach, gdy Nokia była potęgą, charakterystyczne "tyryryry tyryryry tyryry-ry-ryyy" stanowiło nierozłączny element naszej codzienności, Nokia Tune rozbrzmiewało na ulicy, w sklepach i w naszych własnych kieszeniach. Istna katorga dla ludzi, których ten dzwonek irytował .

3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze — część 2

Jak wspominałem już w pierwszej części, dzisiejsze smartfony to urządzenia generyczne, tworzone do pobijania rekordów w benchmarkach, w których zupełnie brakuje polotu. Kiedyś telefony były ciekawsze, tworzone z pasją. A przynajmniej ja mam takie zdanie, co zamierzam poprzeć kolejnymi trzema argumentami.

Argument 4: Nokia 3220

Telefony posiadające ciekawe funkcje są najczęściej przeznaczone dla osób o większej zasobności portfela, a osoby mniej zamożne są skazane na telefony przeciętne, często o słabszej specyfikacji i wątpliwej jakości.

3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze — część 3

Witajcie ponownie w moim comiesięcznym cyklu, w którym próbuję (niekoniecznie na siłę) udowadniać, że dawniej telefony komórkowe miały w sobie więcej polotu, nie ograniczając się do tafli szkła i prostokąta z opatentowanymi zaokrąglonymi rogami.

Argument 7: Sony Ericsson P800

Przed mariażem szwedzkiego giganta sieciowego z japońskim producentem elektroniki, to właśnie Ericsson tworzył zaawansowane telefony, które dzisiaj nazywamy smartfonami. Ba, to właśnie firma Ericsson w 1999 roku wprowadziła nazwę "smartphone", co opisywałem w jednym z

3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze — część 4

Wracamy do cyklu, w którym próbuję Was przekonać do tego, że dawniejsze telefony miały w sobie więcej polotu, niż smartfony leżące na dzisiejszych półkach sklepowych. Oczywiście, dzisiejsze urządzenia są nieporównywalnie bardziej wydajne od tych sprzed kilku lat i dają nam możliwości, o których dawniej mówiliśmy w kategorii dalekiej przyszłości - niestety, w większym lub mniejszym stopniu wszystkie są do siebie podobne.

3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze — część 5

Witajcie w piątej (już) części zestawienia, w którym przeciwstawiam się nudzie współczesnych smartfonów (chyba, że tylko ja nie widzę "tego czegoś" w bryłkach pokrytych taflą szkła) i staram się pokazać Wam zapomniane już telefony, które choć nie dorównywały wydajnością współczesnym smartfonom, to sprawiały, że mimo ich wad każdy z nas chciał je posiadać.

Argument 13: Sharp Sidekick LX 2009

Mamy rok 2009.

Kilka zdań o telefonach, które powinny wrócić na półki sklepowe [felieton]

Wchodzicie do dowolnego sklepu z elektroniką, kierujecie się na dział z telefonami. Widzicie, że macie przed sobą ogromny wybór, ilość marek, kolorów i ich cen przytłacza. Ten wybór jest jednak teoretyczny, bo mimo tylu kombinacji i tak wiem co wybierzesz - zapewne będzie to bryłka pokryta taflą szkła. No, chyba że mnie zaskoczysz i pójdziesz na drugą stronę wyspy z telefonami, gdzie na samym jej końcu leży z 10 featurephone'ów, czyli czegoś, co dawniej nazywaliśmy Nokią 3310.

Twój wybór sprowadza się do tego, że w zasadzie nie masz wyboru.

3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze — część 6

W szóstej części cyklu kontynuujemy odkrywanie często zapomnianych już telefonów, które oferowały sporo ciekawych funkcji lub zaskakiwały swoją oryginalnością. Wiele z tych funkcji zostało zapomnianych, aby powrócić we współczesnych smartfonach, ale są też takie, które zwyczajnie się nie przyjęły. Zapraszam do przypomnienia sobie bądź też poznania kolejnych trzech modeli.

Argument 16: Toshiba Portege G500

Coraz częściej decydując się na nowy telefon zwracamy uwagę na obecność czytnika linii papilarnych.

3 argumenty za tym, że kiedyś telefony były ciekawsze — część 7

Witajcie w siódmej już części cyklu, w którym przypominam zapomniane, ale ciekawe telefony, które nawet na dzień dzisiejszy potrafią zaskakiwać. Robią to na różne sposoby - jedne zadziwiają swoimi rozwiązaniami software'owymi, drugie są zbudowane w nietypowy sposób, a jeszcze inne... po prostu zaskakują swoim wyglądem.

Argument 19: Samsung SCH-B710

Od dłuższego czasu, w lepszy lub gorszy sposób producenci smartfonów próbują poprawić jakość zdjęć poprzez zastosowanie podwójnych kamer.